Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Obiady szkolne





Temat: Ponad 5 tys. szkolnych obiadów stanęło
Ponad 5 tys. szkolnych obiadów stanęło
w centrum miasta. Pan prezydent zwolnił konia trojańskiego SLD i przyjął na
jego miejsce myśliwego. Ten pewnie zaraz zrobi porządek z gołębiami
twojemiasto.gazeta.pl/katowice/1,35019,1810684.html





Temat: prosze o korekte menu:):):):)
> śniadanie 7:00:jajeczniczka na chudym bekonie,serek wiejski 3%

Przede wszystkim dodałabym jakieś warzywo, np. sałatkę z pomidorów, albo
kawałek papryki lub ogórek kiszony. Serek wiejski jest taki sobie do
tłuszczowych.

> obiad 13:płatki owsiane na zimno z jogobellą light (w szkole tak bym mogła je
> jeśc)

Mało! Dołóż przynajmniej marchewki, paprykę, kawałek Wazy pełnoziarnistej...
Ponadto lepiej, aby śniadanie było węglowodanowe, a obiad tłuszczowy. Może
płatki na śniadanie, a na szkolny obiad (skoro nie możesz jeść normalnego
obiadu) kawałek suchej wędliny, sera, warzywa, albo jakąś mieszankę
mięsno/sero/rybno-warzywną w pudełeczku.

> kolacja 16:30 ryba,warzywa,ser pleśniowy na deser

Może być. Tylko nie jesteś później głodna przed snem?

Jeśli nie możesz jeść normalnego obiadu, tylko jakąś przekąskę w szkole, to
lepiej abyś jadła 4 posiłki, tj. koło 16:00 obiad (mięso/ryba...) i koło 20:00
lekką kolację (np. zupę jarzynową).

To prawda, że Monti zaleca trzy posiłki, ale te jego trzy posiłki są
pełnowartościowe - to porządne śniadania, obiady i kolacje. Ktoś dobrze tu
zauważył, że jogurt to nie obiad :-)

A taka długa przerwa w jedzeniu - od 16:30 do 7:00 nie będzie Ci sprzyjać. Z
drugiej strony nie sposób przesunąć w czasie kolację, po takim
skromnym "obiedzie".





Temat: do I sekretarza Jacka B.
do I sekretarza Jacka B.
Szanowny Panie Jacku B. jaśnie I sekretarzu.

Niech Pan powie na wywiadówce u swojej córki w szkole innym rodzicom dlaczego
Miasto nie ma pieniędzy na remonty szkół lub zakup komputerów do pracowni
informatycznych albo na OBIADY dla mniej zamożnych dzieci. DLACZEGO - otóż
dlatego ze Bydgoszcz musi opłacać składki w trzech związkach gminnych, a dla
Pana 120 tysięcy złotych to niewielka kwota. Zważywszy na fakt ile Pan ukradł
z budżetu naszego Miasta jak był Pan w jego zarządzie - prawda (Polonia,
Łuczniczka itd.)Jaka korzyśc idzie dla tychże najmłodszych Bydgoszczan z
obecności w owych związkach? Jaka Panie Jacku B. Sekretarzu? Niech Pan
odpoweie swym wyborcom? Czy ich interesuje prestiż Bydgoszczy? Oczywiście ze
tak ale prestiż Bydgoszcz miałaby większy gdyby wszystkie szkoły pochwalić
się mogły doskonałym sprzetem komputerowym lub gdyby w Bydgoszczy nie było
dzieci niedożywionych. Ależ dla Pana panie Jacku 120 tysięcy złotych nie
uratuje pomocy społecznej - jasne ze nie. A ja Panu mówie ze owe 120 tysiecy
złotych to inaczej 24 tysiące (24 000) obiadów rocznie dla dzieci, po 5
złotych każdy. Idac dalej tym torem 24 tysiące obiadów rocznie to inaczej
2000 obiadów miesięcznie. Czyli 2 tysiące dzieciaków w miesiącu może zjeść
obiad w szkole. I nadal Pan twierdzi Panie Jacku Sekretarzu że to niewiele? A
gdzie Pana idee socjalistyczne i prospołeczne - chyba umarły razem z
pierwszym doświadczeniem korupcyjnym - prawda?

Z sali sesyjnej bydgoskiego Ratusza najwyższy czas Sztandar czerwony
wyprowadzić !!!




Temat: troszke odwrócona kolejnośc
> godz 7 i 10 :owoce, sok świeżo wyciskany

Czegoś takiego nie można traktować, jako śniadania.

> godz 13: tzw obiadek czyli kanapeczka z serem 0% i dźemem bez cukru

A to z pewnością też nie jest obiad.

Ogólnie rzecz biorąc za mało i ostatni posiłek zbyt wcześnie. Jeśli Twój
rozkład dnia nie pozwala na normalny obiad w porze obiadowej, to jedz 4
posiłki - porządne śniadanie, przekąska w szkole, porządny obiad po szkole i
lekka kolacja wieczorem.



Temat: Myjecie zęby w szkole?
Ja raczej nie mam z tym problemu, bo jem 2 razy dziennie:/(śniadanie przed
szkolą i obiad po szkole), ale jak juz musze cos z jeść w szkole to ide do
łazienki i płucze zęby przeznaczonym do tego płynam. Moze to nie wystarczajace
ale jednak glupio mi jest myc w szkolnej toalecie:/



Temat: Pociski z Iraku bez gazu , Dukaczewski idiota
Ile kosztowaly pociski, ile kosztuja szkolny obiad
Polski wywiad wojskowy mial zakupic 17 sztuk po 5 tysiecy amerykanskich dolarow
kazda , razem daje to 85 tysiecy dolarow , czyli prawie pol miliona zlotych .
Za takie pieniadze ile obiadow mozna by kupic polskim dzieciom z biednych domow
w stolowkach szkolnych ? Wychodzi , ze ponad 100 tysiecy , czyli kilkadziesiat
tysiecy polskich dzieci przez nastepny rok szkolny moglyby byc najedzone .



Temat: MinFin czci Dzień Dziecka
MinFin czci Dzień Dziecka
"Szkolne księgowe wypatrzyły, że nowa ustawa o VAT, która weszła w życie 1
maja, nakłada 7-proc. podatek na obiady w szkolnych stołówkach, a także
obowiązek posiadania kas fiskalnych. Anna Sobocińska, rzecznik Ministerstwa
Finansów, stwierdza wprost: - Stołówki szkolne muszą odprowadzać podatek od
usług. Czy księgowe muszą mieć kasy fiskalne? To już zależy od wielkości
obrotów tych stołówek.[...]

Większość szkół zabezpiecza się na wypadek, gdyby podatek ich nie ominął.
Oszczędzają i kupują mniej produktów, choć wydają tyle samo posiłków.
Odkładają, by mieć pieniądze na podatek za maj i czerwiec, gdyby trzeba było
go jednak płacić. - Jeśli podatek dotknie szkoły, przez wakacje
rozstrzygniemy, o ile zmienimy cenę obiadów - zapowiada Leszek Kirzenkowski,
dyrektor SP 13."
______________________

Oj, panie dyrektorze, podatek jest liczony od 1 maja, we wrześniu dojdzie
jeszcze kara, oszczędności nie wystarczą. A kaskę fiskalną to się nabyło?
Nie? No to do pudła, przestepco skarbowy!

Socjalistyczne państwo dba o dzieci, bachory z pewnością to docenią, kiedy w
przedszkolu trzylatki będą dostawały fakturę VAT za otrzymaną właśnie w
okienku pomidorówkę.



Temat: Do eurosceptyków - teraz na poważnie!
alfalfa napisał:

> Skoro, jak piszesz, stawki są różne to zdaje się, że to pozostaje s gestii
> rzadu kraju członkowskiego jakie stawki u siebie ustala? Co więc z 22% vatem
na
>
> te obiadki? Może wręcz zminiejszyć go z 7% do 5%? Co stoi na przeszkodzie?
Rząd
>
> millerków? I o to obwiniasz UE?
> pzdr.

UE wymaga aby wymienione w moim poprzednim poście towary i usługi były
opodatkowane podstawowa stawką VAT. Zgodnie z wymogami UE podstawowa stawka
VAT nie moze byc niższa niż 15%.
Czyli, gdyby nawet nasz rząd obniżył stawkę podstawową VAT do najniższej
dopuszczalnej przez UE, czyli do 15% to i tak ceny obiadów w szkolnych
stołówkach podrożałyby o te właśnie 15%.
Bo UE wymaga aby ceny obiadów w stołówkach szkolnych były obciazone podstawowa
stawką VAT.

> Co więc z 22% vatem nate obiadki? Może wręcz zminiejszyć go z 7% do 5%?

Nie mozna.

> Co stoi na przeszkodzie?

Wymagania UE




Temat: Kobieto , martw się sama
Wywrot! A mnie sie udalo zalatwic ze w mojej dzielnicy,do niedawna samorzadnej
gminie wszystkie dzieci potrzebujace dostaja za darmo obiady.Oczywiscie nie
jest to wylacznie moja zasluga, ale walczylam o to.I mozna powiedziec,ze gmina
zamozniejsza ,ale tez potrzeby inlflastrukuralne ogromne - brak
kanalizacji,utwardzonych drog ,wodociagow.Wiec zeby te srodki samorzadowe
przeznaczyc na dozywianie dzieci trzeba bylo odpowiedniej polityki i grup
nacisku.Jeszcze dzis bedac przedpoludniem na pewnym spotkaniu upewnilam sie u
ludzi z Centrum Pomocy Spolecznej.Jakiekolwiek dziecko zgloszone przez szkole
ma obiady sfinansowane .I wiele innej pomocy lacznie z wyjazdami na obozy i
kolonie.I wiem ,ze w wielu wojewodztwach polnocnych,poludn.- wsch. nie jest tak.
Ale to nie znaczy ze nic sie nie udaje i wszyscy sa kombinatorami.



Temat: waza z zupą
Nie wiem. O tej sprawie słyszałam od mamy jednego z dzieci, Romki. Jej jest z
tego powodu przykro. Mowi, ze chciałaby, zeby dzieci romskie jadły i bawily sie
razem z innymi. Organizacją stołówki zawiaduje pani wicedyrektor. Dziewcvzynki
romskie, z którymi miałam kontakt, mniej wiecej dziesięcioletnie, niepytane, od
razu po "dzień dobry" powiedziały, ze nie lubia tej pani, bo ciągnie je za
uszy. Nie wypytywałam, czy inne dzieci też ciągnie, bo z zasady dzieci nie
wypytuję, wolę słuchać tego, co same chcą powiedzieć.
Ja widzę problem zupy, czy raczej wazy. Osobne siedzenie mogłoby byc wyborem
romskich dzieci albo przypadkiem. Niestawianie wazy przypadkiem byc nie moze.
W książce "Psozercy ze Svini" Gauss pisze, jak to ufundowano tam wszystkim
dzieciom z całej wsi obiady w szkole, po to zeby romskie miały choc jeden
przyzwoity posilek dziennie (bezrobocie wśrod tamtejszych Romów osiągnęło
100%}. Kiedy fundatorzy przyjechali zobaczyc, jak to wyglada, okazało się, ze
dzieci "białe" siedza przy stołach i sa obsługiwane, maja sztucce, a romskie
stoja w kolejce do okienka i nie dostają nozy ani widelcow.
Jak to czytalam, nie przyszlo mi do glowy, że u nas moze byc podobnie.
Ijaw, z dyrektorem o tym nie rozmawiałam, bo jestem tam osoba zupełnie z
zewnątrz i zupełnie nową, obcą, nie moge sie wtrącać, bo niby z jakiej racji.
On robi wrażenie niezlego managera z dobrą wolą, ale nie ma pojecia o
problemach międzykulturowych i wszystkim, co sie z tym wiąże. Byc moze będę w
tej szkole częściej i wtedy na pewno postaram się cos z tym zrobic.



Temat: ciekawostki z japonskiej szkoly
duzy nos
dzisiaj siedzialem podczas obiadu w szkole podstawowej w towarzystwie 1
klasistow.
mala urocza 7 latka wciaz atakowala mnie pytaniami. caly czas obserowala mnie z
bliska i w pewnej chwili rozmowa potoczyla sie tak:

dziewczynka - sensei (nauczycielu), dlaczego masz taki duzy nos?

chlopak obok - nie wiesz, to przeciez gaijin! oni wszyscy maja takie duze nosy!

ja - hmmm, no tak. nasze nosy sa troche wieksze od japonskich

dziewczynka dalej mnie obserwuje az wreszcie pyta bardzo powaznie - sensei, a
co jeszcze masz wiekszego od japonczykow???




Temat: ciekawostki z japonskiej szkoly
nekos napisał:

> dzisiaj siedzialem podczas obiadu w szkole podstawowej w towarzystwie 1
> klasistow.
> mala urocza 7 latka wciaz atakowala mnie pytaniami. caly czas obserowala mnie z
>
> bliska i w pewnej chwili rozmowa potoczyla sie tak:
>
> dziewczynka - sensei (nauczycielu), dlaczego masz taki duzy nos?
>
> chlopak obok - nie wiesz, to przeciez gaijin! oni wszyscy maja takie duze nosy!
>
> ja - hmmm, no tak. nasze nosy sa troche wieksze od japonskich
>
> dziewczynka dalej mnie obserwuje az wreszcie pyta bardzo powaznie - sensei, a
> co jeszcze masz wiekszego od japonczykow???
>
a mówią,że nauczyciel, to ma nielekkie życie )

rotfl, uwielbiam ten wątek.




Temat: ciekawostki z japonskiej szkoly
bezpieczenstwo
slyszalem dzisiaj ze jakis wariat biegal i wymachiwal sierpem do
scinania ryzu za idacymi do szkoly podstawowej dziecmi. nikt na
szczescie nie zostal ranny.
nie ma chyba tygodnia zeby podczas szkolnego obiadu dzieci nie byly
przestrzegane przed dziwnymi typami krecacymi sie w poblizu szkol.
ostrzezenia takie sa tez i w gimnazjach. nieciekawe typki napadaja
wieczorem na wracajace do domu uczennice.
u mnie w miescie dokladnie o godz. 15. jest codziennie komunikat
przez glosniki proszacy rodzicow o wychodzenie na zewnatrz i
sprawdzanie czy dzieci bezpiecznie wracaja do domow.




