Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: obiekt wody w przyrodzie





Temat: Filtr narurowy - czy to ma szanse działać ?

A od kiedy pisane obrażliwych wypowiedzi na forum jest dozwolone

Co jest obraźliwego w tej wypowiedzi? Proszę o wskazanie palcem.

Obieg wody w przyrodzie jest zamknięty i jest jej stała ilość. To, że gdzieś na świecie jest sucho i muszą oszczędzać, nie znaczy wcale, że tysiąc kilometrów dalej właśnie nie wylała rzeka i ludzie potracili domy w powodzi.
Postępujące przesuszenie klimatu jest faktem, ale ludzkość ma na niego znikomy wpływ, dużo mniejszy niż chciałby Al Gore i jemu podobni koniunkturaliści. Cykl ociepleń i ochłodzeń klimatu trwa sobie spokojnie od milionów lat i choćbyśmy się wściekli nic na to nie poradzimy. Przyspieszyć też nie zdołamy, nie ta skala zjawiska. Podobnie jak filtry osmotyczne nie wysuszą nagle Wisły.
Kraje śródziemnomorskie skazane są na pustynnienie. W miarę jak wysychać im będą rzeki, zmuszeni będą sięgnąć po... odwróconą osmozę w celu pozyskania słodkiej wody z wody morskiej. Tak czynią od lat mieszkańcy wysp pacyficznych, gdzie nie ma źródeł słodkiej wody.
Polecam lekturę: http://en.wikipedia.org/wiki/Reverse_osmosis#Desalination





Temat: Woda?

-Gdzie i w jakiej postaci występują największe ilości wody słodkiej
Przypuszczam, że chodzi tu o wodę w postaci lodowców, ale nie wiem na 100%
moglibyście pomóc??


zdaje się, że Bajkał to 10% zasobów wody słodkiej; oczywiście lodowce (raczej
Antarktyda i Grenlandia niż lodowce górskie)


-W jaki sposób las zwiększa zasoby wody w okolicy


tu by się przydał b. zaawansowany podręcznik omawiający obieg wody w
przyrodzie.
Nie wiem, czy trafnie jest sformułowane pytanie - zwykle rozpatruje się
wydłużenie czasu retencji (przechowywania wody ) przez las - las zachowuje się
jak gąbka - ale to niewiele ma wspólnego z _powiększaniem_zasobów_wody_.
Wyobrażam sobie natomiast taki oto wpływ, że wskutek różnic temperatury
powietrza nad lasem, powstające prądy powietrzne mogą zwiększać lokalnie opady.
Hasło "lasy zwiększają zasoby wody w okolicy" należy rozpatrywać w zależności
od wielkości lasu :-). I nie można powoływać się na lasy deszczowe <= duże
opady a zapominać o tajdze <średnie  opady. Zawsze można powiedzieć, że lasy
_wyrastają_ tam gdzie są duże opady... A dokładniej: duże opady nad Amazonką o
czym miałyby świadczyć? tylko o dużej cyrkulacji wody (parowanie i skraplanie).
Również należy ustrzec się błędu przy interpretowaniu dużych opadów w
zalesionych górach!
To tylko moje wyobrażenia jak mogłaby wyglądać odpowiedź.

Piotr







Temat: Woda na kawe;)


Mam wode raz juz przegotowana i wode nigdy jeszce nie gotowana. Maja
oczywiscie takie same temperatury, jest ich taka sama objetosc.
Pytanie brzmi: czy jesli bede chcial teraz ugotowac sobie wode na
kawe;), czyli doprowadzic ja do wrzenia, to czy ktoras z "wod"
zagotuje mi sie szybciej? Zakladajac oczywiscie, ze nie posiadam
ekspresu do kawy;)


Hmm. Czemu pytasz, zamiast sprawdzić? ;-) Nie musisz mieć ekspresu...

Biorąc pod uwagę obieg wody w przyrodzie, określenie "woda nigdy jeszcze nie
gotowana" jest trochę... z kosmosu.





Temat: Filtr narurowy - czy to ma szanse działać ?

Obieg wody w przyrodzie jest zamkniety.
Wody na Ziemi jest caly czas tyle samo.

Tylko że coraz bardziej jest zanieczyszczona.
Napił byś się szklankę wody prosto z Wisły
.
tak przez to
http://www.vestergaard-frandsen.com/lifestraw.htm



Temat: Filtr narurowy - czy to ma szanse działać ?

Obieg wody w przyrodzie jest zamkniety.
Wody na Ziemi jest caly czas tyle samo.

Al Gore...,
w swej rezydencji ma kilkanaście....

Co się czepiliście jakiegoś Ala, rozmawiamy o zużyciu wody przez akwarystów i jej zasaobach w naturze.




Temat: 1/3 ziemi do 2100 roku będzie pustynią!!!
Nie dla pustyni - to stop dla wycinania lasów (głównie chodzi o wspaniałe lasy równikowe Afryki i Ameryki pd). Aby zachowany był obieg wody w przyrodzie ważne jest parownie (głownie z oceanów i roślin (a także gleb).
Rzucanie wyrokami jeśli chodzi o dalekosiężne zmiany klimatyczne to trochę jak porywanie się z motyką na księżyc. Zmiany klimatyczne na naszej cudownej planecie są uzależnione przede wszystkim od czynników astronomicznych (natężenia promieniowania słonecznego i tak: około 100 tys. lat trwa pełen zares zmianyz zachodzącej w kształcie Ziemi od elipsy do kształtu kulistego - w tym czasie natężenie promieniowania słonecznego może wzrosnąć nawet do 30%, Ziemia wykonuje ruch w stronę słońca (precesja) około 20 tys lat (10 tys lat temu Ziemia była najbiżej słońca - wtedy też skończyły się zlodowacenia). Człowiek to tylko taka mała iskierka, która pali się przez krótką chwilę dziejów wszechwiata - i mimo wielkiego mniemania o sobie, nie ma on dużego wpływu na klimat. A kiedy skończy się inerglacjał - czy to też przewidział ów komputer?

p.s. do retencjonowania najlepiej nadają się wody opadowe, bowiem to co płynie korytami rzek grozi skażeniem ekologicznym..



Temat: Ewolucja 2

W kwestii ewolucji mam pytanie do tych, którzy wierzą w ewolucję : Jak to jest np .z prawami fizyki. Chociażby prawo powszechnego ciążenia, powstało w wyniku ewolucji? Jeśli tak to proszę o wyczerpujące logiczne dowody...) A co z falami radiowymi? Na jakiej zasadzie powstały? A obieg wody w przyrodzie? A jeśli wierzyc w teorię 'wielkiego wybuchu' to kto posprzątał po tym wybuchu ( mam na myśli bałagan jaki powstał po wybuchu), bo nikt mi nie wmówi tego, że po wybuchu w np.drukarni powstanie samoistnie Wielka Encyklopedia Przyrody...

czy prawa fizyki są związane z ewolucja.. nie.. poczytaj co to ewolucja.. a co fizyka.. nie wiem czy skończyłaś szkołę jeśli tak to chyba słabo było z fizyki.. tam dokładnie jest wytłumaczone co to prawo ciążenia.. fale itp.. skąd się biorą i jak to działa - doucz się i zadaj pytanie jeszcze raz.. ale poprawnie...

ponadto prosisz o wyczerpujące logiczne dowody - echh dowody i pokaż dowody.. z cały świat wookoło.. oparty naprawach fizyki.. bilologi itp.. to mało?? a moze Ty pokażesz dowody że to nieprawda?? tak można w nieskończoność...




Temat: 1
Pterry co¶ o tym wspominał. Zdaje się, że "pole magiczne" (które mam wrażenie pełni funkcję czego¶ w rodzaju hipotetycznego eteru), pozwala wrócić wodzie i wszystkiemu co poza krawędĄ wyleci z powrotem na Dysk. Pole nie musi być zbyt silne - wystarczy, że woda spadaj±c ulegnie rozrzedzeniu, a wtedy na zasadzie protuberancyjnej ulega rozbiciu i wyniesieniu w wyższe warstwy atmosfery, w stronę ¶rodka Dysku. To pozwala na całkiem uczciwy obieg wody w przyrodzie, oraz wyja¶nia, dlaczego tereny krawędziowe s± suchsze od wnętrza. Chłód powstałego w wyższych warstwach atmosfery lodu, pozwala na wytworzenie się klimatu polarnego w centrum Dysku.

Pamiętacie jak Rincewind spadł z powrotem do lasu?

Anzelm: co ty chcesz od mojego wieku??



Temat: Ewolucja 2
W kwestii ewolucji mam pytanie do tych, którzy wierzą w ewolucję : Jak to jest np .z prawami fizyki. Chociażby prawo powszechnego ciążenia, powstało w wyniku ewolucji? Jeśli tak to proszę o wyczerpujące logiczne dowody...) A co z falami radiowymi? Na jakiej zasadzie powstały? A obieg wody w przyrodzie? A jeśli wierzyc w teorię 'wielkiego wybuchu' to kto posprzątał po tym wybuchu ( mam na myśli bałagan jaki powstał po wybuchu), bo nikt mi nie wmówi tego, że po wybuchu w np.drukarni powstanie samoistnie Wielka Encyklopedia Przyrody...




Temat: Nasze ukochane...
No coś ty, środowisko naturalne ucierpiało tylko w sensie, że nie ma roślinek, no bo nie ma światła za wiele, ale oni nie naparzali się nukami, nie licząc ataku na miasto 01, maszyny po prostu wyrżneły bądź uwięziły ludzi. IMHO rzeźba terenu pozostała nienaruszona Chociaż nie wiem jak długo z ograniczonym dopływem energii słonecznej działał by naturalny obieg wody w przyrodzie na przykład...



Temat: Ciekawe...



| no dobrze jest upalnie, duża wilgotność idealne warunki do powstania
| burzy, a jednak cała strefa burz wędruje na SW wzdłuż odry, fakt tam
| zasysa wigloć i tworzą się nowe i nowe komórki, a dopływ cieplego
| powietrza mógł sie skończyc przez rozpadajce sie chmury burzowe
| zaslaniajce niebo i wiatr z se

Zasysa wilgoc z rzeki? Troche dziwne stwierdzenie. Burze w Nowej Soli sa
z reguly mniej aktywne niz w Zielonej Gorze, a to przez Nowa Sol Odra
przeplywa.

--
Pozdrawiam
Piotr

http://republika.pl/piotrdjhttp://picasaweb.google.com/pdjakow


obieg wody w przyrodzie parowanie etc..





Temat: PoRóWnAnIe
A jak deszcz na Ciebie pada to też przecież niemal jakby ryba;) obieg wody w przyrodzie (ooo 5 dostałem wtedy )




Temat: skojarzenia
obieg wody w przyrodzie



Temat: Ciekawe miejsca,miejscowości,zabytki- Pomorza Zachodniego
PARK KRAJOBRAZOWY DOLINA SŁUPI

Obejmuje urozmaicony krajobrazowo obszar (37040ha) środkowego biegu rzeki od Jez.Jeśień po Słupsk.Rzeka wcina się w podłoże płynąc bystro głębokimi jarami jak górski potok,to meandruje po płaskim terenie torfowisk albo przepływa leniwie przez malownicze jeziora.Większość parku porastają lasy,głównie iglaste z przewagą sosny i mieszane buka z dębem.Na zachodnim skraju parku znajduje się największe jezioro pojezierza Bytomskiego-Jaśień.W obrębie parku znajdują się cztery rezerwaty przyrody:Grodzisko Borzytuchom,Gniazda orła bielika,Gołębia Góra,Jeziora Małe i Duże Sitno.
Interesującym obiektem krajoznawczym na terenie parku jest unikalny w skali kraju,zabytkowy zespół czterech elektrowni na Słupi,tworzący system hydroenergetyczny zwany kaskadą.Zbudowano je w Niepoględziu,Gałąźni Małej,Konradowie i Krzyni.Na odcinku pomiędzy Jez.Głębokim a Gałąźnią Małą bieg rzeki skrócono wpuszczając wody specjalnie wykopanym kanałem do Jez.Głębokiego.Na jego zachodnim skraju znajduje się pierwsza elektrownia.Stąd wody płyną 6-kilometrowym kanałem do siłowni w Gałąźni Małej,usytuowanej 30m poniżej poziomu jeziora.Aby pokonać tak dużę różnicę wysokości,w końcowym odcinku kanału zbudowano dwa stalowe rurociągi o długości 227m i srednicy 1,9m którymi wody doprowadzane są do położonej w dole elektrowni.Inwestycję zaczęto w 1909r.,pierwszy prąd popłynął z elektrowni w Gałąźni Małej w 1914r.,a całość ukończono w 1923r.Wojna nie przyniosła zniszczeń i cały system pracuje nieprzerwanie do dziś.Obiekt można zwiedzać w grupach zorganizowanych.