Temat: koszty dziecka
"...Bo dla mnie wyliczanie czynszu na pol z dzieckiem , kablowki lub jedzenia
jest szczytem bezczelnosci i tupetu.No jesli np czynsz wynosi 300 zl to w
przypadku trzech osob w domu wynosi 900?
> Jedyne co mozna podac to oplaty takie jak przedszkole , zlobek , swietlica ,
> obiady w szkole..."

No to ja jestem bezczelna, bo liczę czynsz jako część kosztów utrzymania
dzieci. A wiesz czemu? Bo gdybym nie miała dzieci, to wyprowadzając się z domu
nie szukałabym dwupokojowego mieszkania(żeby była jasność - malutkiego i
baaardzo "nieluksusowego")w pobliżu pracy (pracuję w centrum), które kosztuje
1100 PLN miesięcznie (tak tanio, bo po znajomości), tylko pokoju gdzieś na
peryferiach, którego koszt byłby zapewne 1/3 tej kwoty, którą płacę dzisiaj. A
i kablówki zapewne bym nie miała.

Pozdrawiam

B.




Temat: smutna uwaga z polski
ty wqrwiony musisz byc strasznie wqrwiony :)))
Ale cos w tym jest ,ja tez jalmuzny dawac nie umiem,bo wiem jak sam bym sie
glupio czul wyciagajac reke,wiec czuje sie glupio dajac i wole zalatwiac to
anonimowo.Dana chyba strzelila baka,bo to u wielu ludzi temat drazliwy,nie
jestesmy niestety przyzwyczajeni do widoku glodnych dzieci i zawsze w takich
chwilach czujemy nie wspolczucie a wscieklosc.
Tomek,powyzej tez mnie wqrwil przypisujac wine rozpijaczonym rodzicom.
Gowno prawda,w Polsce zawsze pilo sie duzo,teraz chyba ciutke mniej,a problem
byl za komuny rozwiazywany systemowo,rozne szkolne obiady,studenckie stypendia
stolowkowe...
Nie slyszalo sie tez by ktos dziecka do szkoly sredniej nie poslal,z powodu
braku kasy na bilet miesieczny,a teraz to nagminne-w pomorskiem cale obszary
endemicznego bezrobocia,w regionalnej telewizji jakies ckliwe programy pt.podaj
reke,a mnie sie scyzoryk otwiera na mysl jak niewielkiej kasy trzeba by te
najbardziej jaskrawe przypadki rozwiazac



Temat: Proponujecie odejść-tylko jak?!
Mam podobną sytuacje,ale nie zostawie go w moim mieszkaniu ze względu tez na dzieci które chcą mieszkac przeciez w swoim "domku".Niewiem czy skorzystasz z mojej rady ale dostałam od kogos z forum porade ze przeciez mozna takiego podac o alimenty i jezeli utrudnia wspólne zamieszkiwanie to starac sie o eksmisje:
gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.
Wtedy bedziesz miala alimenty,swoje pieniądze,jeszcze dodatek dla matki samotnie wychowującej dzieci i zawsze mozna zwrócic sie o pomoc do MOPSU w rejonie.Moje dzieci np,mają z MOPSU obiady w szkole,wiem ze nie będą głodne nawet jak mi nie da pieniędzy.Załoz najpierw sprawe o alimenty/czeka sie ok miesiąca na sprawe/ a dopiero potem o rozwód,bo on sie moze ciągnąc jezeli ci mąż bedzie utrudniał ale alimenty juz bedziesz miala.Ja tak mam zamiar własnie postąpic.Chce zostac w moim mieszkaniu z dziecmi i w spokoju bez człowieka który niszczy nam życie.
POzdrawiam cie serdecznie,zycze duzo siły,jak zaczniesz to potem poleci,trzymaj sie.
PS.Dzisiaj zgłosiłam mojego na leczenie przymusowe do Gminnej KOmisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych,jak sie nie zgłosi to go zamkną nakazem sądu i tez bedzie spokuj w domu.
Warto miec rzeczywiscie załozoną Niebieską Karte - porozmawiaj z Dzielnicowym,powinien taką ci załozyc jezeli bedziesz chciala.



Temat: Na cześć Reagana opuszczono w Gdańsku flagi do ...
Ja jestem pewny ze wszystkie samotne matki ktorym odebrano pomoc, ludzie ktorzy
po 40-stu latach pracy zostali wyrzuceni na bruk z tym spoliczkowaniem ktorym
jest stawka pomocy socjalnej w Polsce, dzieci ktorych nie bardzo stac na nowe
ubranie lub szkolne obiady i te wszystkie stare babcie ktore chodza i zbieraja
butelki sa na pewno zdruzgotane smiercia wujka Regana, ktory UWOLNIL ich od
socjalizmu. Teraz mamy kilku miliarderow, wiekszosc ktora nie moze sobie
pozwolic na wakacje z dziecmi i armie bezdomnych. To jest twoj kapitalizm, i
jeszcze nie widzielismy konca. To slepe poparcie dla USA, Regana, prawicy itd.
wcale nie jest lepsze od Stalinizmu.



Temat: o co tu chodzi?...
U mnie z kolei jest tylko jeden problem. Mój mąż za nic w świecie nie chce
przebywać w "tamtym" mieszkaniu - tj. mieszkaniu, które zostawił byłej i
synowi. W związku z tym spotyka się z synem na mieście, czasem u nas. Jest to
dobre latem, zimą natomiast sprawia pewien dyskomfort - szwendanie się po
parkach nie jest zbyt przyjemne. Z kolei u nas... po prawie 10 godzinach pracy
jestem nieco padnięta, a wiadomo, dzieciak po szkole, trzeba i obiad zrobić, i
pogadać troszkę - a mamy kawalerkę, więc to też troszkę skomplikowane. No ale
już od dwóch lat sobie jakoś radzimy...Była żona mojego męża w ogóle sie nie
wtrąca w ich spotkania, no ale chłopak ma już 16 lat i od pewnego czasu sam
decyduje o sobie. Z matką nie ma zbyt wielkiego kontaktu, mozna powiedzieć, że
głównie wychowuje go babcia, a potem ojciec - spotykają się niby tylko 3 razy w
tygodniu, ale to jest czas poświęcony wyłącznie na ich "męskie" rozmowy. Matka
w domu "bywa" i jest zajęta wyłącznie sobą.




Temat: Do eurosceptyków - teraz na poważnie!
janusz2_ napisał:

>
> Podatek VAT jest "nową, lepszą" formą podatku obrotowego. Gdzie i kiedy
> wprowadzono go po raz pierwszy - nie wiem.
>
> A co Ty sądzisz o podniesieniu cen obiadów w szkolnych stołówkach o jedną
> piątą? Ta jedna piata trafi do budżetu - a stąd nowe limuzyny dla rządu,
> wzrost wynagrodzeń prezesów agencji rządowych, 1,5 mln zł na remont willi
> premiera, itp.
> Zapewne prawdziwym socjalistom serca się radują.

i nie tylko socjalistom.
kazdy chce być potem dobry i dać co łaska.
i kazdy ma to zapewnione.
nawet ten biedak w kościele.
aleś my wszyscy dobre som.
ale na poważnie już.
co zrobić?
jak się przebić przez ten zwarty tłum złodziei?
czy jest tu kto mocny i uczciwy?
ja spełniam pozytywnie tylko w atomowej części swoje własne zapytanie.




Temat: Środa :)
Czarodziejko, gratuluję! Oby Cię to zbomilizowało do dalszej walki :-) Bo mnie
prawie zawsze demobilizuje :-P
I w ogóle Wam wszystkim należą się gratulacje za wytrwałość i samą decyzję o
zmianie na lepsze!
Dzisiejsze menu :-)
Śniadanie: 1 banan, kilka orzechów włoskich
Obiad: w szkole, więc tylko 1 kanapka: 2 kromki razowego posmarowane cienko
margaryną, plasterek szynki, 2 listki sałaty
Kolacja: a to już w domu, więc drożdżówka z jagodami :-PP Wiem, wiem, nie
powinnam, tylko cholewcia specjalnie dla mnie ją dla mnie kupiono :-) więc
wolałam już teraz zjeść, żeby mi nie chodziła po głowie ;-). Do tego 1 małe
jabłuszko i kilka listków gotowanej kapusty
Moje założenia spacerkowe na razie realizuję bezwzględnie, bo zwyczajnie mi się
podobają :-)) Przy takiej pogodzie aż żal tłuc się autobusami i tramwajami :-)
Pozdrrrrowionka :-)
Sillia




Temat: BIEDA najbardziej dotyka dzieci
Radco, nie pierwszy raz podejmujesz ten temat, ale poza stwierdzaniem faktu i
obwinianiem komunizmu, nic nowego do dyskusji nie wnosisz. A ja mam pytanie, co
Polacy robia z tym faktem? Jakich szukac rozwiazan? Za komuny jak bylo tak
bylo, ale cieply obiad w szkole sie znalazl. A ja czytam o szkolach z
oddzielnymi posilkami dla "biednych" i "bogatych".



Temat: Radni PiS wyrzucają chipsy ze szkół
Ta inicjatywa jest krytykowana tylko dlatego, że zgłosili ja radni
PiS. Adwersarzom nie chce się przeanalizować, jakie pozytywne skutki
może ona odnieść. A może kieruje nimi zazdrość?

Jedno jest pewne, i przed wojną dzieciom nie dawało się deseru przed
obiadem. Pewne zasady powinny obowiązywać. gdy dzieci zjedzą paczkę
czpisów i popiją sztucznie barwionym oraz gazowanym napojem - to
kanapki pozostaną w tornistrze, a szkolny obiad na talerzu. Zamiast
porcji białka, witamin, błonnika - zjedzą tłuszcze trans, sól i
cukier.



Temat: Rada Miejska uchwali budżet na 2003 rok
Uczucia mam mieszane:

>* bezrobotni bez prawa do zasiłku będą mogli bezpłatnie jeździć komunikacją
>miejską. Na ten cel przesunięto z rezerwy 2 mln zł. Bezpłatne bilety dla
>bezrobotnych będzie dystrybuował Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Ktoś się chyba z głupim na mózg zamienił! Bezrobotnym powinno się fundować
roboty interwencyjne, dofinansować im czynsz, opał na zimę, zapłacić ich
dzieciom za obiady w szkole, A NIE FUNDOWAĆ IM, K... MAĆ, DARMOWY DOJAZD DO
URZĘDU PRACY. I to za pieniądze "jeleni" uczciwie płacących za bilety.

Teraz bezdomni z dworców przeniosą się do pojazdów komunikacji. Ciepło, płacić
nie trzeba, do wyrzucenia z pojazdu nie ma podstaw.

>* zapisano w budżecie 300 tys. zł na organizację Festiwalu Dialogu Czterech
>Kultur.

I bardzo dobrze.

>* dopisano do wydziału promocji organizację Parady Techno, bez wymienienia
>kwoty.

Może dzięki temu impreza ta nie zniknie z miasta, co ucieszyłoby Kropiwnickiego
i stare dewotki. Jest to jedno z niewielu wydarzen (pozytywnych), o których się
mówi poza Łodzią.

>* 100 tys. zł przesunięto z modernizacji kąpieliska Fala na remont stadionu
>Widzewa.

I kolejny rok "Fala" będzie straszyć. Jestem przeciw!

pozdrawiam



Temat: Mam pomysl, co o nim myslicie Szanowni Panstwo?
PONIEDZIAŁEK
to jest zły poniedziałek. Poniedziałek kiedy budząc wiedziałam, że nie będzie
dobrze. Nic sie nie zmieniło: dalej jest Mama i nawet dobrze to wychodzi, facet
jak zwykle w robocie, Dzieciak w szkole i na obiad mam wpaść... ale wszystko
jest zupełnie inaczej. Czuję się sama, opuszczona, niekochana. "Zagłębiona w
króliczą śierść"... szaro i strachliwie. czekam na tablety. tyle tylko potrafię ;(



Temat: Do eurosceptyków - teraz na poważnie!
d_nutka napisała:

> Januszu,mam pytanie.
> kiedy i w jakim kraju wprowadzono podatek VAT?
> czym motywowano jego wprowadzenie?
> trochę,mgliscie,wiem,ale...
> chciałabym znać praprzyczynę i niby to uproszczenie.

Podatek VAT jest "nową, lepszą" formą podatku obrotowego. Gdzie i kiedy
wprowadzono go po raz pierwszy - nie wiem.

A co Ty sądzisz o podniesieniu cen obiadów w szkolnych stołówkach o jedną
piątą? Ta jedna piata trafi do budżetu - a stąd nowe limuzyny dla rządu,
wzrost wynagrodzeń prezesów agencji rządowych, 1,5 mln zł na remont willi
premiera, itp.
Zapewne prawdziwym socjalistom serca się radują.




Temat: Pogoda dla żebraków
żebractwo jest gorsze niż prostytucja - dzi* coś robi dla kasy a żebrak tylko
wyciąga rękę

najgorsze żebraki to menele pod hipermarketami, np. pod Tesco. Opanowali cały
parking. Zbierają kasę niby na jedzenie. dasz im 2 zł i juz pędzą na drugą
stronę ulicy do monopolu. za te dwie zety (a właściwie 1,80) dziecko w szkole
ma obiad - wolę pomagać w taki sposób




Temat: _____________PAJACYK__________kliknij dla dzieci
puste cartridge
Jedna pusta głowica atramentowa lub jeden pusty toner laserowy to kilka
posiłków!

Od grudnia 2000 do chwili obecnej firma Pryzmat (dawniej Inter Mind Wrocław)
przy Waszej pomocy ufundowała 40 tys. obiadów szkolnych dla dzieci w ramach
Akcji Pajacyk. Wszystkim, którzy wsparli Akcję serdecznie dziękujemy.

Akcja polega na zbiórce pustych głowic do drukarek atramentowych oraz pustych
tonerów do drukarek laserowych. Polska Akcja Humanitarna apeluje do firm,
instytucji i urzędów, które używają drukarek, a które dotychczas wyrzucały
zużyte głowice i tonery, do przekazywania ich upoważnionemu przez PAH Odbiorcy
Grupy Pryzmat. Grupa ma swoich wyspecjalizowanych odbiorców we wszystkich
większych miastach Polski. Są oni gotowi do zorganizowania przekazania zużytych
materiałów w sposób najwygodniejszy dla klienta. Dotychczas Grupa prowadziła
skup używanych głowic i tonerów.

Łódź Pryzmat Łódź ul. Brzeźna 3 90-303 Łódź 042/636-08-68 lodz@pryzmaty.pl
Łódź Wiga ul. Rewolucji 1905r. nr 82, 90-223 Łódź 042/ 679 18 18




Temat: Pan RADNY ANDRZEJ SZYMAŃSKI!!!
Tak robią w Brzegu:
www.przetargi.egospodarka.pl/13595_Sporzadzanie-i-wydawanie-obiadow-dla-dzieci-w-stolowce-szkolnej-w-Publicznej-Szkole-
Podstawowej-Nr-1-Brzeg-ul-Chrobrego_2008_2.html
Ogłoszenie z dnia 2008-01-18
Brzeg: Sporządzanie i wydawanie obiadów dla dzieci w stołówce
szkolnej w Publicznej Szkole Podstawowej Nr 1, Brzeg ul. Chrobrego




Temat: Łódzkie szkoły bez woźnych
Wygłupiacie się trochę...
a problem jest poważny.
Racja tylko ekonomiczna - ale sądzę, że pozornie. 4 miliony oszczędności dla
gminy na płacach - ile wydatków na remonty zniszczonych toalet, ścian itp. O
problemach organizacyjnych takiego pomysłu już pisano - sprawy kontroli osób
wchodzących do szkoły, kontroli nad szatnią itp.
Dramatem będzie sytuacja osób w firmach zewnętrznych zatrudnionych - na część
etatu, aby właściciel oszczędził na ZUSach, ale pracujących pełny etat - bo
sprzątnięte być musi. Albo sprzątnięte jak należy nie będzie - czy już
zapomnieliście, jaka bywa atmosfera ;-) szkolnej toalety? Pomimo, że woźne
jeszcze są - ale jaka jest kultura i szacunek dla szkolnego budynku uczniów - i
to właśnie w szkole średniej, gdzie oszczędnościowy plan ma wejść za miesiąc.
Osobny problem to sprawa ajentów lub cateringu w szkolnych stołówkach - przy
gotowaniu przez pracowników szkoły koszt dwudaniowego obiadu to 2 - 2,50. MOPS
dofinansowuje posiłki dla najbardziej potrzebujących - i wierzcie, dla wcale
niemałej grupy dzieci to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. W cateringu obiad
to jedzenie + dowóz + naczynia jednorazowe = przynajmniej 5 - 6 zł.
Zatem posiłki przy zachowaniu dotychczasowych kwot finansowania przez pomoc
społeczną będzie jeść 1/3 dzieci.
Zaiste - zgodne z chrześcijańską orientacją obecnych władz Łodzi.
Kto wygrywa przetargi? Ten kto daje najniższą cenę za usługę (załóżmy jeszcze,
że nie ma przy tym łapówek). Tak jest także w przypadku promów kosmicznych -
tylko potem wszyscy się dziwimy - jak to się mogło stać...




Temat: Higiena z aparatem w szkole.
Higiena z aparatem w szkole.
Hej mam pytanko, o to jak sobie radzicie z higieną zębów w miejscach
publicznych, np. szkole? Ja mam z tym lekki problem, tym bardziej że w szkole
siedze czesto do póznego popołudnia, czesto wiec jem w niej obiad. A o umyciu
zebów w umywalniach w wc nie wspomnę- poracha, myc tam zeby sie po prostu
brzydze- nie mowiac juz o minach tych wszystkich panienek... Tak więc próbuje
po każdym posiłku zuć gumę- chociaz tego tez sie ponoc nie powinno, ale co tu
zrobić? Jak wy sobie z tym radzicie?



Temat: zerówka- co z 6-latkiem, co sądzicie
Z mojego doświadczenia wynika,że jednak w szkole jest trochę wyższy poziom i
dzieci są lepiej przygotowane do pierwszej klasy. Ponadto jest to juz namiastka
szkoły tzn. siedzą w ławkach, słyszą dzwonki jest trochę większa dyscyplina,
trzeba sie dostosować do rytmu szkolnego. Ale z drugiej strony takie
sześciolatka traktuje sie już troche jak ucznia szczególnie jeżeli chodzi na
świetlice. Niby te salki są wydzielone i zerówki są oddzielnie ale dzieci sie
mieszają i nikt na to nie zwraca uwagi. Poza tym w przedszkolu na cały dzień
jest jakiś plan, rytm dnia, opieka, posiłki. W szkole tego brak. Na świetlicy
samowolka obiad trzeba sobie samemu przynieść do stolika i jakoś radzić z
twardym kotletem. Ale najwiekszy mankament dla pracujących rodziców to wolne w
szkole. Jeżeli jakies święta przypada w czwartek to w piątek szkoła jest
nieczynna i już. Amen. Dyżurów nie ma. Święta Wielkanocne , Boże Narodzenie czy
1 i 3 maja to zawsze wolne na kilka dni przed i troche po świetach. Trudno
znależć opieke dla dziecka. A przedszkola albo pracują albo przynajmniej jakiś
dyżur.



Temat: Sześciolatki do szkół - co o tym sądzicie?
Niestety drogi rodzicu, muszę Cię zmartwić. Nie ma argumentów ZA.
Dlaczego? A to z prostego powodu. Nie ma u nas szkół przystosowanych
do przyjęcia tak małych dzieci. W wieku sześciu lat dzieci powinny
uczyć się jeszcze poprzez zabawę. W szkole nie ma ku temu warunków i
niestety nie ma przygotowanych na to nauczycieli. Sale dla takich
maluchów MUSZĄ być urządzone na kształt tych z przedszkola. Ponadto
kwestia stołówek, na których takie maluchy miały by jeść. Powinny
być one bezpieczne a tego jeszcze u nas długo nie będzie. Hole i
boiska dla sześciolatków to kolejny problem. Każdy inteligentny
człowiek wie, że starsze dzieci biegają, szaleją na boiskach
szkolnych i mają do tego prawo. Niestety przez to te maluchy
narażone są na realne wypadki.

Pomysł na wysyłanie sześciolatków do naszych - polskich szkół jest
kompletnie nienormalny. W zdrowym umyśle powstałby najpierw pomysł
przystosowania szkół do przyjęcia maluchów a potem wysłanie ich do
szkół. Niestety nie ma pieniędzy na przebudowę sal szkolnych,
dostosowanie stołówek (takie dzieci powinny mieć możliwość
spokojnego zjedzenia drugiego śniadania i obiadu w spokoju i bez
pośpiechu!)nie mówiąc już o zabezpieczeniu miejsca na holu lub
boisku szkolnym.

Moje najmłodsze dziecko niestety będzie musiało iść do szkoły w
wieku sześciu lat i już dziś wiem, że nie dopuszczę do tego.



Temat: Pan RADNY ANDRZEJ SZYMAŃSKI!!!
Ma rację !
Cała burza wokół szkolnych stołówek oraz innych zasobów, które są
własnością Gminy Żychlin została wywołana na własne żądanie
urzędników odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Tu pan Sz. ma rację
ale skargi kieruje źle i do nie tego adresata. Co ma z tym współnego
Kuratorium. To jest broszka Urzedu Gminy !!! Nie od dziś wiadomo, że
żychlińska oświata jest bardzo droga jeżeli chodzi wydatki
budzetowe. A jeżeli tak jest to należy radykalnie ograniczać zbędne
wydatki a posiadane środki przeznaczać na nowoczesne nauczanie
naszych dzieci. Stołówki obciążają budżet gminy więc dlaczego
korzystają z nich osoby nie będące uczniami ? Z tego co wiadomo
dotacją są objęte tylko obiady dla dzieci. Niech więc tak będzie ale
pod warunkiem jak to robią inne gminy .
Np. www.przetargi.egospodarka.pl/13595_Sporzadzanie-i-
wydawanie-obiadow-dla-dzieci-w-stolowce-szkolnej-w-Publicznej-Szkole-
Podstawowej-Nr-1-Brzeg-ul-Chrobrego_2008_2.html



Temat: Konieczność? egoizm? wygodnictwo?
Powiem tak, ja przed ciążą pracowałam w świetlicy szkolnej i tam jak wiadomo
przebywają dzieci w wieku szkolnym po wiele godzin. Praktycznie od otwarcia
świetlicy 7.00 do zamknięcia 17.00 a obecnie do 18.00. Czy oddawanie dzieci do
świetlicy też traktujesz jak wielkie zło? Jeśli tak to do momentu
usamodzielnienia się powiecmy 5 klasa powinnaś siedzieć ze swoim dzieckim w
domu. W żłobku masz przynajmiej oprócz fachowej opieki: spanko, zabawy,
rytmikę,obiad. Dzieci w świetlicach szkolnych nie mają nawet możliwości
poleżenia a niestety większość rodziców musi pracować. Dzieci, które wcześniej
zaczynają chodzić do takich placówek są lepiej przygotowane do życia szkolnego
i rówieśniczego. Mnie jako pedagogoa bardziej boli to, że matki które nie
pracują oddają dzieci do świetlicy bo nie mają obowiązku w przypadku mojej
świetlicy składania zaświadczenia o zatrudnieniu. Do żłobka przyjmowane są
dzieci rodziców pracujących!!! W mojej świetlicy mnóstwo dzieci siedzi do jej
zamknięcia bo rodzicom nie chce się nimi opiekować i to wg mnie należy do
wygodnictwa i egoizmu.pozdrawiam kariba



Temat: Co nasze dzieci kupują w szkolnych sklepikach
Co nasze dzieci kupują w szkolnych sklepikach
To sie w glowie nie miesci.Rodzice daja dzieciom "na kanapke" zamiast kanapki
do szkoly.A pozniej w domu zapewne daja bure dziecku, na co wydalo "tyle
pieniedzy". Mieszkam w Anglii. Tutaj w sklepiku dzieci moga kupic tylko owoce
(cennik dostalam do domu).W ogole wszkolach jest zakaz przynoszenia slodyczy,
chipsow i.t.p. . Wszystkie dzieci do picia dostaja wode mineralna. Jesli ktos
ma chec, moze wykupic dziecku mleko (za grosze). Posilki w szkolnej stolowce
tez nie sa drogie. Zdarzyla sie kiedys sytuacja, ze moje dziecko nie wzielo
kanapki (zostawilo w samochodzie) kiedy sie zorientowalam bylo juz za
pozno.jak sie okazalo niepotrzebnie sie denerwowalam. Dziecko dostalo obiad w
stolowce szkolnej ( kotlecik, ziemniaczki pieczone, surowka, kompocik i do
wyboru owoc ). Mysle ze w szkolach nie powinno byc dorobkiewiczow, ktorzy
prowadzac swoj sklepik , dorabiajac sie na "glupich dzieciach". Sklepik o
ktorym wspomnialam wczesniej, dzieci prowadza same. W szkolach srednich
jesli to nikomu nie przeszkadza, niech sobie beda "sklepiki", ale nie
w "podstawowkach"!Moje dziecko uczylo sie 2 lata w SP w Polsce i pamietam jak
prosilo mnie o pieniazki na "sklepik". Z czasem zlotowka to bylo za malo bo
dzieci wydawaly po 5 zloty. Moze czas najwyzszy zeby ktos zrobil porzadek w
polskich szkolach. Nie dosc,ze oglupiaja nawalem wiadomosci, to jeszcze
pozwalaja na wyzyskiwanie przez sklepikarzy, ktorzy juz nie wiedza gdzi
rozstawic swoje stragany, zeby sie nahapac. CORAZ CZESCIEJ CIESZE SIE, ZE
MOJE DZIECI DORASTAJA POZA OJCZYSTYM KRAJEM. JEDNAK TUTAJ UCZA SIE ZYCIA, A
NIE WALKI O PRZETRWANIE
W "DZUNGLII".
IWA



Temat: Szkoła podstawowa Widzew
do ivone
ivone myślę, ze wydajesz zbyt pochopnie opinię o szkole, której nie
znasz. Mam na myśli SP 199. W tej szkole również są organizowane
pikniki rodzinne, osiedlowe, są drzwi otwarte w soboty, ostatnio 5
razy w oku były. Biblioteka organizuje akcję "Cała Polska czyta
dzieciom" codziennie, ma ogródek szkolny, orlika+ już niebawem. To
jedna z niewielu szkół na osiedlu, której udało się zgromadzić tyle
dzieci chętnych do zerówki. Obiady gotowane sa w szkole - bardzo
dobre zresztą. To, ze rzeba wykupić na cały miesiac to nie sprawa
szkoły tylko Urzędu Mista, który każe od zeszłego roku przelewać
sobie te pieniądze na konto i potem wypłaca wedle zapotrzebowania.
Każd edziecko może liczyć na pomoc wychowawcy, pedagoga, a jeśli
którejś z tych osób nie ma to na pełne zaangażowanie dyrekcji i
wielu innych nauczycieli. Jest też dużo zajeć pozalekcyjnych. Kazdy
nauczyciel je prowadzi, czyli do wyboru spośród ponad 40 propozycji.
Zajecia informatyki są raz w tygodniu dla kązdego dziecka od zerówki
po klasę szóstą w dobrze wyposażonej pracowni. Na pewno nie
wymieniłam wszystkiego.