Temat: aparat cyfrowy
cytat:Pierwotnie wysłane przez - sufler74

z "cyfraka" juz za ulamek sekundy sprawdzisz czy rzeczywiscie fotografowany obiekt zostal poprawnie zarejestrowany w pamieci aparatu,poza tym nie gromadzisz tych wszytkich latwopalnych i zajmujacych szuflady odbitek, poza tym im mniej zurzytego papieru tym wiecej naturalnej przyrody.

Za ułamek sekundy możesz jedynie zobaczyć czy prawidłowo wykadrowałeś,ale na pweno nie zobaczysz czy prawdłowo ustawiłeś ekspozycję czy ostrość.Jakość obrazu na ekranie LCD nie umożliwia tego.Dlatego w dobrych cyfrówkach ,lustrzankach kadrowanie jest tylko za pomocą celownika optycznego,a ekran jest tylko do przeglądu zdjęć.
Koszty filmu są śmieszne,a tradycyjnych odbitek w fotolabie nieporównywalnie niższe od wydruku który i tak mimo zastosowania najbardziej zaawansowanej plujki nigdy nie mogą konkurować z tymi chemicznymi.Tylko wydruk z drukarki termosublimacyjnej może równać się z chemiczną odbitką.
Pozatym chemiczna odbitka jest znacznie bardziej odporna na płowienie i zalanie wodą.
No i żeby oglądać zdięcia nie trzeba komputera.
Niestety cyfrówki (szczególnie te tańsze) bardzo słabo zachowują sie w słabych warunkach oświetleniowych ,szum,przebarwienia.Przy słoneczku w plenerze zrobisz dobre zdjęcie każdym aparatem dlatego zachowanie się w słabych warunkach oświetleniowych (między innymi)jest miarą jakości aparatu.
No coż ....każdy ma swoje kryteria dobrej jakości zdjęcia.

[url="www.pajacyk.pl"]Nakarm dziecko[/url]



Temat: CO2
-----Wiadomość oryginalna-----


W odniesieniu do atmosfery ziemskiej, nie jestem pewien, o ile nie zobacze


wiarygodnych wynikow


pomiarow z kilkudziesieciu lat,


Służe uprzejmie:
Wygrzebałem w swojej biblioteczce Bert Bolin: "Obieg węgla w przyrodzie" w
"Biosfera" Bibl. Probl., 1974.
Autor przedstawia wykres obrazujący zmiane stez. CO2 w atm. Pomiary w Mauna
Loa Observatory na Hawajach,
w latach 1959-69. Widoczny rosnący trend od 313 do 321 ppm nałożony na
roczne oscylacje o amplitudzie 6ppm (cykl wegetacyjny).
Te pomiary wykonywane byly (i sa ) z dala od zrodel CO2, wiec mysle, ze sa
dobrze obrobione statystycznie :)
Co do pozniejszych zmian c(CO2) - trend ten mogl byc nieco wyhamowany pd
koniec XX w  :) Trzeba by sie przejechac do Mauna Loa i sprawdzic rzecz na
miejscu :)
Autor analizuje losy spalanego wegla i podaje obok oceanicznego pochlaniania
rownez (prawdopodobny) przyrost biomasy jako wyjasnienie deficytu wegla w
atmosferze.


topia sie czapy polarne, ktore sa z "slodkiego" lodu, to
rozciencza sie sol w oceanach, to zasolenie oceanow maleje.


Ile sie %lodowcow stopilo w ciagu 100 lat? Jaki to ulamek masy wody w
oceanie?
Jakie wynikajace stad rozcienczenie soli?
Dla mnie 0
(Znakomicie rownowazone przez sole (przemysl, gornoctwo i rolnictwo)
splywajace rzekammi.

Piotr





Temat: Czyste źródło energii...


| Eee - katastrofa to nam inna grozi - ropa sie skonczy za ~100lat,
Jak zwykle, zacznie się w tym momencie polityka. Zawsze wtedy gdy podaż jest
mniejsza niż popyt, zaczyna się chamstwo. A jeśli jest to chamstwo na skalę
światową [...]


Chamstwo chamstwem, ale na ile starczy chamstwa - 200 lat, 500, 1000 ?


| Olow jest przeciez w obiegu zamknietym huta-akumulator-huta..
Wiesz, jeżdżę turystycznie bardzo dużo i wszędzie na obrzeżach wiosek widzę
sterty śmieci. Wśród nich właśnie stare akumulatory. Każdy taki akumulator -
to ponad 5 kg ołowiu. Tak, że z tym obiegiem zamknietym, to jeszcze daleka
droga...


Byc moze bardzo bliska - wlasnie wprowadzili oplate 30zl przy
sprzedazy nowych akumulatorow ..
A to ze u nas obieg nie dziala, nie znaczy ze akumulatory
zanieczyszczaja ..


| Jesli sie czegos bac to wyciekow elekrolitu z tych nowoczesnych -
| swinstwa straszne, jakies tionyle, cos z fosforem - wymowic trudno..
Fakt, że świństwa, ale dość szybko są metabolizowane przez przyrodę, w
odróżnieniu właśnie od ołowiu i rtęci.


Ale nie jest to tak ze sie zutylizuje, ale najpierw nas wytruje ?

A co to olowiu i rteci ... tak mi sie cos wydaje ze one w przyrodzie
sa, to i na wysypisku nie powinnny zagrazac, tym bardziej ze nawet i
postac maja podobna.
Pod warunkiem oczywiscie ze ktos sie nie uprze spod wysypiska wody
pitnej czerpac czy upraw zasiac..

J.





Temat: Ważność uprawnień SEP
Witam
zgadzam się poglądem kol marcin714. Wielu ludzi w SEPie ma coś do powiedzenia, ale nie wszyscy. Często przepytywany ma większe wiadomości.

zacytuję z innego tematu:

Witam Kolegę Stanisława i Kolegów na Forum

Niestety Kolego Stanisławie - posiadanie kwalifikacji udokumentowanych nie jest dziś na topie. W imię swobody gospodarczej Senat odrzucił uchwalone przez Sejm zmiany do ustawy o rzemiośle. Będzie można wykonywać wszelkie zawody nie mając kwalifikacji. Wszystko ma weryfikować rynek.
Czasem lubi weryfikować przyroda. Tak zweryfikowała konstrukcję katowickiej hali, a podczas ostatniej ulewy w Lublinie - najnowszy obiekt pod tytułem PLAZA, gdzie woda z dachu wlała się do środka. Na szczęście nikomu nic się ne stało.

Ten, który chciałby wprowadzić u nas wzorce z Australii pewnie zginąłby w krótkim czasie z rąk skrytobójcy.

Róbta co chceta - ale czy to hasło jest dobre przy inwestycjach ?

Pozdrawiam
Teodor


Dalej ogrodnik będzie stał w jednej kolejce na egzamin uprawniający do zawodu elektryka z absolwentem Politechniki.

STANCA



Temat: Ciało w grobowcu
Dla mnie to dość oczywiste - ciało w ziemi ulegnie rozkładowi - wejdzie w swoisty obieg materii i energii w przyrodzie,słowem zniknie-ziemska powłoka ludzka z czasem przestanie istnieć... W grobowcu trumna stoi przez dziesieciolecia,może podpłynąć woda - wtedy robi sie już bardzo nieestetycznie,przy kolejnych pochówkach otwiera sie grób - a tu ciocia,wujek itd.-niefajnie moim zdaniem i nieprzyjemnie.



Temat: Tanie instalacje

...Niestety Kolego Stanisławie - posiadanie kwalifikacji udokumentowanych nie jest dziś na topie. W imię swobody gospodarczej Senat odrzucił uchwalone przez Sejm zmiany do ustawy o rzemiośle. Będzie można wykonywać wszelkie zawody nie mając kwalifikacji. Wszystko ma weryfikować rynek.
Czasem lubi weryfikować przyroda. Tak zweryfikowała konstrukcję katowickiej hali, a podczas ostatniej ulewy w Lublinie - najnowszy obiekt pod tytułem PLAZA, gdzie woda z dachu wlała się do środka. Na szczęście nikomu nic się ne stało....


witam.
ale czy właśnie dodatkowy papierek dałby gwarancje fachowości?
czy inżynierowie z UB knocący ww obiekty nie uzyskaliby certyfikatu?
przecież najbardziej ostry (ub) już mają...

nie tędy droga...



Temat: Tanie instalacje
Witam Kolegę Stanisława i Kolegów na Forum

Niestety Kolego Stanisławie - posiadanie kwalifikacji udokumentowanych nie jest dziś na topie. W imię swobody gospodarczej Senat odrzucił uchwalone przez Sejm zmiany do ustawy o rzemiośle. Będzie można wykonywać wszelkie zawody nie mając kwalifikacji. Wszystko ma weryfikować rynek.
Czasem lubi weryfikować przyroda. Tak zweryfikowała konstrukcję katowickiej hali, a podczas ostatniej ulewy w Lublinie - najnowszy obiekt pod tytułem PLAZA, gdzie woda z dachu wlała się do środka. Na szczęście nikomu nic się ne stało.

Ten, który chciałby wprowadzić u nas wzorce z Australii pewnie zginąłby w krótkim czasie z rąk skrytobójcy.

Róbta co chceta - ale czy to hasło jest dobre przy inwestycjach ?

Pozdrawiam
Teodor



Temat: Wegatarianizm, weganizm itp.
Według mnie idea weganizmu z przyrodniczego punktu widzenia jest nieuzasadniona. Przede wszystkim istnieje coś takiego, jak naturalny obieg materii w przyrodzie, który możnaby na potrzeby tej dyskusji uprościć do łąńcucha pokarmowego. Każdy organizm poza roślinami potrzebuje źródłą energii w postaci innych organizmów. Czemu niejedzenie mięsa miałoby być bardziej humanitarne od niejedzenia warzyw? Przecież też żyją. Poza tym człowiek potrzebuje aminokwasów, których nie ma w roślinach.
Z punktu widzenia ewolucji to, że istnieje walka o przetrwanie jest przyczyną wszelkiego rozwoju. Gdyby jakiś drapieżnik litował się nad małpami kilka milionów lat temu, nie wykształciłaby się wystawa wyprostowana oraz tak duży mózg i teraz skakałabyś po drzewach zamiast pisać o wegetarianizmie.

Z drugiej strony ekspansja człowieka jest ze wszechmiar niekorzystna. Dla zwierząt jest bardziej szkodliwe to, że ludzie wycinają lasy, produkują ścieki i masę innego syfu, który zmniejsza im przestrzeń życiową.
Jest jeszcze jedna kwestia, na która muszę zwrócić uwagę. Są to wielkie fermy przemysłowe, gdzie świnie lub drób są ściśnięte w taki sposób, że nie mogą się obrócić. Toną w swoich oidchodach, które potem zatruwają wody gruntowe. Te zwierzęta naprawdę cierpią.
Podaję link, z animacją na ten temat: http://www.themeatrix.com/polish/
Nie lepiej zacząć od tego? Nie lepiej zacząć wprowadzać politykę proekologiczną, zamiast chwytać się utopii weganizmu? Widzisz, jakie są reakcje ludzi na Twoje postulaty? Nie zmienisz od razu przyzwyczajeń ludzi. Lepiej działać tam, gdzie można coś zrobić.



Temat: Ciekawe miejsca,miejscowości,zabytki- Pomorza Zachodniego
Kusowo-położone jest w odległości 9 km na południowy zachód od Wierzchowa,przy drodze do Iwina.Miejscowośc ta powstała w XVI wieku jako folwark szlachecki,wchodzący w skład dóbr Glasenappów.Nazwa wsi powstała od imienia Kusz,które było dawniej jednym ze zdrobnień od "Jakuba".Nie był to majątek bogaty i jego kolejnych dzierżawców nie było stać na postawienie pałacu.Dziś jedyną pozostałością dawnego folwarku jest szachulcowy dworek z połowy XIX stulecia,zamieniony po wojnie na mieszkania.We wsi zachował się pochodzący mniej więcej z tego samego okresu,neogotycki kościółek filialny.Nie ma on wieży,a na jednym ze szczytów od lat gniazdują bociany.Przy kościele istnieje jeszcze XIX-wieczny cmentarz,z częściowo zniszczonymi nagrobkami z przełomu wieku.Na wschód od wsi Kusowo,w pobliżu jeziora Wielatowo znajduje się Bagno Kusowo.Jest to jedno z największych (300ha),najlepiej wykształconych i zachowanych torfowisk bałtyckich w Polsce porośnięte mszarami torfowcowymi i borem bagiennym.Doskonale zachowany północny fragment torfowiska,z bezleśną częścią centralną,pokrytą mszarami z wełnianeczką darniową i karłowatą sosną.Miejscami wykształcają sie płytkie,torfowe sadzawki,co jest ewenementem na polskich torfowiskach.
W roku 2004 obiekt został zgłoszony do sieci Natura 2000,a w roku 2005 został tu utworzony rezerwat przyrody.
Dla zachowania torfowiska w dobrym stanie projektuje się i prowadzi zabiegi ochrony czynnej-przedewszystkim buduje się zastawki na sztucznych rowach odprowadzających wodę ze zboczy kopuły.W 2006 r.urządzono tu ścieżkę przyrodniczą,która umożliwi każdemu zobaczenie Bagna Kusowo.