Temat: DZIEN 4
hejka
ja to wczoraj również zaszalałam.. ile sie objadłam to nie wiem ale i tak aż
tak strasznie nie wyszło : jakieś 850 kcal ? :] oto co wczoraj jadlam:
śniadanko: omlet z sosem z 2 pieczarek, 1/2 pomidora i łyżki oliwy-
250+5+15+88= 360kcal
w szkole: 20 orzeszków ziemnych, pomidor, 2 ogórki kiszone- 40+35+10= 85 kcal
obiad: pomidor- 35 kcal
kolacja: sałatka: 1 pierś kurczaka, troszkę kapusty pekińskiej, 100g sera feta
light, pomidor - 130+10+180+35= 355 kcal

z tym obiadem to byłam wściekła jak nie wiem bo nie dość że kończyłam o 16.15
to jeszcze czekałam godzinę!!! na autobus... wrr :/ i dlatego skoczyłam do
warzywniaka żeby zjeść cokolwiek...

a dzisiaj zjadłam:
śniadanie: paprykowe kanapki z białym chudym twarogiem i pomidorem (papryka
posłużyła mi za chlebek :D)- 35+100+35= 160 kcal
w szkole: 20 orzeszków ziemnych- 40 kcal
obiad: omlet z pieczarkami i pomidorem i moze startą 4dag fetą.. :] -
250+3+35+40= 330 kcal
a kolacje to jeszcze nie wiem...

P.S. Soniu mam pytanie... mozna jeść czekoladę, wafelki, cukierki itp bez cukru
w 1 fazie ??? bo jeśli tak to i ja bym sobie zjadła.. :] nawet o tym nie
wiedziałaam.. :)



Temat: gdzie na obiad w okolicach Wiejskiej, Pl .3 Krzyży
gdzie na obiad w okolicach Wiejskiej, Pl .3 Krzyży
Gdzie w okolicach Wiejskiej i Pl. Trzech Krzyzy można udać się na obiad?
Chodzi mi o jakas instytucje lub szkole, w ktorej moga stolowac sie osoby z
zewnątrz? Już kiedyś takie obiadki (do 11 zł za zupę i drugie danie) jadlam w
okolicach Placu Zamkowego, ale zmienilam prace i nie mam info o takich w pobliżu.



Temat: pryw.szkoła na tuszyńskiej?
Moje dziecko chodziło do szkoły na ul. Tuszyńską. Już nie chodzi.
Na temat obecnej kadry (zatrudnionej od września) oraz nowej Pani
Dyrektor (zmiana nastąpiła w trakcie tego roku szkolnego) nie umiem
nic powiedzieć.
Angielski na bardzo dobrym poziomie, za mojej bytności w szkole
częsta zmiana lektorów (w ciągu jednego roku było ich kilku).
Właścicielka szkoły jest osobą trudną. Jako rodzice usłyszeliśmy
między innymi : ja nie muszę się Państwu tłumaczyć ze swoich
decyzji, jak się Państwu nie podoba proszę zabrać dziecko. Z końcem
roku szkolengo ze szkoły odszedł dyrektor, 80 % kadry pedagogicznej
(mówię o szkole podstawowej) oraz około 40 dzieci (na 90).
Warunki socjalne przy 90 dzieci były makabryczne. Teraz - przy
mniejszym obłożeniu, jest jak sądzę znacznie lepiej. Klasy dobrze
wyposażone, przyjazne, kolorowe. Obiady cateringowe. Zajęcia
sportowe na Tęczy, basen na ul. Rzgowskiej.
Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania to pisz na gazetowy.



Temat: Katowice - gdzie można dostac dobre obiady?
jeśli masz możliwosć to zorientuj sie w szkole czy to gimnazjum czy podstawówka
albo liceum jakies pobliskie, zawsze mozna podjechac, przywozisz słoik na zupke
czy tam termos mozna, u nich kupic i odebrac obiad przynajmniej tak jest w
Chorzowie w liceum Ligonia obiad kosztuje 4 złote




Temat: Wycieczki lotnicze do Warszawy dla grup szkolnych
Wycieczki lotnicze do Warszawy dla grup szkolnych
W związku z zapytaniami kierowanymi do "lotniskowców" o bilety dla grup
szkolnych na loty do Warszawy, z przyjemnością informujemy, że biuro Grand-
Tour podjęło się organizacji takich wycieczek. Wylot rano z lotniska
Lublinek. W programie zwiedzanie Warszawy (dopasowane do życzeń grupy), a
także obiad. Powrót PKP. Jak pierwsza inauguruje tą ofertę młodzież VI LO,
która wylatuje z Lublinka w najbliższy piatek. Koszt całej wycieczki to: 99
zł. Kontakt do biura: ul. Rewolucji 1905 r. nr 5, tel. 632 06 47, e-mail:
grandtour@interia.pl
Redakcję proszę o nieprzemieszcanie tego wątku do podforum lotniczego,
ponieważ jest to informacja dla ogółu forumowiczów. Prosze nie traktowac tego
jako reklamę, lecz wsparcie naszego połączenia lotniczego w czasie jego
rozruchu.



Temat: Potrzebuje pilnie rady
Potrzebuje pilnie rady
Córka zaczęła dietę jest teraz w szkole , a ja mam problem co zrobić na obiad .
Mam w domu pierś kurczaka , soczewicę makaron duru , płatki owsiane , warzywa :
marchew , pietruszka , por , cebula , brokuł , kalafior(mrożony) , jaki z tego
wykombinować obiad bo nie mam pojęcia .
Błagam nie odsyłajcie ,mnie do wyszukiwarek nie znam , nie umiem za moich
czasów uczono w szkole na suwaku .
Proszę o pomoc.



Temat: SP nr 75 - ul. Niecała, Ogród Saski
Jeśli zdecydujesz się na SP N.Świat to w podaniu zaznacz że dziecko
ma chodzić do klasy szachowej. Od 5. klasy dodatkowo obowiązkowy
hiszpański. Generalnie w szkole dużo wietnamczyków jak w żadnej
innej w śródmieściu. Sporo dzieci z patologicznych rodzin (okolice
ul. Smolnej). Szkoła w teście szóstoklasistów 2007r. kiepsko wypadła.
Obecna dyrektorka ma pociąg do alkoholu. Jeśli były dni że nie czuło
się od niej to i tak na twarzy był obrzęk alkoholowy. Kadra mierna.
Strona www. na dobrym poziomie.

Szkoła na ul.Niecałej- ma od kilku lat najwyższy poziom nauczania
biorąc pod uwagę Śródmieście. W klasach 1-3 kładą duży nacisk na
czytanie ze zrozumieniem (jak rzadko w której szkole). Dookoła bloki
mieszkalne sugerujące jakiego pokroju ludzie tutaj mieszkają.

Albo może szkoła na Grzybowskiej - warto bo są klasy z gimnastyką
artystyczną od 1. klasy. Trenują w szkole i w Pałacu Młodzieży
(dzieci idą grupą pod opieką nauczycielki). Wyjazdy na obozy
(płatne). Dzieci z klas sportowych mają obiady częściowo refundowane
i kalorycznie dopasowane do ich potrzeb. Blisko basen.

Pozdrawiam.



Temat: podstawówka Katolicka
Nie uważam, zebys była nadgorliwą mamą. Dla mnie to wszystko jest
równie ważne i też o to wszystko pytałam. Moje dziecko chodzi do V
klasy i dopiero od tego roku (wcześniej chodziło do "serce szkole")
więc nie mogę sie wypowiedzieć dokładnie jak to jest z maluchami.
Generalnie jesteśmy bardzo zadowoleni z tej szkoły. Uważam, ze
poziom nauczania jest wysoki, nauczyciela dobrzy, zawsze
przygotowani do zajęć. Atmosfera świetna, dzieci czują sie dobrze i
bezpiecznie. Od tego roku są mundurki. Od klasy IV nauka języka
angielskiego w systemie lektoratowym, tzn. dzieci nie chodzą na
angielski klasą, ale grupami w zależności od stopnia zaawansowania.
Jest świetlica, są obiady (catering). Wiem, że są jakieś zajęcia
dodatkowe dla młodszych klas ale nie jestem zorientowana. Bardzo
dobra współpraca z rodzicami. No i to co dla mnie jest
najważniejsze - małe klasy. Nie ma też przesady jeśli chodzi o
sprawy religijne, wszystko jest zupełnie naturalne. Wspólna modlitwa
na drugiej przerwie, msze (w kościele lub kaplicy szkolnej) z okazji
świąt kościelnych i szkolnych (np. swięto patrona szkoły). Dzieci
nie modla się przez cały dzień jak to czasami można usłyszeć od źle
poinformowanych. Za szkołą jest też kawałek ogrodzonego terenu gdzie
dzieci biegaja jak juz się zrobi ciepło na dworze.



Temat: Dobra podstawówka poszukiwana!
To w sumie masz do wyboru trzy.
1. Prywatna szkoła podstawowa Fundacji "serce szkole"
www.serceszkole.iq.pl Czesne 450, wpisowe 500 obiad 5 zł Zalety: na
uboczu, piękny ogrodzony teren co jest szczególnie lubiane przez
młodsze dzieci, bo jak tylko robi się ciepło po lekcjach siedzą na
dworze, kameralne klasy, dzieci lubią tę szkołę, nie ma w niej
snobizmu jak pisałaś w innym wątku; jest gimnazjum i liceum
wady: podwyżki czesnego i czasami trzeba sie poupominać o swoje, ale
są to sprawy dotyczące rodziców, a nie dzieci.
2. Szkoła katolicka w budynku TZN ul. Łańcuckiego
www.szkolakatolicka.pl Czesne 240, wpisowe 300, obiady ?
zalety: ?, wady: przy technikum, nie ma zielonego terenu
3. Społeczna Szkoła Podstawowa ul. Dąbskiego (Mydlice)
wady: "na zadupiu"

To są oczywiście moje subiektywne oceny. Moje dziecko chodzi do tej
pierwszej.




Temat: jak czesto można jeść rybę?
jak czesto można jeść rybę?
czy można np 4x w tygodniu na obiad? 4 razy w tygodniu mam pracę i obiad
zabieram w pudełku. niestety pracuje w szkole wiec nie mamy mikrofali. rybka
np po grecku jest smaczna również zimna, a mieso nie bardzo. a chciaąłbym
jakoś utryzmywać wysoki poziom białka w diecie.
chyba ze macie inne pomysły na obiad w pudełku na zimno, a smaczny. chodzi mi
głównie o dania tłuszczowe, albo z duża zawartością białka. pozdrawiam



Temat: 5 zł
unsatisfied6 napisał:

> tyle kosztuje "co z garnka" dla ucznia w pewnej szkole .
> za obsługę płaci wydział oświaty . Zaiste muszą wcinać
> na obiad krewetki . Nie codziennie oczywiście , i nie
> płatnicy .
>
> spotkanie integracyjne - zaszczyt spotkania z dyrekcją ,
> z którą tylko przy tej okazji rodzić może zobaczyć ,
> kosztuje 30 zł .

Spotkanie integracyjne odbyło się w ostatnią sobotę , 30 zł
to był koszt konsumpcji , w skład której między innymi
były czerstwe drożdżówki . Zapewne redakcja nie kosztowała
tych wspaniałości i o ile zostanie zaproszona , to
na lepszy poczęstunek ( i jeżeli pisali to w samych
superlatywach , na pewno nie wspomnieli słowem,
że ktoś kogoś robi w trąbę ) .

Takie poczęstunki mają miejsce - dla specjalnych
gości . Na czyj koszt ? A kogo to obchodzi ?
Rodzice mają płacić 5 zł za mierny obiadek uczniowski ,
20 zł na ksero ( kilka stron w roku ) ,
150 zł za komitet rodzicielski , bo w tej
szkole są nietykalni i im wolno wszystko ,
rodzice nie mogą narzekać .

Tyle się mówimy o świecie , jakbyśmy mieli jakiś wpływ
na politykę świata . Okazuje się , że nic ni można zrobić
wokół siebie .




Temat: wały nagryzowe
Ja tak samo szóstkami gryzę... :D jakoś daję radę. I też to strasznie długo
trwa, mam nadzieję, że jak się przyzwyczaję, to będę szybciej jeść :D podczas
roku szkolnego mieszkam w internacie i mam półgodzinną przerwę obiadową między
szóstą a siódmą lekcją, i chciałabym w tym czasie zjeść obiad i zęby umyć <lol>
bo potem to dopiero o szesnastej obiad bym mogła zjeść :D

zastanawiam się, czy nie poprosić orto o naklejenie tego cementu też na siódemki :)



Temat: Środa :)
Waterfall, no ta kanapka w szkole to był właśnie dzisiejszy obiad ;-) Zawsze
tak mam w środę (cały dzień na uczelni), jakoś w szkole w ogóle mi się jeść nie
chce i tylko coś przegryzę dla przyzwoitości - dopiero w domu mi się funkcje
życiowe włączają ;-))
Sillia




Temat: Gimnazjum po czwartej klasie.Szukam informacji
Nasza Europa Schule miesci sie na Konstanzerstr blisko U7 , autobus 104.Jest to
szkola calodniowa , obowiazkowo dzieci przebywaja w niej do 16.W tym czasie moj
syn chodzi na kolko komputerowe , chor , kolko plastyczne i tance.Niestety tylko
chor jest za darmo . Okolo 12 dzieci jedza obiad, W tym roku jest inna firma
kateringowa i sa na szczescie duzo smaczniejsze.
W zaleznosci od oswojenia sie dziecka z danym jezykiem mozna wybrac mu klase z
wiodacym polskim lub niemieckim .Jezyki oba sa prowadzone w 12 osobowych grupach
, srodowisko jest raz po polsku , raz po niemiecku.Matematyka po niemiecku .Moj
syn jest zdolny , wiec martwilo mnie ciagle , ze za malo robia , ale inne matki
z kolei uwazaja , ze za duzo , wiec jest to po prostu normalna szkola Najlepiej
byc w tej szkole od poczatku , ale do drugiej klasy dochodzily dzieci , czesto
prosto z Polski , lecz nadrabialy...
Te szkoly zaplanowane sa dla dzieci z rodzin dwujezycznych , ale jest duzo
dzieci z rodzin , w ktorych oboje rodzice mowia tylko po polsku , a do tego maja
tez Polsat , dzieci w szkole miedzy soba mowia po polsku ( chociaz nie powinny
)i wtedy maja problemy z niemieckim .Powodzenia!