Temat: jestem anhepi, bo
luł... niee.. u nas było obieg wody, węgla i azotu w przyrodzie, gradacje, szkodniki.. xDD

boo jestem niewyspana po wycieczce P




Temat: jestem anhepi, bo

luł... niee.. u nas było obieg wody, węgla i azotu w przyrodzie, gradacje, szkodniki.. xDD


to miałam wczoraj xD durny żółty podręcznik.

hm, bo jestem choraaaa, pada deeeszcz i źle się czuję




Temat: 'Ślepy zegarmistrz'-ewolucja a model Dawkinsa-WYZWANIE!!!




.....


Widzisz ewolucja to przypadkowe mutacje (skreślanie w totolotka)i dobór
naturalny (losowanie).A więc ewolucja jest przypadkowa na kazdym poziomie i
kazdy ma prawo wątpic iz teoria bedaca seria matematycznych cudow moze byc
błedna!


widzisz jak popatrzysz na strumyk wody lub kaluze to widac wyraznie,ze
to czysty przypadek .Popatrz na deszcze na meandry rzek ich nierowne
(fraktalne) brzegi - toz kazdy powie ,ze to czysta losowosc.

A teraz popatrz na obieg wody w przyrodzie - czysty porzadek.

Jak to niedawno All oglosil  wszystko zalezy od punktu widzenia :))

.....


__________________________________________________________________________
KK
Popełniasz ten sam bład który popełniło wielu fachowców.
To sie fachowo nazywa 'dobór grupowy' w moim modelu wyjasniłem dlaczego
przekonanie o ewolucji opartej na doborze grupowym jest błędne.Spróbuj
przeanalizować ze zrozumieniem.
______________________________________________________________________
KK
W ewolucji jest inaczej tu samochody chca zajezdzic drogi na śmierc
a drogi wykoleic samichody na pobocze.Dlarego tyle w przyrodzie kolcow
trucizn i kłow i pazurow;-)


to ,ze firmy samochodowe konkuruja miedzy soba nie przeszkadza im
koperowac kiedy walcza miedzy soba przemysl samochodowy
z przemyslem kolejowym

w przyrodzie jest walka/konkurencja jak i sybioza/wspolpraca
jedno nie wyklucza drugiego


_______________________________________________________________________
KK
Wiesz jakby dobór naturalny miał charakter proroczy i był
wszczechmogący jak Bog twoja metafora mialaby miejsce bytu;-)
Niestety ewolucja to slepy automatyczny proces i to na kazdym poziomnie.
__________________________________________________________________________


mozna  by zacytowac tytul  Ilya Prigogine
"Z chaosu ku porzadkowi"

Porzadek/samorganizacja  jest ukryty/wbudowany w swiat. Czesto
go nie widzimy ale nawet chaos/przypadkowasc paradoksalnie
sluza/sa_srodkiem  do uzyskania tego porzadku.

.....


________________________________________________________________________
KK
Do prawdy dlatego
nigdy sie nie zatrzymam;-)
_________________________________________________________________________


powodzenia - tylko uwazaj by z tego rozpedu
nie ominac celu :)

pozdrawiam
patix





Temat: Fabryka chmur
Flota statków, które miałyby rozpylać w atmosferze morską wodę, tworząc chmury odbijające więcej promieniowania słonecznego, to kolejny pomysł na walkę z globalnym ociepleniem, opracowany przez profesorów Johna Lathama oraz Stephena Saltera.

Naturalne chmury, unoszące się na niskim pułapie okrywają mniej więcej jedną czwartą powierzchni światowego oceanu. Jak wykazały obliczenia, zwiększając o 3 procent zdolność odbijania światła przez chmury, można by zrównoważyć efekt globalnego ocieplenia związany z podwyższoną zawartością dwutlenku węgla w atmosferze.



By to osiągnąć, trzeba by w sposób ciągły rozpylać kropelki wody nad znaczną częścią światowego oceanu – w ilości 50 metrów sześciennych na sekundę. Robiłyby to bezzałogowe, poruszane wiatrem statki, kierowane w te rejony, gdzie chmury byłyby najbardziej potrzebne – przede wszystkim na morza południowe. Zamiast żagli statki byłyby wyposażone w wielkie, wirujące pionowe walce – rotory Flettnera. Rotory byłyby też wykorzystywane do rozpylania wody.

Energię elektryczną, niezbędną do rozpylania, komunikacji i innych celów, zapewniałyby generatory, poruszane przez turbiny wleczone za statkami. Ogółem potrzeba by około 1000 statków, zdalnie kierowanych w odpowiednie miejsca w oparciu o obserwacje satelitarne.

Przed ewentualną realizacją projektu potrzebne byłyby jednak eksperymenty, sprawdzające jego rzeczywistą skuteczność. Być może sztuczne tworzenie chmur zaburzyłby naturalny obieg wody w przyrodzie, pozbawiając niektóre regiony opadów.

źródło:PAP



Temat: W Chorzowie powstaje Park Nauki
W Chorzowie powstaje Park Nauki

Katarzyna Piotrowiak 27-03-2006

Każdy będzie tu mógł samodzielnie wykonać proste doświadczenie. W Chorzowie powstaje właśnie Park Nauki Uniwersytetu Śląskiego. Otwarcie już w październiku.

Pierwszy etap przedsięwzięcia jest gotowy. Budynek w Chorzowie, w którym znajdowały się kiedyś koszary wojskowe, został wyremontowany. W jednym skrzydle znajduje się obecnie Szkoła Zarządzania UŚ. Drugie wraz z parkiem zostanie przystosowane do zajęć i pokazów doświadczalnych.

- Ekspozycja zostanie podzielona na kilka części. Jedna z nich będzie dotyczyła węgla - od wczoraj po technologie przyszłości. Chcemy, żeby jej charakterystycznym znakiem rozpoznawczym było koło wyciągowe, którego intensywne poszukiwania już rozpoczęliśmy - tłumaczy dr Jerzy Jarosz z Instytutu Fizyki UŚ.

W salach znajdzie się miejsce na geologię i minerały z bogatego zbioru Wydziału Nauk o Ziemi, mechanikę, astronomię, optykę, historię rozwoju życia na Ziemi, przyrodę. Będą "czynne" wulkany i gejzery. Naukowcy pokażą obieg wody w przyrodzie, zaćmienia Słońca i Księżyca, ruch wsteczny planet, plazmę w rozrzedzonych gazach, bardzo wysokie napięcia do 50 tys. woltów, różnego rodzaju generatory, transformatory, lasery, światłowody, programy multimedialne. Duży dział zostanie poświęcony również zmysłom.

Będą też specjalne laboratoria dla uczniów oraz ciekawe, nagradzane w kraju i za granicą pokazy. Fizycy zademonstrują m.in. wytrzymałość jajka kurzego. Eksperyment, który otrzymał wyróżnienie na międzynarodowym festiwalu fizyki w Holandii, polegał na ustawieniu trzech jajek na specjalnych podstawkach, a następnie ułożeniu na nich blatu. Jajka nawet nie drgnęły, kiedy na blacie stanął ważący 150 kg profesor z Madrytu.

- W Parku Nauki każdy będzie mógł samodzielnie wykonać proste doświadczenie. Będzie bardziej podobny do tego, co pokazują w Paryżu, gdzie można wszystkiego dotknąć, niż do statecznego Muzeum Historii Naturalnej w Londynie - zapewnia Jarosz.

To będzie pierwsza interaktywna wystawa edukacyjna na Śląsku. Podobne powstały na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz w Szczecinie. W Warszawie projektowane jest Centrum Kopernika.

Pierwsze ekspozycje zostaną otwarte już w październiku. Uniwersytet zebrał na ten cel 250 tys. zł. Całość przedsięwzięcia będzie kosztować 1,2 mln zł.

Źródło:

http://serwisy.gazeta.pl/...86,3240679.html



Temat: Nowości - Ogół
Pogoda - Bruce Buckley, Edward J. Hopkins, Richard Whitaker

Pogoda stanowi źródło zarówno przyjemności jak i zagrożenia; może być dobroczynna lub niszczycielska. Jest jednym z ostatnio nieokiełznanych zjawisk na Ziemi. Mimo, że możemy ją do pewnego stopnia przewidzieć, nie jesteśmy w stanie jej kontrolować. Ma ogromny wpływ na naszą kulturę, gospodarkę i samopoczucie. Niniejsza ksiązka stanowi wszechstronny przewodnik po wszelkich postaciach przyrody. Wyjaśnia jak działają jej mechanizmy, opisuje czynniki codziennie wpływające na pogodę i ekstremalne zjawiska pogodowe - od huraganów po tornada, od powodzi po pożary i susze. Ujawnia także wpływ klimatu na rośliny, zwierzęta i ludzi oraz stanowi przegląd najnowszych badań nad zmianami klimatycznymi, globalnym ociepleniem i niszczeniem warstwy ozonowej.

Książka wpisuje się w fascynującą serię o niezwykłych obliczach przyrody, opracowaną w oryginale przez cenione wydawnictwo Weldon Owen. Nakładem Carta Blanca, w Polsce w 2008 r. w ramach serii ukażą się tytuły: Pogoda, Oceany, Skały i skamieniałości.

W książce.:

* Energia przyrody - kształtowana przez energię słoneczną pogoda stanowi system sił działających w atmosferze ziemskiej. Obieg energii, prądy, wiatry monsuny, wyże i niże, niespożyta energia Słońca.
* Pogoda w akcji - piękne kształty chmur, symetria tęczy, życiodajna moc deszczu - zjawiska te zawdzięczają istnienie wodzie zgromadzonej w atmosferze. Właściwości i obieg wody, powstawanie chmur, typy chmur, rodzaje opadów, zorza polarna i wiele innych zjawisk
* Ekstremalne zjawiska pogodowe - wszystko co przypomina nam o potędze pogody: ekstremalne wiatry, huragany, trąby powietrzne, zamiecie i burze lodowe, niszczycielska siła lawin, powodzi, pożarów lasów i suszy.
* Obserwacje przyrody - pogoda w tradycji ludowej, droga od przesądów i wierzeń po współczesną wiedzę na temat pogody, obecnie stosowane metody meteorologiczne
* Klimaty świata - od pingwinów cesarskich na Antarktydzie po zebry afrykańskich sawann, od bujnej roślinności tropikalnych lasów po pustynne kaktusy.
* Zmieniający się klimat - klimat ziemi zmienia się od początków naszej planety. W jakim stopniu wpływ mają na to ludzie?
* Dane faktograficzne
* Słowniczek
* Indeks

Pozycja dostępna na F6.




Temat: Z Doliny Rospudy...

Dokumentacja przyrodnicza sporządzona na użytek budowy obwodnicy Augustowa zawiera błędy i nie odzwierciedla rzeczywistego wpływu budowy drogi na torfowiska Rospudy - uważa Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP).

W przekazanym PAP komunikacie, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, organ doradczy resortu środowiska, krytycznie ustosunkowuje się do dokumentacji przyrodniczej obecnego wariantu obwodnicy Augustowa. Rada przypomina, że w sprawie obwodnicy Augustowa wypowiadała się wcześniej już trzykrotnie.

Według Rady, sporządzone dotychczas ekspertyzy, prognozy i analizy nie usuwają poważnych wątpliwości, co do ujemnego oddziaływania budowy estakady na stosunki wodne torfowiska doliny. Rada podkreśla, że badanie wpływu budowy estakady na przepływ wód w torfowisku zostało sporządzone z uwzględnieniem powierzchniowego typu zasilania tego ekosystemu w wodę, podczas gdy na torfowiskach doliny Rospudy dominuje zasilanie wodami gruntowymi. - Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających, (...) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie - pisze Rada. Zaznacza, że nie ma żadnych możliwości skompensowania ewentualnych oddziaływań na torfowisko Rospudy.