Temat: chciałam się przywitac
witam Jagódko:)
ja mam dziś drugi dzień:)i bardzo dobrze się czuję:)
mam też lekkie obawy bo jak wiadomo od poniedziałku zaczyna się rok szkolny,
a ja dotychczas dietę próbowałam tylko w wakacje...a to tak łatwiej....
w szkole zazwyczaj siedzę do 15-16 czyli w domu ok 17 jestem i nie wygląda to
też zbyt kolorowo...teraz jeszcze dłużej będę w niej przebywać bo maturalna klasa;/
zazwyczaj jak przychodziłam zmęczona ze szkoły to sił już nie starczało na coś
pożądnego do zrobienia i tylko szybko jakiś obiad zazwyczaj nie sb-ecki:(
nie wiem jak to będzie...:(

ale myślę,że może w gotowaniu sobie jedzenia znajdę odpoczynek między arkuszami
maturalnymi:P
pozdrawiam:)



Temat: Akcja "Gazety" Serce - obiad - ekologia
masz rację, tylko co są winne głodne dzieciaki ,ze mają
nieodpowiedzialnych rodziców????tacy ludzie mają roszczeniowy
stosunek do zycia-czy mamy jednak pozwolic by dzieci głodowały???
one i tak przechodzą dużo upokorzeń i czują sie gorsze.ta
frustracja kiedyś bedzie musiała znaleźć ujście i co ?-za swój
parszywy los stłuką moje albo Twoje dziecko bo ma lepszą
kurtkę,je w szkole płatny obiad i ma rodziców którzy dbają o nie.
ta akcja jest fajna bo wymyśliły ją dzieciaki .tylko po co ten
patronat kropaszenki???to mnie odrzuca a sama akcja-popieram



Temat: Podstawówka na Babickiego
szkolylso.edu.pl/serwis/
to strona szkoły.
Moje córka uczęszcza do klasy "0". Czesne w tym roku wynosi 400 PLN
+ 750 PLN wpisowego. W szkole 600 PLN + 1500 wpisowego. Jeśli
dziecko kontynuuje naukę po zerówce + kolejne 750PLN (dopłata do
tego 1500pln). Płaci się za 10 miesięcy. W czesnym jest ujęta zupa
na obiad, za drugie danie trzeba dopłacić 5 PLN/dzień (obiady bardzo
obfite, przywożone z restauracji, nie w formie cateringu pakowanego
w pojemniki, lecz w dużych kankach, porcjowane na miejscu). 5 razy w
tygodniu angielski. Od czwartej klasy drugi język (niemiecki lub
francuski). Raz w tygodniu gimnastyka korekcyjna + 2 godziny WF. W
zerówce nie ma basenu, ale od 1 klasy dzieci są dowożone autokarem
na basen w Konstantynowie. W zerówce 2h wychowania artystycznego
(plastyka i obcowanie ze sztuką). Klasa "O" i klasa 1 maja wspólną
świetlicę do godziny 16.30 w sali zerówkowiczów, potem mogą
korzystać ze świetlicy zbiorczej. Sala gimnastyczna tylko dla klas 0-
3, potem dzieci chodzą na salę do pobliskiej SP. Napisz, co jeszcze
Cię interesuje



Temat: ciekawostki z japonskiej szkoly
kaim2005 napisał:
> Do konca roku szkolnego tzn. do konca marca. Potem zostane sam

hmm... kaim, daj spokoj, jest skype, sa inne rzeczy... poradzisz sobie poza
tym - masz nas, my tez ciebie podtrzymamy na duchu chyba, ze juz wkladamy w
to zbyt malo serca i dajesz nam o tym lekko do zrozumienia

> Acha i nie chciala zaczac obiadu w przedszkolu bo nikt nie powiedzial
> itadakimas! No i wogole ten obiadek zupelnie niepodobny do obento

oj to faktycznie problem... jak mozna bylo nie zaczac obiadu od "itadakimas!"?
o.O a dali jej wogole paleczki?



Temat: Jaką Redaktor Naczelny GW kończył szkołę?
Dzisiaj red. Michnik w rozmowie z red. Kolenda-Zaleska mocno przesadzil.
A to dlatego,ze:
1. chcial krzykiem uswiadomic red.K-Z, ze zadala mu nieodpowiednie pytanie,w
tym celu 2x10 min. powtarzal w kolko to samo i nie dopuszczal red.K-Z do glosu.
2. zarzucil K-Z,ze koleguje sie z JM Rokita (moze K-Z i JMR jedli razem obiad i
nie poradzili sie red.Michnika w sprawie menu - to a propos wywiadu sprzed
tygodnia)
3. twierdzil, ze konczyl inna szkole niz K-Z.Wydaje sie,ze te sama co
przesympatyczny Kali (panie redaktorze! dzisiaj to Kalemu ukrasc krowy ?)

Red.Michnik wytworzyl podczas tej rozmowy klimat obrzydliwy i do rozmowy ,i do
sluchania.



Temat: Pan RADNY ANDRZEJ SZYMAŃSKI!!!
Wreszcie ciekawy temat.
Zgadzam się w pełni z merytoryczną wypowiedzią "bylyzychliniak"
Pan A.Sz.jest niewątpliwie kontrowersyjną postacią na żychlińskiej scenie
społeczno-politycznej ale jednocześnie jest to człowiek sukcesu.
Umie prowadzić własne sprawy i dlatego nie podoba się tym, którzy nic nie robią,
niczym nie ryzykują a chcieliby zbierać żniwo.
Moim zdaniem jako radny nie jest bezradny jak większość tego 15 osobowego stadka.

Wypowiedzi "anonima_123" nawet nie komentuję, bo to potok jadu i zawiści na
wskutek kompleksów autora wypowiedzi.

Odnośnie wypowiedzi "matek851" :
1/ Czy wszystkie osoby z otoczenia p.Sz. są marnej wiedzy i reputacji?
2/ Problem dotowanych przez UM obiadów w stołówkach szkolnych.
Jeżeli ma się znajomości to można na tych stołówkach zjeść obiady za pół darmo i
korzystają z tego osoby nie tak źle sytuowane.
Tylko dlaczego jedzą z naszych wspólnych pieniędzy?

Pozdrawiam




Temat: nowe elity rosną nam
nowe elity rosną nam
To dobrze jest, że istnieją elitarne szkoły w Polsce. Trochę drogo tylko jest.

===========================================================
Ekskluzywna szkoła wnuczki premiera Millera

"Super Express" pisze o ekskluzywnej szkole, do której uczęszcza między
innymi wnuczka premiera Leszka Millera. W takiej szkole zamiast obiadów je
się lunch, na WF gra w tenisa, a w klasie jest nie więcej niż 10 uczniów.

Angielsko-amerykańska szkoła World Hill Academy (podstawówka, gimnazjum i
liceum w jednym) mieści się w ekskluzywnej dzielnicy Warszawy - w Wilanowie.
To biała, wolno stojąca willa. Uczęszcza do niej tylko 70 uczniów. Ochroniarz
uważnie obserwuje otoczenie. Do środka nie wejdzie nikt z zewnątrz. Musi być
umówiony. Musi też wpisać się do księgi wejść i wyjść.

To właśnie za takie przywileje płacą rodzice - nawet 10 800 dolarów rocznie -
czyli ponad 43 000 zł.

Wszystkie zajęcia prowadzone są w dwóch językach, po angielsku i polsku.
Szkoła ma uprawnienia szkoły publicznej z programem MEN, w szóstej klasie
dzieci przechodzą egzaminy kompetencyjne. Języki obce wykładają native
speakers pochodzą z Kanady, Australii i Wielkiej Brytanii. Obowiązkowo dzieci
uczą się dodatkowo francuskiego i niemieckiego. Mają możliwość napisania
matury międzynarodowej.




Temat: SP 273 jest tu ktoś.
A ja już mam rodzinę skladającą się z wychowanków naszej szkoły.
Ja (skończyłam w roku 96)i moj mąż (skończył w 84) skończyliśmy 273 oraz mój
brat (skończył w 91). Przez jakiś czas wiec okupowaliśmy szkołę :)
Moja wychowawczyni Przyborowska + Lengiewicz. Super duet. Dały nam dużo ciepła,
czasu i pracy, ale też czasem niezły wycisk i silną rękę.
Wychowawczyni mojego brata i męża (w różnych latach) Kiełczykowska. Dobrze ich
wychowała :)
Orbis, świetlica, obiady, SKS (!!!), dyskoteki, radio szkolne, gazetka 273 i
jeszcze troche.. (założone przez naszą klasę), pierwsze milości, pierwsze
przyjaźnie...
Może jest ktoś z mojego rocznika????



Temat: Posiłki
Posiłki
Mam problem ze skomponowaniem ilości i pory spożywania posiłków. Śniadanie to
nie mam wyjścia, jem o 6 rano, bo potem muszę się spieszyć do szkoły i tu
jest problem, bo co z obiadem, wypadałoby jeść po powrocie co u mnie wypada
ok 16, najpóźniej 16.30, mogłabym jeść w szkole, ale na pewno nie obiad tylko
coś w rodzaju 2 śniadania, ale co jeść raczej jak obad czy raczej jak
śniadanie. A jak ten obiad zjem ok 16-17 to kolację o której? Przecież nie
mogę za późno? Nie wiem co z tym zrobić, help me :)



Temat: Parafia z Północy informuje, kto i ile dał na o...
Zgadzam się z Ka. Pracuję w szk. podst. nr 48 na osiedlu B czyli
w parafii NMP Cz-skiej. Od początku jak tylko proboszczem jest
ks. Jacniacki, od 7 lat opłaca obiady przez cały rok szkolny dla
11 dzieci z ubogich rodzin. I nie wyznacza,z e te dzieci sa z
katolickich rodzin czy też nie. Czy któraś z "niechętnych" mu
osób ma taką wytrwałość? Jak nie wierzycie możecie to sprawdzić
u kierowniczki świetlicy szkolnej.



Temat: LO, matura, a rzeczywistość....
Droga ewax100,
u mnie w szkole jest tak, że przykaładamy się tylko do przedmiotów maturalnych.
innych zresztą (poza matmą) nie am w naszym planie zajęć. lekcje kończe
przeważnie koło 11.40. wracam do domu, jem obiad, odrabiam zadania, ucze sie an
anstępny dzień a potem lukam do kalendarza i biore to, co mam na dany dzień
zapisane. samodzielna naukę zaczynam tak mniej więcej około godziny 13.30. diwe
godzinki i ja juz jestem nauczona:D dwa razy w tygodniu bede latać na angielski
a reszta to juz wolne!!! ale taki rozkład dnia wynika z tego, że lekcji w
szkole nie mam wiele (3,4 dziennie) i moge sobie na różne rozrywki pozwolić:)

pozdrawiam cieplutko, Julcia:)



Temat: W zasadzie smutne
Ja też znam taką szkołe z przed lat.
Gdzie po południu była otwarta placówka TPD(jeden fajny człowiek na małej
światlicy.
Gdzie zupę z obiadu dostało każde głodne dziecko.
Gdzie woźna z szatni była ciocią i żaden rodzic nie miał jej za załe jak jego
pociechę ścierką potraktowała.
Gdzie nauczyciel od WF przychodził do domu przekonywac rodziców do konieczności
chodzenia na ich pociech na treningi.
Gdzie Pani od geografi chciało się z dzieciakami w niedzielę na wycieczki
chodzić.
Gdzie dyrektor był autorytetem a nie głównym negatywnym przykładem w szkole.
Gdzie...
długo można by pisać.




Temat: bo ona nie musi...
bo ona nie musi...
wczoraj mój M. spotkał się ze swoim kumplem, który przyjechał pozałatwiać
parę spraw w wawie i się u nas zatrzymał na noc; kumpel ów, a właściwie jego
żona jest w bliskim kontakcie z eksią M.; no i dowiedzieliśmy się, że eksia
zrezygnowała z pracy którą i tak niedawno dopiero podjęła, bo jak stwierdziła
w rozmowie z żoną kumpla - "nie musi pracować". A nie musi bo wyliczyła że:
od maja będzie otrzymywać 2x170 zł dodatku alimentacyjnego, około 100 zł
rodzinnego, 80 zł na dojazd starszego dziecka (mała uczy się w innej
miejscowości, aczkolwiek rzut beretem, bo rzecz się dzieje na ślasku w okregu
katowickim), co razem z alimentami, pieniędzmi od teściów i pieniędzmi od
swojego ojca, ktory daje jej tylko na życie, a wszelkie rachunki i opłaty
płaci sam dodatkowo, daje jej miesięcznie 2500. No i stwierdziła że tyle to
ona na jedzenie i środki czystości nie wyda nawet (opłat nie płaci jak
napisałam), więc jaki sens jeszcze zasuwac za marne grosze. Dzieci 11 i 12
lat, po szkole są u dziadków (dziadek małą wozi i przywozi, syn chodzi do
szkoły sam, po szkole przychodzi do dziadków), tam jedzą obiad i odrabiaja
lekcje. Więc tutaj nawet nie można stwierdzić że mama wypełnia swój obowiazek
poprzez osobiste starania itp bzdety. Zresztą to nie są niemowlęta. Ale mama
nie będzie przecież pracować bo nie musi, zawsze - jak jej jakimś cudem
zabraknie - dostanie podwyżkę alimentów i po klopocie. No, a podobno do
zrobienia dziecka trzeba dwojga...



Temat: Jak sobie radzicie z dieta w SZKOLE,PRACY
No tak!!!...I tu sie pojawia problem,przynajmniej jesli chodzi o mnie,bo o ile
w pracy mialam mozliwosc jedzenia posilkow o dowolnej porze,to w szkole juz
niestety takiego komfortu nie mam:((Dzisiejszy,pierwszy po wakacjach dzien
pokazal,ze pod tym wzgledem latwo nie bedzie.Sniadanie mialam ok 8 rano a
pozniej zero czasu zeby nawet pomyslec o jedzeniu w zwiazku z czym obiad
zjadlam o 17...i to by bylo na tyle:(Tak wiec jak widzisz tez mam z tym maly
klopot:<
pozdrawiam



Temat: OD KOONICZYNKI
Taaaaaa, witam wkoncu nasze male kobietki, snookerowe cooreczki! Apeluje dowas
o zmobilizowanie Nienorek i Cleo, bo za bardzo sie ociagaja, tak jakby byly
pochloniete calkiem nowym rokiem szkolnym. Humor mi sie bardzo poprawia jak
widze rodzinke, ktoora powracado kompletu (w koncu jestem waszym tatoosiem -
nie?). Ja postaram sie odnalezc mamoosie, bo cos calkiem o nas zapomniala - juz
nie pamietam jak smakuje obiad podany po powrocie z pracy, nic tylko to scierwo
z macka albo pizza z mikrofali.
Umoofmy sie, ze to byly nasze wakacje od siebie.
Zen jako wlasciel tego forum rzeczywiscie (powiedzial chlopwieszajac pranie na
plocie) proponuje jednak, jak wspomniales pisac tylko w 1 temacie i niech kazdy
ustawi sobie forum tak by otwieraly mu sie wszystkie posty od najnowszego.
Ibedzie tak jak bylo, tylko trzeba sie bedzie zalogowac przed napisaniem posta.
u mnie jak widac norma, czylijestem nocny marek.:P :)




Temat: LO z bjn rok matura 1974
VI Zjazd Absolwentów II LO
piątek 23.09.2005
16-19 rejestracja uczestników
17 - wystawa twórczości artystycznej absolwentów w ratuszu
19 - spotkanie koleżeńskie przy grillu na dziedzińcu szkoły

sobota 24.09
8 - rejestracja uczestników
9 - nabożeństwo w cerkwi przy Jagiellońskiej
11.30 - część oficjalna
14.30 - obiad
15.30 - uczczenie pamięci zmarłych naucyzcieli i absolwentów
19 - bal absolwentów

25.09
10 - spotkania klasowe w szkole

składka 150 zł na konto 76 1020 1332 0000 1102 0247 1308
albo najlepiej zadzwonić do szkoły :)
wuj (matura 1991)



Temat: Przedszkole
Nie mieszkam co prawda w Liege, ale w innym miescie w Walonii i moge
odpowiedziec na twoje pytanie:
Przedszkola belgijskie roznia sie zdecydowanie od przedszkoli w Polsce.
Mozesz dziecko poslac wlasciwie kiedy chcesz, miejsce znajdziesz bez problemu,
przedszkola nazywane tutaj écoles maternelles nie sa odplatne, placisz jedynie
za posilki i za opieke poza godzinami zajec standardowymi, ale nie sa to
wielkie koszty. W praktyce wyglada to tak, ze zajecia zaczynaja sie w takim
przedszkolu np od 8.30 do 12.00 i od 13.30 do 15.30. Jesli przyprowadzasz
dziecko wczesniej lub odbierasz pozniej placisz koszty tzw garderie czyli
opiekunki ktora zajmuje sie dziecmi poza tymi godzinami. W czasie przerwy
obiadowej mozesz dziecko odebrac jesli mieszkasz niedaleko i zabrac do domu na
obiad. Do pewnego wieku mozesz w ogole dziecko posylac do przedszkola tylko na
rano, jesli oczywiscie nie pracujesz i stac cie na to.
W czerwcu wiele instytucji organizuje tzw otwarte drzwi, mozna wtedy przyjsc i
obejrzec sobie takie przedszkole i panujace w nim warunki zanim sie zdecydujesz
dziecko gdzies zapisac. Nie ma czegos takiego jak rejonizacja. Dlatego warto,
zebys moze juz w czerwcu zrobila rozeznanie. W czasie wakacji (lipiec-sierpien)
i ferii szkolnych przedszkola sa zamkniete.
Przedszkola z jezykiem angielskim to raczej rzadkosc, osobiscie nie slyszalam.



Temat: pomóżcie
> Tu ziemniaki to warzywo podawane sporadycznie. Oni pochlaniaj
> ogromne ilosci zelonej fasolki, w supermarketach mozna kupic worki wielkosci
> jak workow z ziemniakami. Jedza soje, soczewice, gotowane warzywa i co jest
> najwazniejsze nie panieruja mies ani ryb. Wiadomo od czsu do czasu ale
> generalnie stek i ryba saute jest podstawa.

I chyba tu jest pies pogrzebany, znaczy przyczyna, że generalnie naród ten, mimo
że je sporo nie wygląda tak monstrualnie jak Amerykanie czy Anglicy.

> Ale co
> najwazniejsze ze ONI wszyscy jedza o tych samych porach. Nawet jak sa na
> campingu pod namiotem czy na wycieczce w gorach siadaja i jedza. Szok. Ulice
> puste w czasie lunchu swietosc. No i kolacja o 19 stej. Nawet na kawe chodza o
> tych samych godzinach np w pracy o 10 rano i o 16 stej... Czyli regularne
> spozywanie posilkow. To tez robi swoje..

No właśnie, a w krajach, gdzie cały dzień popija się kawę, zjada w pracy słodką
bułę i zagryza batonikiem a wieczorem kolację i obiad w jednym posiłku jest tyle
otyłych ludzi.

Powiedz mi proszę, czy Francuzi masowo pijają świństwa typu cola, jedzą chipsy
itp.? Wydaje mi się, że zwłaszcza te rzeczy są przyczyną otyłości dzieci -
napoje pełne cukru i chemii, przekąski będące słoną tablicą pierwiastków albo
koszmarnie słodkie batoniki. Co gorsza, te rzeczy sprzedawane są w szkolnych
sklepikach:-(

pozdrawiam serdecznie
Basia



Temat: prosze o korekte menu:):):):)
prosze o korekte menu:):):):)
czy moge sobie ułożyc menu w następujący sposób?
śniadanie 7:00:jajeczniczka na chudym bekonie,serek wiejski 3%
obiad 13:płatki owsiane na zimno z jogobellą light (w szkole tak bym mogła je
jeśc)
kolacja 16:30 ryba,warzywa,ser pleśniowy na deser
proszę niech ktoś doświadczony mi to poprawi:)



Temat: Czy któraś z dziewczyn ma do zrzucenia 17 kg jak j
kasia-s11 napisała:

> Znowu klapa. Niechcący podjadanie normlnego żarcia, polizywanie łyzek i 79 kilo
> . Prowadzę dwie kuchnie, bo mam dzieci w wieku szkolnym, muszę ugotować tradycy
> jnie.

Kasia, ja mam dwoje dzieci, 2,5 roku i 7 lat i wcale nie prowadzę dwóch kuchni.
Tyle, że dla nich do obiadu dogotowuję ziemniaki, ryż albo makaron. I czasem im
naleśniki usmażę z serem, na słodko. A tak, to po co Ci dwie kuchnie?

Swoją drogą, od czasu, kiedy my z mężem jesteśmy na MM, to staram się, żeby i
dzieci nie jadały, tego, co w MM jest niedozwolone - omijam ziemniaki, gotowaną
marchewkę, kukurydzę, buraczki, staram się ograniczać słodkie potrawy. Nie
rozdzielam im też węgli i tłuszczy, traktuję bardziej drugofazowo po prostu.
Ciasta im piekę, a jakże, drugofazowe, na fruktozie, zajadają aż miło.
Jasne, że pewnych rzeczy nie przeskoczę, jak choćby ich niechęci do czarnego
chleba, ale mogą go zjeść z chudym twarożkiem z jogurtem, a nie tłustym i ze
śmietaną, no nie? I rzodkiewka i szczypiorek do tego.

W ogóle, to większość zwykłych przepisów spokojnie da się dostosować do reguł
MM, w sumie chyba nie wprowadziłam do swojej diety ŻADNEj potrawy, która
zostałaby wymyślona ściśle na użytek metody. Tylko niektóre przepisy musiałam
lekko zmodyfikować.




Temat: Akademik dla doktoranta i in.
Akademik dla doktoranta i in.
Witam wszystkich!
Chciałbym zapytać o dwie sprawy:
1. Czy doktoranci mogą ubiegać się o miejsce w akademiku i inne ułatwienia,
np. dopłaty do obiadów w stołówce, stypendium socjalne? Na jakich zasadach
się to odbywa? Czy opłata za akademik jest taka sama, jak w przypadku
studentów studiów magisterskich?
2. Ile wynosi średnie stypendium doktoranckie w Polsce? Jakie są możliwości
utrzymania się doktoranta, jeśli mimo wszystko nie dostał on stypendium? Jak
Wy to robicie - dajcie kilka przykładów, jeśli możecie. Czy np. możliwe jest
(czyt. wykonalne) pogodzenie pracy w szkole z jednoczesnym "robieniem"
dokoratu?
Serdecznie pozdrawiam
luke



Temat: dr z Psychologii...
na dziennych nie mozna miec pelnego etatu jesli chcesz pobierac stypendium dr,
jesli nie chcesz lub ci nie przysluguje wystarczy pismo do rektora a ten raczej
sie zgodzi na prace na pepen etat. ja pracuje na 17/18 etatu w szkole i wszystko
gra. Z alternatywy studia zaoczne czy wolna stopa, polecam wolna stope - nie
masz zajec, nie masz dodatkowych obowiazkow no i w ogole nie interesuje Cie
regulamin studiów dr. No chyba ze zalezy Ci na pracy ze studentami... Finansowo
wolna stopa tez jest bardziej opłacalna, bo na zaocznych musisz zapłącic za
otwarcie przewodu (ok, 7000 zł) i z wolnej stopy tez, a na studiach wiadomo,
dojazy, obiady, ksera, dodatkowe ksiazki itp, jak to na studiach. Kryteria
przyjec sa uzaleznione od uczelni. Jezyki - nie musisz znac angielskiego, no
chyba ze jest to wymagane, aby sie dostac. Co do tematu - wypalenie zawodowe to
oklepany temat przynajmniej n a mojej uczelni, ja jak pisalam swoja prace mgr to
nam powiedziano "wszystko, tylko nie wypalenie zawodowe nauczycieli".
Powodzenia i pozdrawiam



Temat: DZIEN 5
hej
mam dołka.. chce mi sie coś słodkiego i ogólnie jestem załamana bo cały czas
sądziłam że 20 orzeszków ziemnych ma 30 kcal a tu sie okazuje że aż 120!!! :( a
więc koniec z orzeszkami... ;( poza tym mam taką ochotę na coś słodkiego a nie
wiem co sobie zrobić ;( prosze dziewczyny ratuuujcie :(
i miałam dzisiaj morfologie.... i mało co nie zemdlałam... jak ja nie znosze
tgeo... :(
a zjadłam:
śniadanie: 2 jajaka na twardo, papryka, 2 łoygi selera naciowego, plasterek
wędliny- 176+35+23+20= 225 kcal
w szkole: nieszczęsne orzeszki 20 szt - 120!!!kcal
obiad: omlet z 2 jaj (jak sie dowiedziałam ma 220 kcal) z pieczarkami i troche
fety...- 220+3+27= 250kcal
kolacja: 1/4 opakowania chudego twarogu (dziewczyny znalazłam taki co ma 88
kcal w 100g a nie 100 jak to zazwyczaj bywa) + 1/2 papryki + pomidor- 58+17+35=
110 kcal
wyszlo jakies 735kcal
ale mam taką ochotę na coś słodkiego... help... :(



Temat: START-1 dzien nasze wymiary
Cześć wam dziewczyny!
U mnie jest troche inaczej z wymiarami... jestem troche wyższa od was ale też
mam więcej brzuszka np.
wzrost: 168cm
biust: 100 cm
brzuch: 80 cm
biodra: 95cm
waga: 62 kg
Mój cel to przynajmniej 55kg do 11 listopada (wtedy mam półmetek bo mi dopiero
17-stka na karku :) a potem do ok. 50kg do sylwestra :]
Moje dzisiejsze jedzonko:
śniadanie - nic - nie miałam czasu
w szkole - papryka + 20 orzeszków pistacjowych
obiad - omlet z 2 jaj, 2 pieczarek i połowy pomidora
kolacyjka - kawałek piersi kurczaka + pół brokuła... właśnie teraz robie :]

MAm pytanie... czy to nie za dużo ??? Czy powinnam zrezygnować z papryki???
gdyż nie mam pojęcia.. jestem na tej diecie pierwszy raz i tak właśnie wygląda
mój pierwszy dzień... powodzenia dla was dziewczyny !!! buzka i bede pojawiala
sie tak czesto jak sie da...



Temat: Spotkania z Meresem
Spotkania z Meresem
· 22.11.2006 | 13:00 Spotkanie w fimie budowlanej Budex
· 22.11.2006 | 15:00 Klub Seniora - ul. Sobieskiego
· 22.11.2006 | 17:00 OSP Strzemieszyce
· 23.11.2006 | 10:00 Spotkanie w Mittal Steel
· 23.11.2006 | 11:30 MOPT - Debata o bezpieczeństwie szkoły
· 23.11.2006 | 13:00 Szpital Miejski w Dąbrowie Górniczej - spotkanie z
pracownikami
· 24.11.2006 | Wizyta Jerzego Buzka
· 24.11.2006 | 12:00 Spotkanie w WSPS Środowiska Szkolne i Akademickie
· 24.11.2006 | 13:30 Obiad
· 24.11.2006 | 15:30 Spotkanie w Aquapark Nemo
· 24.11.2006 | 17:00 Spotkanie z wyborcami pod marketem REAL

ZAPRASZAMY




Temat: Restauracja rosyjska w Pradze
Była była ...
Kurcze ; nie wiedziałem że była droga.
Jak pracowałem w Pradze będąc w szkole średniej to wybrałem się tam z kumplem na
obiad. Wchodzimy ; kelner pokazuje stolik ; był przy wejściu ; siadamy i czekamy
czekamy ; mineła chyba godzina a tu nic ; potem się zorientowaliśmy że z miejsca
przy którym siedzieliśmy nie było widać tego że kuchnia w tej restauracji była
... w restauracji i trzeba było podejść samemu do szefa kuchni i zamówić
jedzenie
Ale pamiętam że bardzo smakowało




Temat: Zaproszenie
No widze, że sie Towarzystwo rozspotkaniowiło. Ja tu was czytam i siedze cicho
bo sie zastanawiałam czy ktoś sobie o mnie przypomni. Hahaha widze, że ja tez
jestem "sekta". To co?? Mam zarządzać?? Już zaczynam. po pierwsze witam
rówieśniczke. Po drugie zaraz (tzn. ja sobie goscie pojadą) zagonie Sekcje
Młodszą do roboty orderowo-wnioskowej. po trzecie ide na obiad bo rządzenie
potęguje uczucie głodu

AAA no i w temacie. ja do Kielc jak najbardziej jeszcze jak g0p0s jedzie...
dopisywac do listy! Pierdziele szkołe jade na spotkanie




Temat: pomoc dla irackich dzieci...!!!
400 mln pln rocznie kosztuje nas, polskich obywateli wspieranie podłączania do
prądu przez amerykańskie żołdactwo, irackich obywateli. Za te pieniądze
spokojnie można by zlikwidować biedę polskich dzieci, albo sfinansować obiady w
każdej szkole.
Ale po co?! Naszemu prezydentowi bliższa od polskich dzieci jest p. Condolezza
Rice, której imenia zbiornikowiec pływa po morzach i oceanach. Taki gnój!