- Torfowiska przepływowe są wyjątkowo wrażliwe na naruszenie ich powierzchni i struktury, a raz uruchomione zmiany degeneracyjne nie są możliwe do zatrzymania. Nie istnieje obecnie technologia umożliwiająca odtworzenie ekosystemu tego typu - ostrzega PROP. Przypomina, że torfowisko doliny Rospudy jest jednym z ostatnich w Europie "modelowo wykształconych" i w żaden sposób nie zniekształconych torfowisk tego typu.
- Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, nie istnieje w Polsce ani w krajach sąsiednich żaden inny obiekt o podobnych cechach. Nawet w dolinie Biebrzy, gdzie siedliska torfowisk zajmują większe powierzchnie, są one znacznie silniej przekształcone - pisze Rada.

Członkowie Rady zwracają też uwagę na walory alternatywnego wariantu obwodnicy "przez Chodorki", stworzonego przez organizacje pozarządowe. "Potencjalne straty przyrodnicze będą w wariancie 'przez Chodorki' znacznie mniejsze niż w przypadku wariantu przecinającego torfowisko Rospudy. Ekosystemy hydrogeniczne na trasie wariantu alternatywnego reprezentują w większości pospolite w Polsce torfowiska topogeniczne, z roślinnością nie stanowiącą siedlisk chronionych w sensie Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej" - napisano w opinii.
czytaj dalej

Państwowa Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo- doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy ministrze środowiska. Rada rozpatruje problemy i wyraża opinie w sprawach ochrony przyrody na wniosek ministra, Głównego Konserwatora Przyrody lub z własnej inicjatywy.


[ Dodano: 2007-03-06, 23:27 ]



Temat: Czyste źródło energii...
Trochę mam wyrzuty sumienia, że ta wymiana może w końcy znudzić wielu
Grupowiczów, ale...


Chamstwo chamstwem, ale na ile starczy chamstwa - 200 lat, 500, 1000 ?


To oczywiście przenośnia, ale jeden porządny konflikt światowy o dostęp do
ropy - i koniec...


Byc moze bardzo bliska - wlasnie wprowadzili oplate 30zl przy
sprzedazy nowych akumulatorow ..
A to ze u nas obieg nie dziala, nie znaczy ze akumulatory
zanieczyszczaja ..


Za butelki "PET-y" też rzekomo wprowadzono i też to nie działa. Chciałbym
mieć nadzieję, że w końcu zacznie funkcjonować, ale na razie wszystkie lasy
i rzeki i jeziora obrastają w to świństwo. W końcu to nie chemia, ale brak
elementarnego wychowania są przyczyną. Tak zresztą jak wielu innych plag
społecznych.


A co to olowiu i rteci ... tak mi sie cos wydaje ze one w przyrodzie
sa, to i na wysypisku nie powinnny zagrazac, tym bardziej ze nawet i
postac maja podobna.


Jednak nie. W przyrodzie naturalną formą są siarczki Pb i Hg, które są
najsłabiej bodaj rozpuszczalnymi w wodzie substancjami jonowymi. W
przyrodzie pozatym występują one z reguły głeboko, a więc z dala od kontaktu
z życiem. A odpady są w postaci wolnych metali, które są dosyć reaktywne i
tworzą dość łatwo rozpuszczalne produkty, które są łatwo włączane o obieg
organiczny.


Pod warunkiem oczywiscie ze ktos sie nie uprze spod wysypiska wody
pitnej czerpac czy upraw zasiac..


Taka afera z odpadami chromu była kilkanaście lat temu w Siechnicach pod
Wrocławiem (chrom na płyty pancerne do czołów Układu Warszawskiego).
Tak czy inaczej: szerzej pojęte zagrożenie cywilizacyjne stanowią:
wszechwładna rola pieniądza, wygodnickie zachcianki tzw. "szerokich mas"
oraz ich arogancka bezmyślność, oraz groźna mentalność wojskowych. No, ale
tu wchodzimy na politykę i etykę; czas zatem kończyć.
t.p.





Temat: Terramorfing
Taka prawda

Co do przystosowań, to dostarczając dość tlenu do pierwszej atmosfery i robiąc bum mamy całą kupę wody - noi fajnie. A potem znowu wytwarzamy tlen i jest nieźle. No a co doprowadziło do zmiejszenia ilości tlenu u nas? Diabli wiedzą - może sinicom coś poszkodziło i zrobiło się ich mniej, za to organizmów zużywających tlen przyrosło? Coś w tym może być. Zresztą ponownie można by się przystosować do takiej atmosfery we własnym zakresie - przerabiając swoje płucka chociażby, przestawiając metabolizm albo wprowadzając jakiś czynnik wiążący nadmiar tlenu do krwi.

Ciekawa sprawa: co jeszcze jest nam potrzebne do sterramorfowania planety, to jest co ma Ziemia czego nie ma nikt inny (oby jakaś planeta jednak miała). Pierwsza rzecz - magnetosfera. Spora bestia w naszym wypadku. Żelazo w jądrze planety nieustannie wiruje no i traf chce, że wytwarza dosyć spore i silne pole magnetyczne. Dzięki temu wiatr słoneczny może nam naskoczyć. I dobrze, bo inaczej usunąłby nam gracko i w szybkim tempie całą atmosferę. A tak elektrony się zatrzymują na polu, protony się zatrzymjują na polu, a neutrony na "odbitych" protonach Dwa - obieg węgla w przyrodzie. Co ma Ziemia czego nie ma Mars czy Wenus? Obieg węgla. Mamy coś takiego jak płyty tektoniczne, w związku z czym węgiel, który w postaci CO2 wydostaje się z ziemi w erupcjach wulkanicznych itp., a potem zostaje związany w postaci węglanów (rozpuszczenie w wodzie z pewną ilością jonów wapnia albo szkielety i osłonki różnych żywych stworzeń - też węglan wapnia) wraca po jakimś czasie pod ziemię (dzięki termu, że płyty gdzieniegdzie wsuwają się jedna pod drugą) i znowu do atmosfery.

Skąd takie dziwne wnioski? Proste - Mars i Wenus. Podobna budowa, mogły być kolejnymi kawałkami raju dla życia, ale nie są. Na Marsie prawie nie ma atmosfery, a znaleziono ślady wygasłej jakiś czas temu aktywności magnetycznej. Hmmmm... No poza tym cały CO2 poszedł w węglany skorupy, więc jest tam kurewsko zimno (CO2 to gaz cieplarniany) No a na Wenus odwrotnie - CO2 poszedł w atmosferę i mamy tam teraz 600 stopni na powierzchni i miażdżące ciśnienie (bo CO2 to dość ciężkie bydlę). Kto wie, może właśnie gorąca Wenus (ależ to brzmi) dałaby się skuteczniej przetworzyć, gdyby tylko przetrwać początkowe warunki i zmodzić coś, co odzyskiwałoby tlen z CO2 a wiązało węgiel. Tak więc Mars kusi nie tylko bliskością, ale także tym, że jego początkowe warunki są całkiem znośne...
----------------------------------------
Impossible is nothing

http://www.youtube.com/watch?v=g8huXkSaL7o



Temat: sopot
Dnia 05-08-28 12:40,

| Nie pomijałbym drugiej opcji. Peel/ka sie ukrywa, ale jest widoczny(a) wrażeniowo; może opisywać zarówno własny
| chwilowy sensualizm, jak i wrażenia mniemanego bohatera lirycznego. Bo przecież obserwator/ka moze mieć łzy w oczach i
| wtedy twarz osoby obserwowanej

To wtedy w wierszu musiałoby gdzieś zaistnieć lustro, tafla wody,
cokolwiek innego co odbija obraz (rozmazanej) twarzy.

Czemu? Może to kwesta szumu komunikacyjnego, a zatem jeszcze
raz: dwie osoby, A (obserwator) i B (obserwowany). Zostawmy
na razie okoliczności przyrody). 'A' ma w oczach łzy i w
związku z tym twarz B rozmazuje się nieziemsko, bodobnie jak
wszystko inne. Wtedy zapewne nastapiłaby przestawka i
'cichnie' wylądowałoby w drugim wersie, a 'nocne molo'
trafiłoby do ostatniego.


o mercedesie, rozdeptanyym ślimaku i innych rzeczach
to widać nie chodziło mu o lustro (samochód, eksślimaka, itd)
a tym samym o odbicie w czymś swojej własnej (Peela) twarzy.
Owszem, może pamiętać jak wtedy wygląda ponieważ w takich wypadkach
zawsze miał przy sobie lusterka a w tym wierszu jak na złosc zapomniał
zabrać, ale i tak wiersz nie traci - jest to nadal przeniesienie ciężkosci
z tłumu na twarz, a raczej na to co sprawiło, że jest rozmazana.


Jeżeli chodzi Ci o lusterko wsteczne, to ono konieczne nie
jest. Diabli z powidokami, ale skoro mamy do czynienia z
sytuacją mocno napakowaną emocjonalnie, to obraz dopiero co
widziany - i emocje wywołujący - nie znika tak łatwo.

Sytuacja jest do tego - jak mi się wydaje - momentalna. Bez
względu na to czy na molo jest tłum, czy powrzaskują jakieś
zapóźnione mewy, czy przybój wali w filary -- wyciszenie
następuje ze względu na przeniesienie wrazeń (i co do tego
jak sądzę się zgadzamy) na obiekt najistotniejszy.

Najmniej wygodne w tym tekście jest natomiast 'nocne molo'.
To ze wzgledu na nie, brzytwą można odciąć zarówno rozmazany
makijaż, jak i załzawione oczy (obojetne czy to emocje, czy
wiatr).

w.





Temat: ,

Dlaczego wycieto kilkanascie dorodnych bukow w rezerw.kalwaria p. na trasie drozek
A pewno dletego żeby nie zwaliło się na jakąś dorożkę - wydedukuje to nawet dziecko - ty jak widac nawet z tym masz problemy
ponadto:

Święta księga pszczół mówi: Jak ktoś nie może ugryźć to spróbuje obsikać i drugie czepił się jak pijany płotu. Owszem Wola leży bliżej Leżajska choć mi jeżdżąc od Sanoka jest bliżej tylko co to ma do rzeczy – chodzi o obiekt a nie o kilometraż od miejscowości.

Tu widać nakarmiony papką zielonych dałeś popis swojej indolencji. Uważasz że susły są tylko na lotnisku w Świdniku???? Nie celt – choć pewno każdy Celt wychlastał by cię po gębie za wycieranie sobie pyska ich „celtowością” A o koloniach w gródku koło Hrubieszowa słyszałeś kiedyś? A o innych koloniach dla których powołano rezerwaty? Zaś co koloni na Świdniku – to ma się właśnie tak dobrze bo jest na lotnisku – nie przeszkadzają im samoloty zaś mają darmową ochronę od lisów i koszenie.

Widzisz wiesz że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele – Niepylak zaczął ginąć w połowie lat 70 gdzie wpływ tamy w Czorsztynie był podobny do wpływu maej epoki lodowcowej na produkcję lodu w Afryce . Zaś program reintordukcji niepylaka ruszył prężnie na przełomie lat 90 – poczytaj sobie ******* prace chociażby prof. Witkowskiego – było nie było Głównego Konserwatora Przyrody, który był koordynatorem programu reintordukcji.
Ponadto prace Palika, Wąsali itp.
Ponadto jaki wpływ ma obecność wody w zbiorniku na kserotermę??? skoro zbocza na których latał i lata są położone na stokach południowych a zbiornik „opiera” się o zbocza północne?????

O tak zapewne dla ciebie jest już „po ptokach” *********************, tudzież innym barachłem nie jestes w stanie podjąć jakiegokolwiek dialogu. Jedyny ratunek dla ciebie to odbycie drogi pokutnej na Wawelską przed oblicze Generała

A jak kończą się wrzaski i pohukiwania – pamiętasz sprawę dębów w Białowieży ?? Pamiętasz jak tobie podobni krzyczeli pluli i urządzali demonstracje??? I co sąd orzekł że zostało to zrobione PRAWNIE.
A wiec szczęścia życzę i z wielką radością posłucham twoich innych bełkotliwych argumentów




Temat: Tanie instalacje
Witam

Witam Kolegę Stanisława i Kolegów na Forum

Niestety Kolego Stanisławie - posiadanie kwalifikacji udokumentowanych nie jest dziś na topie. W imię swobody gospodarczej Senat odrzucił uchwalone przez Sejm zmiany do ustawy o rzemiośle. Będzie można wykonywać wszelkie zawody nie mając kwalifikacji. Wszystko ma weryfikować rynek.
Czasem lubi weryfikować przyroda. Tak zweryfikowała konstrukcję katowickiej hali, a podczas ostatniej ulewy w Lublinie - najnowszy obiekt pod tytułem PLAZA, gdzie woda z dachu wlała się do środka. Na szczęście nikomu nic się ne stało.