Polynomial-C




Temat: Wszystkie pracujące - od kiedy na L4
A ja jestem w komfortowej sytuacji, bo pracuję w szkole i obecnie mam wakacje.
Do szkoły chodziłam do końca. Termin mam na koniec września, toteż te trzy
ostatnie miesiące ciąży spędzam w domu, do pracy już nie wracam. Bardzo się z
tego cieszę, a najbardziej chyba mój mąż, bo w domu jest czysto i obiad
przygotowany, co więcej mam czas dla siebie i dla mojego jeszcze nie
narodzonego maluszka.
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie



Temat: o sexie na lekcjach
Droga Panno.
Nie masz pojecia jak dobrze znam ta sytuacje i jak gleboko siedze w temacie.
Niestety nie moge podzielic sie z toba wieksza iloscia faktow, poniewaz
zdradzilbym kim jestem.
Masz racje w tym, ze go nie lubie za to co mi zrobil w szkole i nie nazwe go
nigdy w zyciu dobrym pedagogiem bo jak tak mogl ze mna postapic.

Odszedl od zony z powodu romansow a nie z powodu przypalonego przez nia obiadu.

Nie wierze, ze klasa stoi za nim murem tak jak Ty.

Piszesz, ze to twoj wychowawca, sorry byly. Wspolczuje ci bardzo z tego
powodu. Powinnas sie cieszyc, ze teraz juz nie jest, bo pedagog z niego
mizerny.

Serdecznie pozdrawiam!




Temat: VII Mistrzostwa Częstochowy w Scrabble
VII Mistrzostwa Częstochowy w Scrabble
1-2 marca, Częstochowa
VII Otwarte Mistrzostwa Częstochowy

Otwarty, 12-rundowy turniej z cyklu Grand Prix 2002
(10 rund szwajcara, 2 ostatnie - duńczyk)
Tytułu mistrza sprzed roku broni Maciej Czupryniak

Miejsce rozgrywek
- Techniczne Zakłady Naukowe
Częstochowa ul. Jasnogórska 84/90

Harmonogram

1 marca (sobota) - 7 rund
Początek - godz 11.00
2 marca (niedziela) - 5 rund

Początek - godz 10.00

Nagrody :
I miejsce - puchar i 200 zł
II miejsce - 150 zł
III miejsce - 100 zł

Zakwaterowanie

Noclegi w cenie 21 zł. od osoby w internacie na miejscu
Całodzienne wyżywienie również na miejscu w stołówce ( pod warunkiem, że
będzie minimum 40 osób )
Całkowity koszt wyżywienia ( obiad, kolacja w sobotę i śniadanie w
niedzielę ) wynosi 25 zł.

Kontakt do organizatorów
Stefan Dawidson tel. (034) - 3248568
lub email scrabble@poczta.onet.pl

W otwartych turniejach Scrabble organizowanych przez PFS może wziąć udział
każdy, kto zgłosi się w miejscu rozgrywania turnieju na co najmniej 15 minut
przed jego rozpoczęciem. Można zagrać kilka, a nawet tylko jedną partię.
Debiutanci startują za darmo, dla pozostałych osób udział jest odpłatny.
Członkowie PFS - 8 złotych za dzień, młodzież szkolna - 5 złotych za dzień
(lub bezpłatnie, ale bez prawa udziału w podziale nagród), pozostali - 10
złotych za dzień.

Więcej informacji - www.pfs.org.pl



Temat: Naród śląski widziany z Warszawy
Kiedy naród schloonski obejmie władzę jednostka nie będzie miała nic do
gadania. Będziesz musiał chłopie obowiązkowo czytać schloonskich pisarzy,
oglądać schloonskie filmy, w szkole będzie obowiązkowy język schloonski a na
obiad będziesz jeść schloonskie kluski. Wszystko to pod szumna nazwą Ojropejski
Freistaat Schloonsk Jak nie wierzysz to przeczytaj to:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=9537068




Temat: 5 zł
5 zł
tyle kosztuje "co z garnka" dla ucznia w pewnej szkole .
za obsługę płaci wydział oświaty . Zaiste muszą wcinać
na obiad krewetki . Nie codziennie oczywiście , i nie
płatnicy .

spotkanie integracyjne - zaszczyt spotkania z dyrekcją ,
z którą tylko przy tej okazji rodzić może zobaczyć ,
kosztuje 30 zł .




Temat: Bal Suempola w Gołębiewskim
Hajdis, a co tam milion w te czy we wte gdzieś wyczytałem że Bielsk to kraina
łososiem płynąca.Jak się komuś w ten upał chce liczyć podzielcie to przez ok.2
zł(tyle kosztuje obiad dziecka w szkole podst. myślę że podobnie jest w domach
dziecka i sierocińcach.Ale zapewne obecni wysocy przedstawiciele kleru
udzielili rozgrzeszenia.



Temat: smutna uwaga z polski
NIc nowego danusiu. Pajacyka chyba znasz prawda?
O goracych posilkach i kanapkach w szkole mowiono dawno.
Nie odkrylas tym Ameryki. Samym zbozem dzieci nie nakarmisz. Wyobraz sobie ze
potrzebuja tez bogatszych zrodel wapnia i bialka.
Natomiast jesli piszesz z W-wy to mysle ze padlas ofiara takich malych ´gangow´
ktore podszywaja sie pod np czerwony krzyz, czy pomoc dla dzieci chorych a
zbieraja jak sie da pieniazki na cos innego. Do niedawna w W-wie bylo tez bardzo
duzo imigrantow- kobiet, dzieci (kobiet z poduszkami, dzieci powloczacych
dziwnie pokrzywionymi nogami) zbierajacych w ten sposob pieniadze w godz.
szczytu na droga ch Warszawy a czasem rowniez i przechodzacych obok knajp. Takze
nie traktuj wszystkiego znowu z takim zdziwieniem i postaraj sie pobyc dluzej.
Zbierajacy pieniazki tez bywaja glodni w poludnie- sniadan w eleganckich
pudeleczkach z napisem Diddle do takiej ´pracy´ nie zabieraja :).

Dobry uczynek zrobiliscie ale nie wyciagalabym stad zadnych glebszych wnioskow.
Moje dzieci tez jadly z innymi dziecmi obiad wczoraj bo panie z administracji
cateringu narozrabialy.
A glodne sa- na pierozki i nalesniki - zawsze.:)



Temat: Zerówka - Kielce
Zerówka - Kielce
Chciałam Was prosić o opinie dotyczące zerówek szkolnych w Kielcach. Czy są
takie, które polecacie. Gdzie jest to fajnie zorganizowane, dzieci mają
dodatkowe zajęcia, możliwość zjedzenia obiadu, dobre panie, wynoszą dużo
nowych umiejętności, dobrze przygotowywuje do szkoły, fajna atmosfera, może
oddzielona od starszych roczników, świetlica. Piszcie proszę wszystko co
wiecie. A może któraś z Was wie coś o Prywatnych/ Społecznych Szkołach
(Karczówkowska, IX wieków). Wszelkie informacje potrzebne. Bardzo Was proszę.
Czy raczej dajecie dzieci tam gdzie najbliżej i nie zwracacie uwagi na opinie.
Pozdrawiam Was cieplutko.
Magda



Temat: Ile placicie niani?
850 zł przychodzi kuzynka na 8 godzin. Zajmuję sie coreczką, gotuje
obiad i ma takze sobie zjesc. Ogólnie pracę ma bezstresową bo nikt
jej nie kontroluje, mała spi w ciagu dnia 2 godziny, wtdy prasue jak
jest co.
Wiem ze tyle biorą panie z ogłoszenia, bo sama szukałam najpierw w
taki sposób. MIałam jedno rozmowe z dziewczyną 29 letnia, zaczeła
studia prawnicze- czyli przynajmniej jeden piatek w miesiacu jest w
szkole. Zero doświadczenia z dzieckiem. Za to dośc przemądrzała,
wszytsko wiedząca. A kase jaką mi zparoponowała- ze mam ją zatrudnić
na etat i 1500zł Zaznaczam, ze nie wiem co robiła przez te 20
kilka lat... Bo jacys lekarze ze Spacerowej płącą tyle niania i jej
fundują z dziecmi wakacje miesieczne nad morzem... Niania była z
polecenia Z ulgą zamknęłam za nia drzwi...



Temat: Morderstwo obok Dworca Centralnego
"Pajacyk" prosi ludzi o dotacje - dozywianie dzieci. 500 zl = obiad dla dziecka
przez caly rok szkolny! Czy takie otrzyma 3200 kcal z jednego posilku?? Co jest
lepsze, investycja w przyszlosc czy w ...?
Owszem, niektore cpuny daja sie zreformowac, reszta konczy 6 feet under, the
choice is yours. Dla takich mam zero tolerancji - nie dotykaj junk, bo
skonczysz jak inni.




Temat: smutna uwaga z polski
i to jest Dana glowny powod dlaczego miedzy innymi jestem zacieklym
przeciwnikiem irackiej awantury i polskiego w nim udzialu
Nie jestem w stanie rozwazac wszystkich za i przeciw,obrony przed
terroryzmem,obrony demokracji i innych gornolotnych bzdetow,gdy wiem ile taka
interwencja kosztuje a za ta cene Kwach kazdemu niedojadajacemu dziecku moglby
zafundowac np.darmowe posilki w szkole
PS.Ja to robie troszke inaczej.Jedzac w barze i widzac,ze mi ktos do talerza
zaglada zamawiam dodatkowa porcje i zostawiam odchodzac.Wszystko jedno czy to
dziecko czy zur,taki tez nie musi byc glodny.I zaraz obiad lepiej smakuje
Zycze dobrej pogody



Temat: Sześciolatki do szkół - co o tym sądzicie?
do pana "również tata"
Drogi panie, czy zna pan metody nauczania krajów, które wymienił pan
jako te, które zabierają dzieci szybciej do szkół? Chyba nie. Otóż
tam szkoły są do tego przystosowane. Są tam sale przedszkolne, w
których właśnie te maluchy się uczą. Nie muszą wychodzić na boiska
szkolne z uczniami dużo starszymi, nie muszą bać się, że nie zdążą
zjeść obiadu, bo starsi wypchną je z kolejki... i można tak mnożyć
przykłady.
Każdy z nas - rodziców chętnie puści dziecko do szkoły wcześniej,
ALE pod warunkiem, że będą one BEZPIECZNE.
Proszę zorientować się jak wygląda szkoła dla maluchów choćby u
naszych sąsiadów (Niemcy). Sale dla dzieci najmłodszych wyglądają
zupełnie inaczej niż klasy w naszych szkołach.



Temat: Wódka kontra edukacja
KOMU TO PRZESZKADZA TERAZ? PO TYLU LATACH? JAKIEŚ SZKOLE ANGIELSKIEGO? GDZIE
RANO WPADAJĄ NA NAUKI LUDZIE Z RÓZNYCH FIRM A PO POŁUDNIU DZIECIAKI Z SZKOŁY. A
JA MUSZE . ZAPIERNICZAĆ DO GLOBIEGO, I CO NAJGORSZE STAC W KOLEJCE DO KASY JAK
ZAWSZE OKOŁO 10-15 MIN!!!!!! TAK SIĘ CZEKA DO KASY . JAK POD NOSEM MIAŁEM
MOŻLIWOŚĆ KUPNA PIWA WINA DO OBIADU.... WIEM ,ŻĘ TEN I INNE KOMENTAŻE NIE
POMOGĄ ALE NIECH LUDZIE WIEDZĄ JAK PIĘKNIE I NAS Z KLAUDYNY DOTYKA WŁADZE
SKOŃCZONYCH DEBILI .. POZDRAWIAM KLAUDIUSZ I PERSONEL
P.S. MAMY NADZIEJE ,ŻE SPADEK OBROTÓW NIE SPOWODUJE ZWOLNIEN PERSONELU *- JAK
ZAWSZE MIŁY

PRZYJACIEL Z KLAUDYNY 18



Temat: Nie ma jak w Unii
Zapewne uczysz w liceum pełnym euroentuzjastów, życie ich przekona że jest
inaczej, pójda na studia, niektórzy do niemieckich firm zobacza jak traktuje sie
studenta polskiego jak niemieckieg i to w Polsce.
Ja sam doświadczyłem tego na własnej skórze. Praktyki studenckie na I roku w
znanej firmie produkującej samochody (niemieckiej) było nas kilkunstu studentów
z Polski i kilkunastu z niemiec. wspólne praktyki skończyły sie po wspólnej
odprawie:), w momencie gdy dostalismy przydziały miny nam zrzedły:(. niemcy do
biur projektowych my na produkcje, jeszce lepiej o całej dyskryminacji niemców w
Polsce świadczy fakt że nam oswiadczono że z powodu cieńć wydatków w danym roku
obcina się fundusze na wypłaty dla studentów i "obiady", ale żeby było smiesznie
tylko studentom z Polski. niemcy jak gdyby nigdy nic dostawali po 500euro +
zakwaterowanie, wyżywienie..... i to nie żart samochód słuzbowy itd. dodam tylko
że to wszystko działo sie w Polsce po naszym wstapieniu do Unii Europejskiej.
Ten przykład możesz podac przy następnej dyskusji w szkole.
Pozdrowienia
PS. Studenci byli z Uniwersytetu z Bochun




Temat: jaki wiek najlepszy aby posłać dziecko do żłobka
Podpisuje sie pod powyzszymi wypowiedziami - zlobek dla wulkanicznych
roczaniakow jest super. Moj synek zaczal jak mial 14 miesiecy. Co do wirusow,
to trzeba sie z tym pogodzic. Najgorszy jest pierwszy rok, ale za to juz nie
bedzie tyle chorowal w przedszkolu czy w szkole.