Ten, który chciałby wprowadzić u nas wzorce z Australii pewnie zginąłby w krótkim czasie z rąk skrytobójcy.

Róbta co chceta - ale czy to hasło jest dobre przy inwestycjach ?

Pozdrawiam
Teodor


z tematu pralka kopie:

To wina prawa budowlanego, do wykonania instalacji nie potrzeba elektryka, dlatego wszyscy "potrafią w tym grzebać", prawo energetyczne wymaga kwalifikacji podczas eksploatacji - stąd elektryk musi poprawiać po "fachowcach".
Trudno, zwykli ludzie potrzebują tanio, ale chyba "sprzedać swoje zdrowie i życie", solidny elektryk nie odda instalacji bez pomiarów, podstawowe mierniki to ok 5000 tys zł, dlatego nawet z tego powodu elektryk nie może robić za "grosze", musi na nie zarobić.
W Polsce zdrowie i życie nie jest doceniane do czasu tragedii, potem walka w sądach o byle jakie odszkodowanie. Taniej wyjdzie dobry elektryk.


My z Pawłem posyłamy fotki "instalacji specjalnych" do pana Juliana Wiatra w elektro info. W majowym nr właśnie są. Zaproponowałem po informacji kol. Teodora, by foty kiepskich instalacji posłał do Senatu.

Senatorom życzę takich instalatorów na jakich głosowali.

STANCA



Temat: coller a betonit, w?a?ciwo?ci gliny i ziemi - badania
Dość często dostaje pytania czy moje gliny mogą się popsuć powiedzmy po roku od zapakowania, lub jak spakować glinę by się nie psuła i od czego to zależy. Postaram sie po krótce odpowiedzieć dlaczego jedne gliny szczelnie zamknięte pleśnieją po tygodniu a inne na pozór wyglądające tak samo mogą leżeć latami. Obecnie prowadzę intensywne badania w różnych kierunkach w katedrze mikrobiologii co w połączeniu z wiedzą zdobytą w laboratoriach katedr gleboznastwa i chemii gleby pozwoliło mi zrozumieć wiele rzeczy. Z glin które przebadałem przez ostatnie dwa lata do pakowania nadało się maxymalnie 5%. A więc do rzeczy. Podstawowym i najważniejszym czynnikiem, który decyduje w 90% o tym czy daną glinę można zapakować na lata bez obaw, że zmieni swoje właściwości jest jej skład mikrobiologiczny, inne czynniki to czynniki pośrednie które na ten skład wpływają, m.in. wilgotność. W glebie występują różne mikroorganizmy, tlenowe, beztlenowe, autotroficzne i heterotroficzne. Glina która nadaje się do pakowania bezwzględnie musi być pozbawiona beztlenowych i heterortoficznych (cudzożywnych) drobnoustrojów m.in. grzybów i bakterii siarkowych czy gnilnych. Na podstawie badań aktywności enzymatycznej drobnoustrojów określam skład mikroflory. Pożądanymi drobnoustrojami w glinie są bakterie fototroficzne, które w swoim cyklu życiowym wytwarzają tlen. Może by to lepiej zrozumieć napisżę to tak. Wyobraźmy sobie zawartość paczki z jakąś tam gliną jako odrębny zamknięty ekosystem, lub mówiąc prościej środowisko. Każdy ekosystem dąży do osiagnięcia stanu równowagi, klimaksu, chomeostazy, krótko mówiąc dąży do tego by być samowystarczalnym, w innym przypadku zamiera. Podobnie jest z naszą gliną w paczce. Jeśli zamkniemy glebę która w szczelnie zamkniętym woreczku będzie samowystarczalna to nie ma prawa się nam zepsuć gdyż zupełnie naturalnie zachodzą w niej te same procesy które zachodziły nim trafiła do paczki. By zapewnić "równowagę" w owej paczce są dwa rozwiązania. Pierwsze bardzo logiczne unicestwić wszystko co żyje w glebie poprzez sterylizację w wysokiej temperaturze a następnie nawilżyć glinę destylowaną wodą.... jednak to raczej bardzo pracochłonne i nieopłacałne. Drugie rozwiązanie to spakować glinę o odpowiedniej wilgotności i składzie mikrobiologicznym. Wilgotność musi być tak dobrana by korzystna mikroflora posiadała optymalne warunki wilgotnościowe, obieg wody w paczce podobnie jak w przyrodzie jest zamknięty. Bakterie fototroficzne produkują tlen niezbędny dla podtrzymania ich życia a także innych neutralnych mikroorganizmów. Mikroorganizmy te wytwarzając tlen nie pozwalają na rozwój grzybów pleśnowych oraz beztlenowych bakterii gnilnych, które w warunkach beztlenowych pojawiają się natychmiast powodując nieprzyjemny zapach a grzyby pleśń. Zewnętrznym objawem tego że w paczce jest zachowana chomeostaza może być np to że w paczce kwitnie jakaś roślinka albo po jej otwarciu występują bardzo małe dzdzownice, których nie mogło tam być parę miesiecy czy lat wcześniej. Gdyby nie było tam tlenu nie byłoby ani tej roślinki ani tych dżdżownic. Ja mając dostęp do laboratoriów i wiedze z tego zakresu, glebę badam analitycznie, jednakże można to zrbić domowymi sposobami. Np. zapakować glinę do paczki wsypać kilkanaście nasionek jakiejś rosliny która na takiej glebie spokojnie może egzystować i sprawdzić czy pojawią się siewki czy nie. Jeśli się pojawią to znaczy że gleba jest ok. Tak jak mówię w 95% nie pojawią się niestety. Jeszcze jest kwestia wilgotności, która wpływa na niezwykle ważne warunki wodnopowietrzne gleby, glina nie może być zapakowana ani za sucha ani za mokra, tutaj niestety trzeba już nieco konkretnej wiedzy, ale w razie czego chetnie służe pomocą. Cesto czytamy ze aby przechowywac dłuzej gline należy ją wysuszyc, po tym co napisałem powinno byc to już jasnę dlaczego. Ano dlatego że w wysuszonej glinie nie mogą sie rozwinąc bakreie beztlenowe ani grzyby gdyż nie znoszą one tak silnie aerobowych(tlenowych) warunków przy niskiej wilgotności. Podsumowując do paczki może trafić tylko "samowystarczalna" glina. To co napisałem jest naukowo bardzo niepoprawnie napisane, ale to z tego względu, że naukowy język dla większości kolegów mógłby być zupełnie niezrozumiały. Starałem się to opisać najprościej jak potrafię.

pozdrawiam




Temat: FILOZOFIA
Ogólna charakterystyka

Monizm
w filozofii - pogląd, w myśl którego określony obiekt (świat, człowiek, rzeczywistość jako całość) ma naturę jednorodną, bez względu na stopień swojej złożoności. Specyficzną postać monizmu stanowi panteizm. Monizm jest też w zasadzie każdy materializm (choć czysto teoretycznie można wyobrazić sobie świat zbudowany z dwóch lub wielu indyferentnych względem siebie materii).
Dualizm
pogląd, w myśl którego określony obiekt tworzą dwa niesprowadzalne do siebie składniki. Mogą to być np. sfery duchowa i materialna albo idealna i realna w przypadku dualizmu metafizycznego (system Platona) czy dusza i ciało w przypadku dualizmu antropologicznego (chrześcijaństwo). Na sposób dualistyczny można też tłumaczyć relacje wzajemne myślenia i mowy (dualizm jest tu równoznaczny stwierdzeniu, że nie całe myślenie odbywa się w języku) lub poznawanej rzeczywistości i rzeczywiście poznawanego (nietożsamość rzeczy samej w sobie i fenomenu w filozofii I. Kanta).
Pluralizm
w filozofii pogląd, wg którego istnieją odrębne rzeczywistości (pluralizm ontologiczny), a w poznaniu wiele czynników, elementów, zasad decydujących o prawdzie lub zbliżaniu się do prawdy dotyczącej rzeczy i zjawisk (pluralizm epistemologiczny).

W teorii przyrody pluralizm był reprezentowany przez koncepcje Empedoklesa, Anaksagorasa i innych jońskich filozofów. Empedokles uważał, że istnieją cztery różne składniki świata, czyli cztery rodzaje materii: woda, powietrze, ogień i ziemia. Wg Anaksagorasa rzeczywistość ma tyle składników, ile jest odrębnych jakości. Poglądy te zostały nazwane pluralizmem infinistycznym.

W teorii bytu (ontologii) pluralizm pojawił się u takich filozofów, jak: G.W. Leibniz, J.F. Herbart, S. Kierkegaard, J. Ward. W XX w. w poglądach filozoficznych W. Jamesa, M. Schelera, neorealistów, w teoriach socjologicznych N. Hartmanna.

Arché
jedno z podstawowych pojęć filozofii greckiej, wprowadzone jeszcze przez presokratyków (filozofowie jońscy), odpowiednik terminu zasada.
Zasada, arché, pierwsza zasada, prazasada
jedno z najdawniejszych i najistotniejszych pojęć filozoficznych, oznaczające element, grupę elementów, zjawisko (np. woda u Talesa, nieskończoność u Anaksymandra, Bóg w filozofii Ch. Wolffa, ścieranie się przeciwieństw w systemach dialektycznych G.W.F. Hegla i K. Marksa), które zgodnie z etymologią słowa zasada (i greckiego arché) znajduje się zarazem u początków i u podłoża albo pewnej wybranej sfery rzeczywistości, albo - najczęściej - wszystkiego, co jest. Pytanie o arché, jakie postawili sobie filozofowie jońscy, zapoczątkowało w VII w. p.n.e. dzieje filozofii europejskiej.
Anaksymenes z Miletu (585-525 p.n.e.)
filozof grecki. Przedstawiciel tzw. jońskiej filozofii przyrody; kontynuator myśli Anaksymandera z Miletu, był podobnie jak on autorem dzieła Peri fyzeos ("O przyrodzie" - zachował się z niego 1 fragment). Uważał, że prazasadę rzeczywistości (arché) stanowi powietrze lub tchnienie (tak jak dusza-oddech jest podstawowym elementem integrującym w przypadku człowieka). Z niego poprzez rozrzedzanie i zagęszczanie powstaje różnorodność rzeczy i zjawisk w świecie - rzadkie powietrze jest ogniem, w miarę gęstnienia przekształca się kolejno w wiatr, chmury, wodę, ziemię, kamienie itd. Wszystkie te zmiany dokonują się dzięki wiecznemu ruchowi.
Anaksymander z Miletu (610-547 p.n.e.)
filozof grecki. Przedstawiciel tzw. jońskiej filozofii przyrody, uznawany za autora pierwszego w Grecji dzieła filozoficznego: Peri fyzeos ("O przyrodzie" - zaginęło). Za prazasadę całej rzeczywistości (arché - termin wprowadzony przez Anaksymandra) uznał tzw. apeiron, czynnik nieskończony i nieokreślony, zawierający w sobie wszelkie przeciwieństwa, które wyłaniając się zeń, rozdzielając i ścierając, utworzyć miały świat przyrody; przyczyną tego procesu był odwieczny wirowy ruch prazasady.
Anaksymander dokonywał wielu obliczeń astronomicznych, konstruował też zegary słoneczne; opracował ponadto pierwszą grecką mapę ziemi i morza oraz pierwszy model świata (rodzaj planetarium).
Tales z Miletu (ok. 620 - ok. 540 p.n.e.)
filozof, matematyk i astronom grecki, jeden z twórców tzw. szkoły jońskiej. Rozpoczął systematyzowanie wiedzy geometrycznej. Przypisuje mu się wiele twierdzeń (m.in. twierdzenie Talesa, dzięki któremu miał wyznaczyć wysokość piramidy). Uchodzi za ojca matematyki. Znane mu były zjawiska oddziaływania magnesu na żelazo i elektryzowania się bursztynu, umiał też przewidzieć zaćmienia Słońca. Uważany za pierwszego greckiego filozofa.
Podstawowym pytaniem Talesa, jak i innych jońskich filozofów przyrody, było pytanie o "arché", czyli początek, podstawę, osnowę i strukturę świata. Twierdził, że arché to żywioł wody, wszystko z niej pochodzi i do niej powraca - wniosek wyciągnął nie odwołując się do mitów, lecz do obserwacji. Jońscy filozofowie przyrody zwani byli hilozoistami (od greckiego hyle - "materia" i zoon - "życie"), ponieważ głosili, że materia świata jest ożywiona.
CDN
Pozdrawiam



Temat: Vivace - nowy sposób na energię z wody


Tradycyjne techniki wykorzystywanie płynącej wody do produkcji energii elektrycznej - np. turbiny - wymagają, by woda płynęła z prędkością co najmniej 9,2 kilometra na godzinę. Profesor Michael Bernitsas z University of Michigan informuje o stworzeniu technologii, która umożliwia uzyskanie energii z wody, poruszającej się z prędkością zaledwie 1,8 km/h.

Vivace (Vortex Induced Vibrations for Aquatic Clean Energy) umożliwia produkowanie czystej energii w cenie zaledwie 5,5 centa za kilowatogodzinę.

Technologia korzysta ze zjawiska, które widzimy, obserwując, obiekty zacumowane w płynącej się wodzie. Poruszają się one wówczas w górę i w dół. Ruchy te, wywoływane wirami - korzystają z nich też ryby poruszające się pod prąd strumienia - są proporcjonalne do prędkości przepływu wody.

Bernitsas użył zespołu cylindrów, które ustawił poziomo wpoprzek prądu. Cylindry były poruszane przez wodę w górę i w dół, wykonywały więc pracę, którą można zamienić na energię elektryczną.
Profesora zainspirowało wcześniej wykonywane zlecenie. Opracował on bowiem technologię, która miała tłumić wywołane przepływem wody, ruchy morskich platform wiertniczych. Zdałem sobie sprawę, że jeśli udałoby się zwiększyć te ruchy, zamiast je tłumić, moglibyśmy pozyskać energię - mówi naukowiec.

Opracował więc technikę, która aż o 540% zwiększyła częstotliwość ruchów góra-dół. W warunkach naturalnych zakotwiczony obiekt zanurzony w wodzie będzie wykonywał oscylacyjne ruchy, których sinusoida nie przekracza zbytnio jego własnej wysokości. Tymczasem w systemie Bernitsasa wysokość sinusoidy ruchów pojedynczego cylindra wynosi 270% jego własnej wysokości, a sinusoida systemu połączonych cylindrów to 5,7 wysokości cylindra.

Tworząc Vivace naukowiec opierał się na modelu z przyrody, a konkretnie na rybach, które płyną pod prąd strumienia, mimo iż ich własne mięśnie są zbyt słabe, by prąd ten pokonać. Zwierzęta wykorzystują bowiem tworzące się w wodzie wiry. Wyginając ciało, doprowadzają do powstania wirów, które pchają je do przodu. Wygięcie ciała w przeciwnym kierunku, prowadzi do powstania kolejnych, pchających wirów. W ten sposób, dzięki naprzemiennym ruchom, ryby uzyskują z wody dodatkową siłę, która pomaga im w przezwyciężeniu silnego prądu.

Próbna instalacja składa się z cylindrów umieszczonych w pionowych prowadnicach. Poruszające się w górę i dół cylindry napędzają generator energii. Jak możemy dowiedzieć się z witryny firmy Vortex Hydro Energy, która powstała w celu skomercjalizowania wynalazku, Vivace na wiele zalet. Przede wszystkim wymaga 50-krotnie mniejszej powierzchni niż elektrownie pływowe. Ponadto całość instalacji jest umieszczona pod wodą, dzięki czemu nie zakłóca to żeglugi. W porównaniu z tradycyjnymi zaporami na rzekach, Vivace znacznie mniej ingeruje w ekosystem.

Prototypowa instalacja jest obecnie badana w Marine Hydrodynamic Laboratory na University of Michigan. Prace finansują Departament Energii oraz Office Naval Research.



Temat: Ptasia tragedia w Kwiecewie
Przed chwilą w Googlach znalazłem taki tekst, kto zgadnie kiedy został on napisany:

"Kurczy się ostoja ptaków

Zalane łąki nieopodal Kwiecewa zamieniły się w ostoję ginących gatunków ptactwa. Ale mogą wkrótce zniknąć: woda znika, bo jeden z właścicieli terenu zmusił zarząd melioracji do osuszenia terenu
- Kwiecewo to, obok rozlewiska w Sątopach, drugi ze wszech miar cenny obiekt, który zasługuje na ochronę - mówi Marian Szymkiewicz, kierownik Muzeum Przyrody w Olsztynie. - Żyją tam m.in. cztery gatunki perkoza (wszystkie, jakie występują w Polsce), kaczki, żurawie, rybitwy białowąse, łabędzie i kormorany. Można spotkać koczujące białe czaple oraz orły bieliki - wylicza.

Ostoja rzadkich gatunków z płytką wodą niezbędną dla ptaków brodzących powstała niedawno, w sposób naturalny: gdy upadł PGR, do którego w 90 proc. należał teren obecnego rozlewiska. Pola kiedyś były systematycznie odwadniane i uprawiane, od lat jednak stoją nieużytkowane. Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych dawno przestał przepompowywać stąd wodę. Łąki podmokły i zagnieździło się tu ptactwo. - Nikt tych ziem nie uprawiał i nie zgłaszał roszczeń - wyjaśnia Henryk Dzioba, dyrektor Zarządu Melioracji. - A przez lata zalane ziemie nie nadają już się do upraw.

Wojewódzki Konserwator Przyrody wspólnie z Północnopodlaskim Towarzystwem Ochrony Ptaków postanowił z rozlewiska w Kwiecewie utworzyć tzw. użytek ekologiczny, by chronić cenne gatunki.

Rozporządzenie jest gotowe. - Problem w tym, że jeden z właścicieli łąk nie zgadza się - przyznaje Maria Mellin, wojewódzki konserwator przyrody. - Wszyscy inni wyrazili zgodę na utworzenie użytku ekologicznego na ich działkach.

Dwa hektary łąki należą do państwa Jurczaków. - To łąka mojej żony - mówi Henryk Jurczak. - Chcemy ją sprzedać, a nie użyczać dla ptaków - wyjaśnia.

Właściciele żadają 20 tys. zł i są nieugięci.

- Nie mamy środków, by wykupić teren po cenie, jakiej życzą sobie ci państwo - tłumaczy Mellin. - Pieniędzy brakuje też w Wojewódzkim Funduszy Ochrony Przyrody. Inne instytucje nie mogą przeznaczać pieniędzy na wykup gruntu.

- Jeśli nie znajdą się pieniądze, ptaki będą musiały sobie odlecieć - mówi Jurczak. - Zawsze ktoś traci, a ktoś zyskuje, czemu ja mam tracić?

W ubiegłym roku zaczęli domagać się od Zarządu Melioracji odszkodowania za zalanie łąki. - Nie mamy pieniędzy na jego zapłacenie, więc zgodnie z prawem zaczęliśmy osuszać teren. Nie mamy wyjścia - wyjaśnia Dzioba.

- Poziom wody spada, a ptactwa jest coraz mniej. Jak tak dalej pójdzie, rozlewisko zniknie - alarmuje Urszula Gracz, mieszkanka Kwiecewa. Także zdaniem służby ochrony przyrody osuszanie może zagrozić ekosystemowi.

Jest jedna możliwość, na jaką zgadzają się państwo Jurczakowie: usypanie wału odgradzającego ich łąkę od rozlewiska. - Wówczas stracimy ok. 1/3 rozlewiska. Poza tym wał będzie przesiąkał mimo wszystko - oponuje Mellin. Jednak negocjacje w tej sprawie się toczą i mają zakończyć do 30 kwietnia.

Bezsilne są władze gminne, choć większość mieszkańców Kwiecewa popiera służby ochrony przyrody. - Możemy tylko mediować między stronami - mówi Janusz Sypiański, wójt gminy Świątki. - Umarzaliśmy tym ludziom podatek, ale to im nie starczało. Odrzucili też propozycję wymiany działki na inną.

Przed kilkoma dniami na rozlewisku w Kwiecewie naliczono ponad 100 łabędzi."

Pochodzi on z olsztyńskiej Gazety Wyborczej tylko, że z:
"2003-04-25, ostatnia aktualizacja 2003-04-25 21:35 "

No comment
Pozdrawiam



Temat: Dolina Rospudy
http://wiadomosci.onet.pl/1498487,11,item.html

Dokumentacja przyrodnicza sporządzona na użytek budowy obwodnicy Augustowa zawiera błędy i nie odzwierciedla rzeczywistego wpływu budowy drogi na torfowiska Rospudy - uważa Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP).
W komunikacie, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, organ doradczy resortu środowiska, krytycznie ustosunkowuje się do dokumentacji przyrodniczej obecnego wariantu obwodnicy Augustowa. Rada przypomina, że w sprawie obwodnicy Augustowa wypowiadała się wcześniej już trzykrotnie.

Według Rady, sporządzone dotychczas ekspertyzy, prognozy i analizy nie usuwają poważnych wątpliwości, co do ujemnego oddziaływania budowy estakady na stosunki wodne torfowiska doliny. Rada podkreśla, że badanie wpływu budowy estakady na przepływ wód w torfowisku zostało sporządzone z uwzględnieniem powierzchniowego typu zasilania tego ekosystemu w wodę, podczas gdy na torfowiskach doliny Rospudy dominuje zasilanie wodami gruntowymi.

- Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających, (...) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie - pisze Rada. Zaznacza, że nie ma żadnych możliwości skompensowania ewentualnych oddziaływań na torfowisko Rospudy.

- Torfowiska przepływowe są wyjątkowo wrażliwe na naruszenie ich powierzchni i struktury, a raz uruchomione zmiany degeneracyjne nie są możliwe do zatrzymania. Nie istnieje obecnie technologia umożliwiająca odtworzenie ekosystemu tego typu - ostrzega PROP. Przypomina, że torfowisko doliny Rospudy jest jednym z ostatnich w Europie "modelowo wykształconych" i w żaden sposób nie zniekształconych torfowisk tego typu.

- Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, nie istnieje w Polsce ani w krajach sąsiednich żaden inny obiekt o podobnych cechach. Nawet w dolinie Biebrzy, gdzie siedliska torfowisk zajmują większe powierzchnie, są one znacznie silniej przekształcone - pisze Rada.

Członkowie Rady zwracają też uwagę na walory alternatywnego wariantu obwodnicy "przez Chodorki", stworzonego przez organizacje pozarządowe. - Potencjalne straty przyrodnicze będą w wariancie "przez Chodorki" znacznie mniejsze niż w przypadku wariantu przecinającego torfowisko Rospudy. Ekosystemy hydrogeniczne na trasie wariantu alternatywnego reprezentują w większości pospolite w Polsce torfowiska topogeniczne, z roślinnością nie stanowiącą siedlisk chronionych w sensie Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej - napisano w opinii.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo- doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy ministrze środowiska. Rada rozpatruje problemy i wyraża opinie w sprawach ochrony przyrody na wniosek ministra, Głównego Konserwatora Przyrody lub z własnej inicjatywy.

Obwodnica Augustowa ma mieć ok. 17 km długości, jej część - 500- metrowa estakada - ma przebiegać przez dolinę Rospudy, chronionej w ramach europejskiego programu Natura 2000.



Temat: Ekologia w Waszym życiu. Wpływ człowieka na klimat
No to z ostatniej chwili:

Dokumentacja przyrodnicza sporządzona na użytek budowy obwodnicy Augustowa zawiera błędy i nie odzwierciedla rzeczywistego wpływu budowy drogi na torfowiska Rospudy - uważa Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP).
W komunikacie, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, organ doradczy resortu środowiska, krytycznie ustosunkowuje się do dokumentacji przyrodniczej obecnego wariantu obwodnicy Augustowa. Rada przypomina, że w sprawie obwodnicy Augustowa wypowiadała się wcześniej już trzykrotnie.

Według Rady, sporządzone dotychczas ekspertyzy, prognozy i analizy nie usuwają poważnych wątpliwości, co do ujemnego oddziaływania budowy estakady na stosunki wodne torfowiska doliny. Rada podkreśla, że badanie wpływu budowy estakady na przepływ wód w torfowisku zostało sporządzone z uwzględnieniem powierzchniowego typu zasilania tego ekosystemu w wodę, podczas gdy na torfowiskach doliny Rospudy dominuje zasilanie wodami gruntowymi. - Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających, (...) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie - pisze Rada. Zaznacza, że nie ma żadnych możliwości skompensowania ewentualnych oddziaływań na torfowisko Rospudy.

- Torfowiska przepływowe są wyjątkowo wrażliwe na naruszenie ich powierzchni i struktury, a raz uruchomione zmiany degeneracyjne nie są możliwe do zatrzymania. Nie istnieje obecnie technologia umożliwiająca odtworzenie ekosystemu tego typu - ostrzega PROP. Przypomina, że torfowisko doliny Rospudy jest jednym z ostatnich w Europie "modelowo wykształconych" i w żaden sposób nie zniekształconych torfowisk tego typu.

- Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, nie istnieje w Polsce ani w krajach sąsiednich żaden inny obiekt o podobnych cechach. Nawet w dolinie Biebrzy, gdzie siedliska torfowisk zajmują większe powierzchnie, są one znacznie silniej przekształcone - pisze Rada.

Członkowie Rady zwracają też uwagę na walory alternatywnego wariantu obwodnicy "przez Chodorki", stworzonego przez organizacje pozarządowe. - Potencjalne straty przyrodnicze będą w wariancie "przez Chodorki" znacznie mniejsze niż w przypadku wariantu przecinającego torfowisko Rospudy. Ekosystemy hydrogeniczne na trasie wariantu alternatywnego reprezentują w większości pospolite w Polsce torfowiska topogeniczne, z roślinnością nie stanowiącą siedlisk chronionych w sensie Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej - napisano w opinii.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo- doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy ministrze środowiska. Rada rozpatruje problemy i wyraża opinie w sprawach ochrony przyrody na wniosek ministra, Głównego Konserwatora Przyrody lub z własnej inicjatywy.

Obwodnica Augustowa ma mieć ok. 17 km długości, jej część - 500- metrowa estakada - ma przebiegać przez dolinę Rospudy, chronionej w ramach europejskiego programu Natura 2000.

Prosto z Onetu.

---------------------------------

Jeszcze odnoście postu obu dziewczyn: po pierwsze nie buduje się tam autostrady - w Polsce? No co Ty, Ulka ; ) - tylko obwodnicę miejską. O autostradzie to nikt tam na szczęście nie myślał, akurat tam to się przyda najmniej. Po drugie zaś argument użyty n. "gdzie byli jak ich nie było" jest - mimo, że dość często używany w ostatnim czasie w dyskursie publicznym - dosyć nie fair: no wiadomo przecież, że wszyscy nie mogą być wszędzie, że mogli nie wiedzieć, nie mieć wpływu, mogli wreszcie protestować poprzez słanie pism, o czym jednak media nie musiały informować. A takie zarzuty insynuują, że ekolodzy robią to dla rozgłosu, albo ze mają w tym jakiś ciemny interes. Ja natomiast myślę, że ważne, że są tu i teraz, bo budowa estakady - jako że wiąże się z przekopaniem terenu - jest dużo groźniejsza dla Rospudy niż nawet ten eternit. Zwracam też uwagę, że protesty ekologów mogą nas ochronić przed gigantycznymi unijnymi karami - może więc budowniczowie dróg powinni być ekologom paradoksalnie wdzięczni?



Temat: wyrok na Rospudę
22 minuty temu

Dokumentacja przyrodnicza sporządzona na użytek budowy obwodnicy Augustowa zawiera błędy i nie odzwierciedla rzeczywistego wpływu budowy drogi na torfowiska Rospudy - uważa Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP).

W przekazanym PAP komunikacie, Państwowa Rada Ochrony Przyrody, organ doradczy resortu środowiska, krytycznie ustosunkowuje się do dokumentacji przyrodniczej obecnego wariantu obwodnicy Augustowa. Rada przypomina, że w sprawie obwodnicy Augustowa wypowiadała się wcześniej już trzykrotnie.

Według Rady, sporządzone dotychczas ekspertyzy, prognozy i analizy nie usuwają poważnych wątpliwości, co do ujemnego oddziaływania budowy estakady na stosunki wodne torfowiska doliny. Rada podkreśla, że badanie wpływu budowy estakady na przepływ wód w torfowisku zostało sporządzone z uwzględnieniem powierzchniowego typu zasilania tego ekosystemu w wodę, podczas gdy na torfowiskach doliny Rospudy dominuje zasilanie wodami gruntowymi.

- Nawet niewielkie zaburzenia tego zasilania, a także zmiany parametrów wód zasilających, (...) mogą uruchamiać nieodwracalne procesy degeneracyjne w tego typu ekosystemie - pisze Rada. Zaznacza, że nie ma żadnych możliwości skompensowania ewentualnych oddziaływań na torfowisko Rospudy.

- Torfowiska przepływowe są wyjątkowo wrażliwe na naruszenie ich powierzchni i struktury, a raz uruchomione zmiany degeneracyjne nie są możliwe do zatrzymania. Nie istnieje obecnie technologia umożliwiająca odtworzenie ekosystemu tego typu - ostrzega PROP. Przypomina, że torfowisko doliny Rospudy jest jednym z ostatnich w Europie "modelowo wykształconych" i w żaden sposób nie zniekształconych torfowisk tego typu.

- Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, nie istnieje w Polsce ani w krajach sąsiednich żaden inny obiekt o podobnych cechach. Nawet w dolinie Biebrzy, gdzie siedliska torfowisk zajmują większe powierzchnie, są one znacznie silniej przekształcone - pisze Rada.

Członkowie Rady zwracają też uwagę na walory alternatywnego wariantu obwodnicy "przez Chodorki", stworzonego przez organizacje pozarządowe. "Potencjalne straty przyrodnicze będą w wariancie 'przez Chodorki' znacznie mniejsze niż w przypadku wariantu przecinającego torfowisko Rospudy. Ekosystemy hydrogeniczne na trasie wariantu alternatywnego reprezentują w większości pospolite w Polsce torfowiska topogeniczne, z roślinnością nie stanowiącą siedlisk chronionych w sensie Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej" - napisano w opinii.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo- doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy ministrze środowiska. Rada rozpatruje problemy i wyraża opinie w sprawach ochrony przyrody na wniosek ministra, Głównego Konserwatora Przyrody lub z własnej inicjatywy.

Obwodnica Augustowa ma mieć ok. 17 km długości, jej część - 500- metrowa estakada - ma przebiegać przez dolinę Rospudy, chronionej w ramach europejskiego programu Natura 2000.

ŹRÓDŁO



Temat: Atomy, a spadek temperatury (co się z nimi dzieje?)


Pole em jest pewna forma materii. ma ono pewne wlasnosci opisywane przez
QED.
Podobnie jak powiedzmy stolek. Jedna z jego wlasnosci jest to, ze nawet w
pustej przestrzeni pojawiaja sie pewne fluktuacje.


Czyli można przyjąć że pole em jest wszędzie? W próżni i w materii ? A fala
em to po prostu fluktuacje tego pola? Czy jeśli okazało by się że cała
materia we wszechświecie (mówię także o polu em) zbudowana jest z jednej
elementarnej cząsteczki, to czy z tej elementarnej cząsteczki zbudowane było
by także pole em?


Nazywamy je proznia kwantowa
dla podkreslenia ze sa one wylacznie kwantowej natury. Dla duzych wartosci
pola
E i/lub B sa one pomijalne dlatego mozemy mowic o rownaniach maxwella i
rozpatrywac pole em jak by byl to rozciagly obiekt charakteryzowany przez
antysymetryczny tensor pola F. Jednak dla malych E czy B nei jest to
prawda,
fluktuacje staja sie istotne. Jak sie okazuje rozwiazania rownan pola daja
sie
pzredstawic jako suma pewnych elementow przestrzeni Hilberta. Elementy te
nazywamy fotonami. Okazuje sie ze mozna zaobserwowac je w doswiadczeniu.
Energia jest dokladnei okreslona wielkoscia wynikajaca z tensora F.
| No jest chyba takie zjawisko że jak foton opuści atom to powiększa się
| promień orbity po której porusza się dany elektron.
Elektron w atomie nie ma zadnej orbity nie moze miec wiec takze promienia.
Na
przyklad elektrony w stanie s spendzaja 90% czasu w jadrze atomowym czyli
tam
gdzie jest centrum potencjalu.


No one mają kształt toru zbliżony do sfery i mają najmniejszą energię (a
elektrony z obrzeży posiadają fikuśne orbitale np. w kształcie hantli).W
każdym razie stwierdzenie, że elektrony w stanie s poruszają się w jądrze
atomu to chyba trochę przesada, w końcu chyba lecą lad protonami i
neutronami, a nie w ich wnętrzu?


na rysunkach zwykle sie oglada powierzchnei dopowiadajace 98%
prawdopodobienstwa ( czy iles tam, nei wazne ile) obserwacji. Sa to tzw.
orbitale. jednak w rzeczywistosci jest zupelnei umowna rzecza co uwazamy
za

hantli


Hmm to chyba zależy od numeru powłoki po której porusza się elektron.


( czyli jakiegos tam stanu p) jest to troche nieporownywalny obiekt co?
| Jak atom coś wysyła w tym przypadku foton
| (to wcześniej ten foton w tym atomie musiał być pod taką lub inną
| postacią)
nie. W przyrodzie ginei wiele rzeczy: ludzie gina, czasem gina przedmioty
a
czasem sie znajduja. Slowo ginei nei ma zadnego znaczenia w fizyce, zas
sformuowanie w przyrodzie nic nie ginei jest pozostaloscia Arystoteleizmu
i nei
ma zadnego naukowego znaczenia.


No nie zupełnie o to mi chodziło. Chodziło mi o to że jak masz np. atom i go
rozstrzępisz to w wyniku dostaniesz np. dwa mniejsze atomy (a nie większe) ,

jeden atom z którego powstały. Czyli nic nie ginie :)


Atom wzbudza pole em i przekazuje mu czesc swojej energii.


Ale aby wzmocnić (wzbudzić) pole em to chyba trzeba dodać coś do tego pola
em (i musi to być chyba inne pole em). Jak mam wodę w szklance to aby
zaczęła falować muszę upuścić na nią kroplę wody (lub w drugą stronę wyssać
z niej wodę np. strzykawką). Czy nie można stwierdzić że atom np. gdy jest
podgrzewany (czyli dostaje porcję promieniowania em), to następnie z pewnym
opóźnieniem oddaje to pole dalej (równomiernie w każdym kierunku) wzbudzając
w ten sposób fluktuacje otaczającego go pola em.


Pole em ma neizerowe
fluktuacje wszedzie, takze w srodku atomu w tym sensie jest wszedzie
obecne.
Tym niemniej nei mozna powiedziec ze foton juz tam byl przed emisja. Po
prostu
elektron stracil energie a pole ja zyskalo.


To dlaczego nie założyć odrazu, że wszystko składa się z pola em, a to co
widzimy jako jądro atomu, to po prostu silnie skoncentrowane pole em. Coś na
kształt mini czarnej dziury :)





Temat: Ciekawostki, których nie znamy
podepnę się pod te ciekawostki



Ciekawostki ze świata przyrody - czy wiesz, że...

Kilkadziesiąt ciekawostek dotyczących świata wokół nas. Często nie zauważamy, jak cudowny, zaskakujący i różnorodny może być świat wokół nas.

... o godzinie 10 rano, serce i układ krążenia człowieka najlepiej radzą sobie z obciążeniami?

... liczba owiec w Australii trzykrotnie przewyższa liczbę ludzi?

... efekt czerwonych oczu na zdjęciach powstaje na skutek przefiltrowania światła odbitego od siatkówki przez naczynia krwionośne?

... kwiatem wanilii płacono podatki w królestwie Azteków?

... 70% ciepła człowieka ucieka przez głowę?

... największy kryształ na Ziemi znaleziono na Madagaskarze (ważył 380 ton!)?

... najgrubszy na świecie pień drzewa ma kasztan rosnący na zboczu Etny (57,9 m obwodu!)?

... najwyższe drzewo świata to 800-letnia sekwoja w USA (mierzy 112 metrów!)?

... w ciele człowieka znajduje się ponad 600 różnych mięśni?

... Księżyc oddala się od Ziemi z szybkością 4 cm rocznie?

... największe skupisko aktywnych wulkanów znajduje się w Indonezji (aż 167!)?

... źródło w Arizonie tryska wodą najwyżej na świecie, na wysokość 190 metrów?

... gdyby Ziemia była tak mała jak piłka tenisowa, Słońce miałoby wielkość domu?

... najcięższy wyhodowany arbuz ważył 118 kg (USA, Arkansas)?

... Indonezja obejmuje 13 tysięcy wysp (to największy archipelag na świecie)?

... najwyżej położone jezioro na świecie to Titicaca w Peru (leży na wysokości 3810 m n.p.m.)?

... krew człowieka wykonuje pełny obieg w układzie krążenia w ciągu około minuty?

...Olympus Mons, wznosząca się na wysokość 27 km na powierzchni Marsa, jest najwyższą znaną górą w naszym Układzie Słonecznym?

... łabędź krzykliwy ma aż 25 216 piór (najwięcej z ptaków, których pióra policzono)?

... na języku człowieka znajduje się około 10 tysięcy kubków smakowych?

... najszerszym wodospadem świata jest wodospad Khone w Loasie (ma 10,8 km szerokości!)?

... Wielki Kanion Kolorado w Arizonie ma długość 350 km i głębokość do 1830 m?

... najgłębsze jezioro świata to Bajkał w Rosji (jego głębokość wynosi prawie 2 km)?

... jezioro Bajkał mieści 20% słodkiej wody świata?

... przez wodospad Stanleya w Kongo, przepływa 17 tysięcy litrów wody na sekundę?

... diament to najtwardszy minerał występujący w przyrodzie?

... nacieki jaskiniowe zwane stalaktytami, "rosną" z prędkością 1 cm na 1000 lat?

... każdego dnia na Ziemi ma miejsce około 45 tysięcy burz z piorunami?

... temperatura jądra Ziemi wynosi około 4500°C?

... wieloryb, płetwal błękitny waży tyle, co 18 dużych słoni (ok. 140 ton)?

... około 250 milionów lat temu, wszystkie kontynenty były ze sobą połączone?

... w Himalajach i w Karakorum jest 96 spośród 100 najwyższych gór świata?

... najszybciej pływającą rybą na świecie jest żaglica (osiąga prędkość 109 km/godz.)?

... Słońce również się obraca (pełny obrót wykonuje w ciągu 25-36 dni)?

... ciało ludzkie składa się z około 10 bilionów komórek?

... koliber hawański jest najmniejszym ptakiem świata (ma 5,5 cm długości i 1,6 g wagi)?

... najstarsze fragmenty skorupy ziemskiej mają 4,3 mld lat?

... najwyżej wyrastają australijskie drzewa eukaliptusowe (osiągają wysokość 150 metrów!)?

... woda pokrywająca powierzchnię Ziemi waży około 1,5 tryliarda kg?

... Dąb Bartek, jedno z najstarszych drzew w Polsce, ma około 700 lat?

... drzewa mangrowe jako jedyne na świecie rosną w słonej wodzie?

... kukawka srokata woli bieganie od latania, a biega z szybkością 20 km/godz.?

... w ciągu całego życia, człowiek wykonuje średnio 500 milionów oddechów?

... największym mięczakiem na świecie jest kałamarnica olbrzymia?

... temperatura wewnątrz pioruna może osiągnąć ponad 15 tysięcy stopni Celsjusza?



Temat: Ekologia w schroniskach
źródło - Tygodnik Podhalański
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze modernizuje górskie schroniska. W Tatrach prace trwają w obiektach na halach Gąsienicowej i Kondratowej oraz w Dolinie Pięciu Stawów.

Od kilku lat PTTK przy współpracy Ekofunduszu i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie realizuje program pn. „Zmniejszenie uciążliwości obiektów PTTK, zlokalizowanych na terenach parków narodowych dla ich środowiska przyrodniczego”. W ramach projektu wykonywana jest termomodernizacja budynków, tj. ocieplenie ścian i dachów oraz wymiana stolarki budowlanej, a także zmiana systemu ogrzewania na ekologiczne przy zastosowaniu energii elektrycznej, oleju opałowego i drewna. Poza tym w wielu obiektach wykorzystywana jest energia słoneczna i siła wody. W schroniskach sukcesywnie budowane są nowe lub modernizowane biologiczne oczyszczalnie ścieków. Obiektami zarządza spółka „Karpaty” PTTK w Nowym Sączu.

Modernizacje

W Tatrach polepszono już warunki w obiektach na Polanie Chochołowskiej (tutaj planowane są jeszcze modernizacja oczyszczalni ścieków, polegająca na wymianie urządzeń technologicznych i montaż kolektorów słonecznych), w Dolinie Roztoki, na Kalatówkach i Ornaku. Schroniska zostały ocieplone, zmodernizowano kotłownie i instalację centralnego ogrzewania. Trzy pierwsze budynki ogrzewane są energią elektryczną i drewnem. Na Ornaku – ze względu na brak zasilania energetycznego – do ogrzewania wykorzystywane jest tylko drewno. Przygotowanie ciepłej wody wspomagają zainstalowane kolektory słoneczne.

Przykładem schroniska, które stało się w pełni ekologiczne, jest hotel górski na Kalatówkach, gdzie kotłownia – jako jedyna – sterowana jest komputerowo.

Ostatnio w schronisku przy Morskim Oku została zmodernizowana – z zastosowaniem nowoczesnej technologii – oczyszczalnia ścieków. PTTK wyremontowało też oczyszczalnię na Hali Kondratowej.

Rozpoczęły się prace przygotowawcze do modernizacji schroniska na Hali Gąsienicowej. Do „Murowańca” z dolnej stacji kolejki w Kotle Gąsienicowym doprowadzane jest zasilanie energetyczne. Dzięki takiemu rozwiązaniu będzie tu wybudowana stacja trasformatorowa. – Doprowadzony prąd pozwoli wreszcie przyłączyć wszystkie obiekty, przede wszystkim oczyszczalnię ścieków, która nie powinna mieć przerw w pracy. Zamierzamy ją przebudować i zmodernizować – tłumaczy Jerzy Kalarus, prezes spółki „Karpaty”. – Do 2011 roku zamierzamy też wymienić stolarkę i urządzenia centralnego ogrzewania, ocieplić ściany zewnętrzne, zmodernizować kotłownię, w której zamontujemy kotły elektryczne i zamontować solary – wymienia. Ostatnio PTTK dostosowało „Murowaniec” do obowiązujących wymogów p.-poż.

Remont w „piątce”

Usytuowane w trudnym wysokogórskim terenie schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich do dziś nie posiada odpowiedniego zasilania energetycznego. Kłopoty są z oczyszczaniem ścieków. W związku z tym planowana jest przebudowa małej elektrowni wodnej do mocy 80 KW. Pochodząca stamtąd energia zasili oczyszczalnię ścieków i ogrzeje budynek. Przewidziana jest też modernizacja kotłowni, polegająca na zastąpieniu kotła węglowego kotłami elektrycznymi.

Zostaną również zainstalowane kolektory słoneczne na połaci dachowej, które posłużą do przygotowania ciepłej wody użytkowej. Schronisko czeka modernizacja instalacji centralnego ogrzewania oraz termomodernizacja budynku. W projekcie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu w oparciu o ustawę o ochronie przyrody znajduje się wiele wymogów dotyczących wyglądu budynków siłowni i oczyszczalni, zastosowania elementów dźwiękochłonnych, zamaskowania rurociągów w terenie, a także zabezpieczeń przed skażeniem środowiska na wypadek jakiejkolwiek awarii. – Aby to wszystko zrealizować, podstawowym warunkiem jest modernizacja małej elektrowni wodnej. Dlatego na ten obiekt staramy się pozyskać dodatkowe środki z Fundacji EkoFundusz oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, ponieważ koszty przedsięwzięcia oszacowano na ponad 5 mln zł – tłumaczy Jerzy Kalarus.

Pod Giewontem

Od dłuższego czasu na remont budynku czeka jedno z najsympatyczniejszych i najprzytulniejszych schronisk w Tatrach – na Hali Kondratowej. Podobnie jak w innych obiektach, zaplanowano tu ocieplenie ścian, wymianę stolarki okiennej, modernizację centralnego ogrzewania oraz kotłowni, w której kotły węglowe zostaną zamienione na elektryczne. Będą też zainstalowane kolektory słoneczne. Do schroniska prąd dostarczany jest napowietrzną linią niskiego napięcia. Wkrótce zastąpi ją nowa linia kablowa średniego napięcia z nową stacją trafo.



Temat: ciekawe ZBIEGI OKOLICZNOŚCI

a jak to robi iluzjonista ze znika czołg, dom, czy słoń kiedy do okola jest setka ludzi? wszystko da się wytłumaczyć.

Widziałem już ten film na tvnie. NDW słynął z tego ze zawsze budował napięcie i zostawiał sprawę nie wyjaśnioną.

O czym piszesz? Czyżby to możliwe aby Copperfild ( czy jak się tam pisze jego nazwisko ) latał sobie po Wylatowie i dreptał w kółko ?

Wiesz , ja też jestem sceptykiem . Jednak chyba troszkę innym od Ciebie . Ja także nie uwierzę , dopóki nie dotknę . Jednak cała ta otoczka "ufonoidalna" tylko pcha mnie z czystej - kurcze - ciekawości aby poznawać i zadawać pytania . Ludzie którzy potrafią się tylko wyśmiać , tak naprawdę w sprawie Wylatowa mogą użyć tylko jednego argumentu . Ten argument to : nie , bo nie .
A to argument głupca .
W Polsce bardzo modne jest wyśmiewanie wszystkiego co mogłoby w jakiś sposób wyjaśnić np. genezy wszelkich religii .

Sam osobiście skłaniam się do stwierdzenia , że często mamy do czynienia z niewyjaśnionymi zjawiskami zachodzącymi w przyrodzie . Uważam że mamy do czynienia z jakimś gazem wydobywającym się spod ziemi , który może w zetknięciu się z powietrzem tworzyć różne efekty świetlne . Może ten gaz być także przyczyną natychmiastowych zatonięć statków w rejonie Trójkąta Bermudzkiego ( nagłe rozrzedzenie się wody i utrata nośności ) . Pewnie wiele z tego typu zjawisk ma zwykłe wyjaśnienie , którego nauka jeszcze nie odkryła . Często zjawiska paranormalne występują w pobliżu linii wysokiego napięcia , i mogą być zwykłą fizyczno-chemiczną iluzją .

Ale , jest jednak coś jeszcze . Na pierwszej stronie tego wątku umieściłem serię "świętych" obrazów . Są to obrazy często bardzo stare . I co na nich widzisz ? UFO . Widzisz coś , co mogłoby być podstawą wiary w różnej maści bogów i boginie . W Biblii także można poczytać o "rydwanach boga" . Jednak to nic w porównaniu ze starohinduskimi pismami , znanymi jako Mahabharata ( to większy zbiór pism , starszych od Biblii ) . To co jest opisane w tych pismach , mogło być zrozumiałe dopiero teraz . Wraz z rozwojem techniki wojennej .

Nie ma powodu by twierdzić że wszelkie zjawiska typu UFO nasiliły się w ostatnich latach . Nie ma powodu by twierdzić , że UFO to wymysł współczesnych pisarzy i fantastów ( co udowodniły stare "święte obrazy" ) .
Zmieniła się jedna rzecz . Mamy internet i chyba w każdym domu znajdziesz aparat fotograficzny a i często też kamerę . To pewna iluzja , która utwierdza w przekonaniu prześmiewców o ich "nieomylności" . Po prostu , zjawiska różnego rodzaju są coraz częściej rejestrowane i puszczane w obieg informacjii .

Ktoś wierzy , że ktoś kiedyś chodził po wodzie . Chriss Angel to potrafi . Ktoś wierzy , że kiedyś ktoś zmienił wodę w wino . Chriss Angel - dla odmiany - zmienia wodę w piwo .
Gdzieś jednak zaciera się granica pomiędzy faktem a iluzją . Gdzieś mogą dziać się naprawdę ciekawe rzeczy .

Czy wyśmiać to , jest drogą rozsądną ? Gdyby nie ciekawość ludzka , nie mielibyśmy teraz tylu wynalazków , tak zaawansowanej chemii , fizyki , medycyny . Poznajmy to co możemy jeszcze poznać . Dlaczego wyśmiewać coś czego nie rozumiemy do końca ? Ja nie rozumiem i staram się to poznać . Być może to co tworzy niezidentyfikowane kule światła , może nieść za sobą niespotykany zapas energii . I to do tego darmowej i czystej ekologicznie .

Czasem lepiej poczekać na efekty pracy niż z góry wyśmiewać . A jeżeli kogoś badania nie przeszkadzają nikomu , to tym bardziej lepiej zamilknąć , niż pokazać paluchem z uśmiechem na ustach . I pewnie jeszcze puknąć się w czoło .




Strona 1 z 2 • Wyszukano 52 postów • 1, 2
Szablon by Sliffka