A jezeli jeszcze Cie lamia wyrzuty sumienia, to podpowiadam rozwiazanie "na pol
etatu" - ja tak zrobilam, pracuje na pol etatu, maly jest w zlobku rano, je
obiad i spi, odbieram go o 3-ciej i mamy cale popoludnie dla siebie. Nawet
przez te popoludnia potrafi mnie czasem wykonczyc. Nie wiem skad maluchy biora
tyle sily, gdybysmy my mialy choc polowe tej energii...

Co do samodzielnej zabawy, to moze probuj go troche uczyc - pokaz jak sie czyms
bawic a potem stopniowo wycofuj sie, siadz dalej, wyjdz na chwile z pokoju,
zaraz wroc i pochwal zabawe, znowu wyjdz itd. Chlopcy raczej potrafia
koncentrowac sie na zabawkach (dziewczynki wola towarzystwo), wiec powinno sie
udac. Dobrze jest tez miec zabawki, ktore stanowia wyzwanie, cos czego jeszcze
nie umie z latwoscia zrobic.

A i jeszcze podziele sie pomyslem zabawy dla wykonczonego rodzica - kladziesz
sie na podladze na brzuchu i pozwalasz maluchowi skakac sobie po plecach, w tym
czasie zamykasz oczy i myslisz, ze to masaz. Oczywiscie wokol ciebie musi byc
bezpiecznie - miekkie ladowisko.




Temat: bliżej szefa !
bliżej szefa !
Czyżby Straż Graniczna szukała Azjatów, którzy nielegalnie przekroczyli
granicę i na pewno siedzą w Ziutkowej stodole? Nie, to tylko śmigłowiec
strażników krążący nad miejscowością Berżniki, gmina Giby, powiat Sejny.

Maszyna latała nad wsią, bo taki był kaprys pasażera. Pasażerem nie był
prezydent, premier ani nawet podlaski wojewoda, tylko miejscowy proboszcz.
Jak klechę znużyło fruwanie, maszyna siadła na szkolnym boisku. Przestraszyła
dzieci i kury. Mniejsza o bachory, ale zestresowane kury przestają się nieść.
W Berżnikach wiedzą to na pewno, bo ks. Stefan Dmoch od lat gustuje w
lataniu. W związku z czym dali cynk. Proboszcz jest kapelanem Podlaskiego
Oddziału Straży Granicznej. Funkcjonariusze mają z nim krzyż pański, bo nic
tylko dawałby im komunię. Jak jedzie na przejście graniczne w Ogrodnikach, w
ogóle nie schodzą z pasa kontrolnego, co nam przeszkadza w zacieśnianiu więzi
gospodarczych z litewskim powiatem Lazdijaj. Nie wiemy, skąd proboszcz
przyfrunął w piątek. Jak ktoś jest ciekaw, niech przyjedzie w niedzielę na
mszę o dziewiątej. Ksiądz podczas kazania raczy parafian szczegółami, gdzie
był, kto go gościł, co podawali na obiad i jak minął lot.




Temat: Szkoła podstawowa Widzew
jedyną wadą jaką widzę to to, że nie można kupić sobie w ramach
widzimisie obiadu,tylko trzeba wykupywac od razu cały miesiąc..
do dzieci podchodzi sie w miare indywidualnie tzn, jeśli masz
problem z dzieckiem mozesz liczyc na pomoc i wsparcie zarówno ze
strony wychowawcy jak i pedagoga az po pielęgniarkę szkolną..
szkoła żyje i to nie tylko w tygodniu, ale sa organizowane sobotnie
pikniki,Orkiestra, gdzie dzieci kwestują razem z dyrekcja i
nauczycielami, zajęcia pozalekcyjne ciekawe i
urozmaicone..biblioteka organizuje wieczorki poetyckie
Wszystkie te działania, które sa w 34 S.P. a nie ma np w 199 (
kolezanki córka tam chodzi) prowadza do silnej integracji zarówno
dzieci jak i rodziców ze szkołą
Moja młoda chętnie chodzi do szkoły, i bardzo chętnie angazuje sie w
inne zajęcia..
Zapomniałabym dodać , że dyrekcja młoda, chce się jej..zdobywa
fundusze unijne, które wykorzysytwane sa dla rozwoju fizycznego i
umysłowego dzieci..teraz sa budowane korty tensisowe,z których
dzieci beda mogły korzystać za darmo..rozbudowywane jest boisko..i w
ramach funduszy unijnych organizowane sa zajecia, które mają
wyrównać szanse dzieci, które sa w pewnien sposób dysfuncyjne..
Myślę, że najlepiej będzie przyjsc do jednej i do drugiej szkoly i
porównać jak wyglądają i na zew i w środku..i wokół..bo to wiele
mówi o gospodarzu..
Nasza szkoła odmalowana, okna powymieniane i CZYSTE..czego nie można
powiedzieć o ruderze w jaką powoli zmienia się dawna 198 a teraz
zespół szkół..




Temat: poczucie winy a pieniądze
poczucie winy a pieniądze
Zblizaja sie swieta, a z nimi prezenty i zwiekszone wydatki. Nasza eks
dostaje 5.000 alimentow. Tak, tak, slownie piec tysiecy. I juz wiem, ze jak w
zeszlym roku bedzie awantura, ze to jest ZA MALO, bo przeciez tyle wydatkow.
Fakt, ze mieszka ona w pieknym, urzadzonym do A do Z apartamencie, jezdzi
dobrym samochodem, a ojciec jej dzieci oprocz alimentow oplaca jeszcze
jednemu szkole oraz nie zaluje wydatkow, kiedy sa u nas i kiedy sie z nimi
spotyka, nie ma znaczenia. A dzieci? No coz, dzieci zaopatrzone w najnowsze
komputery, snowboardy, ciuchy i Bog wie co jeszcze, zawsze sa pokrzywdzone,
bo przeciez inni jezdza do troche lepszego kurortu w Austrii na narty. Moj
maz niby sie tym nie przejmuje, ale widze, jak latwo jest zagrac na jego
poczuciu winy za robita rodzine (to on odszedl od zony). Z drugiej strony
jego eks malo sie zajmuje dziecmi - czesto wyjezdza i zostawia ich na kilka
dni samych, porzadne obiady jedza tylko u nas, tylko ojciec odrabia z nimi
lekcje. Czy to jest w porzadku? Dla mnie alimenty sa nie tylko pieniedzmi na
utrzymanie, ale tez pewna forma rekompensaty za to, ze matka ma wiecej
obowiazkow rodzicielskich, bo na codzien dzieci z nia mieszkaja. A ona nie
tylko sie z nich nie wywiazuje, ale zada coraz wiecej kasy. Czy to jest w
porzadku? Jak rozmawiac o tym z mezem? Nie chodzi mi o to, ze nam na chleb
brakuje, bo nie, ale mam wrazenie, ze pod wzgledem finansowym nasza rodzina
jest na drugim miejscu, bo tamte dzieci takie biedne, ze nie maja na codzien
tatusia... co jest ewidentna nieprawda, bo tenze tatus poswieca im wiecej
czasu i uwagi niz w czasach, gdy z nimi mieszkal. Jak sobie radzicie z takimi
sprawami?



Temat: wakacje i pieniądze
Patelszczak, tu nie o tolerancję chodzi, tylko o finanse, i raczej "stać" Cię
na więcej tolerancji. Dla niektórych nawet alimenty są sporym obiążeniem. My
płacimy niewielkie alimenty, ale sądzę, że nawet te są zbyt wielkie - skoro
spłacamy długi pozaciągane przez byłą. Właściwie, jeśli byśmy ich nie spłacali,
to komornik zapukałby też do niej i musiałaby również w ich spłacie
uczestniczyć. Ale, że nie widzę sensu utrudniania sobie życia, to chcę to
spłacić jak najszybciej i mieć z głowy. tyle, że alimenty są w tym wypadku
prawdziwym utrudnieniem. A jeśli po zapłacaniu debetów, wynajmu mieszkania,
wszystkich opłat i mieszkaniowych i samochodowych zostaje mi na cały miesiąc
ok. 800-1000 zł, to nie widze możliwości dodatkowego płacenia za wakacje, czy
wyjazdy. I kwestia finansowa ma OGROMNE znaczenie. Tym bardziej, że dla mnie
to, że byśmy płacili więcej nie byłoby jakimś elementem polepszającym mi
samopoczucie, słowem - "że jestem taka dobra, bo więcej płacę". Nasze wydatki
na syna mojego męża w miesiącu są znacznie większe, jeśli policzyć benzynę na
np. odwożenie go do domu po jakimś koncercie, dodatkowe, drobne pieniądze,
jakie czasem daje mu mąż, wreszcie dośc częste obiady, kolacje, kupowanie
falafeli czy innych tureckich kanapek, które Młody uwielbia, góra kanapek, jak
jeździmy nad jezioro... to są drobne rzeczy, ale dochodzą do tego też ksiązki
na początku roku, od czasu do czasu jakiś ciuch i tym podobne. Oprócz tego
zawsze się dokładamy do wycieczek szkolnych, zielonych szkół i wyjazdów
letnich.




Temat: wakacje i pieniądze
Co z tego, że kogos stać na alimenty i fundowanie wakacji plus ekstra wydatki.
To przecież nie o to chodzi. Przecież alimenty to nie subwencja dla mamusi ale
pokrycie połowy kosztów utrzymania dziecka (ewentualnie plus wyrówanie do
poziomu, który z racji rozwodu utraciło) i zapewnienie wakacji. Mojego męża
stać na wiele i co z tego? Żałuję bardzo, że kilka lat temu przymykałam oko na
pewne sprawy. Efekt tego jest taki, że chłopcy są z nią góra 2 tygodnie każdego
miesiąca, miesiąc wakacji który spędzają z nami też ona dostaje alimenty. Do
tego mój mąż płaci wszystko co jest związane z prywatną szkołą starszego - od
czesnego po ołówek, z wydatków szkolnych młodszego matka pokrywa tylko obiady i
książki. Dziwnym trafem w ciągu roku zeszyty zawsze kończą mu7 się wtedy jak
jest u nas, długopisy itp też. Co do wakacji to i tak Paweł płaci, bo ona uważa
że dzieci nie musza jeżdzić na obozy, w ferie to samo.
Dlatego w tym roku postanowiłam, że będę skrupulatnie spisywać wszystkie
wydatki związane z chłopcami, bo ich szanowna mamusia zrobiła sobie z ich ojca
dojną krowę.
danka



Temat: Poszukuje au-pair do sympatycznej rodzinki w Lond.
Poszukuje au-pair do sympatycznej rodzinki w Lond.
Hej dziewczyny!

Poszukuje fajnej, normalnej dziewczyny jako au-pair dla mojej rodzinki od
wrzesnia w Londynie.
praca bardzo latwa, opieka nad 13 latkiem i 15 latka godzinka rano i 3/4
godzinki po poludniu, praca polega glownie na ugotowaniu obiadu i utrzymaniu
porzadku w domu, dzieci sa samodzielne, nie trzeba odprowadzac do szkoly,
duzo czasu wolnego na szkole lub dodatkowa prace, rodzinka bardzo przyjazna
(2 lata jestem au-pair i jest to moja najlepsza rodzina!).




Temat: Pierwsze spotkanie z 'teściami'.raczej niefortunne
:))))))
ale sie uśmiałam.... Dzieki Jacku za ten wątek.... :)))
I przypomniało mi się jak to w czasach licealnych ( czyli dawnych :)) zostałam
zaproszona na ZAPOZNAWCZY OBIAD RODZINNY przez rodziców mojego ówczesnoego
narzeczonego. I Pan Tatuś najpierw zapytał jakiego to języka się uczę w szkole
(znacie to pewnie - jezyk dwa razy w tygodniu po 45 minut z kiepskiego
podręcznika ...) ja niepewnie odparłam że niemieckiego. Na co Tatus gładko
przeszedł na ten język i o status społeczny rodziców i poglady polityczne
wypytywano mnie juz po niemiecku...
Fobia przed poznawaniem kolejnych przyszłych teściów (tam się najwyraźniej nie
sprawdziłąm :))) została mi na nastepne kilka lat :))

pozdrawiam
R.



Temat: kasowanie znajomości z kobietami...
hmmm, a spróbujmy odwrócić role...
Wyobraź sobie ze Twoja żona umawia się z kolegami czy lepiej przyjaciółmi na
spotkania bez Ciebie. Informuje Cię o tym pełna lojalności, a Ty dobrotliwie
pozdrawiasz Tomka i Grześka, kochane chłopaki...
Widzisz ten obrazek? Jeśli nie miałbyś nic pzeciwko temu to gratuluję i
szczerze trochę się dziwię.
Wczoraj w pracy miałam taką sytuację, że koleżanka pochwaliła się ze umówiła
się na obiad z kolegą z lat szkolnych i wszyscy faceci na nią wsiedli, że jest
nienormalna i że tak się nie robi...



Temat: Skojarzenia z czasów dzieciństwa
jeszcze mi sie coś przypomniało:
koncert życzeń prowadzony przez Krystynę Loskę i kogoś jeszcze
Ciotka Klotka i Fasolki
leżakowanie
szpinak
szkolna kasa oszczędności SKO
pralka Frania, i jak mnie prad kopnął
rozcieńczony chyba kisiel do obiadu w przedszkolu
granie w gumę, głównie polskie i rzymskie
i chodzenie po torach na Żabieńcu




Strona 1 z 3 • Wyszukano 182 postów • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka