Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: objaawy chorobowe wątroby





Temat: jelita candida robaki
jelita candida robaki
Problem wyglada nastepujaco. Mam juz od jakis kilku lat dziwne problemy
zdrowotne. Sa to polaczone objawy fizyczne i psychiczne. Robilem duzo badan i
prawde mowiac nic nie wykryto poza malymi odchylami w probach watrobowych i
stwierdzonymi zmianami skornymi na twarzy. Dostalem antybiotyk na twarz (nic
nie pomoglo) i dalej sam sie motalem. Niedlugo potym jeden z problemow sam
sie ujawnil - grzybica na genitaliach. No i zaczela sie jazda bez trzymanki.
Aha w miedzyczasie chodzilem do lekarza psychiatry bo tak skierowali mnie
rozni lekarze - badania ok czyli nerwica itd. Bralem prochy prze okolo 1.5
roku (pogorszyly stan). No skoro sie dowiedzialem ze to grzybica to teraz juz
chyba z gorki (tak myslalem) no ale z gorki wcale nie bylo. Gdy probowalem
roznych srodkow naturalnych w ubikacji pojawil sie robaczek niedlugo potem
drugi i trzeci. I zgupialem. Teraz napisze troche o objawach. Straszliwa
reakcja na cukier owoce pieczywo - najpierw stan grzybiczny na twarzy pozniej
uczucie odrealnienia otepienie , przekrwienie oczu, nastepnego dnia grzybica
narzadow intymnych. Na mieso takze zle reaguje - chyba moja watroba nie radzi
sobie z grzybica pasozytami i mieso jest dla niej bardzo ciezkie. Jak jem
same warzywa to po 2 dniach mam takie bole serca (to chyba nie serce ale
wystepuje klocie z lewej strony klatki piersiowej) ze boje sie ze kopne w
kalendarz. Do tego to cos co we mnie siedzi steruje jakby jelitami - jak jem
same warzywa (nawet dobrze gotowane) to przez 3-4 dni nie mam stolca
pojawiaja sie jakies paranoje leki i temu podobne rzeczy i wystarczy ze zjem
jakis pokarm zakazany i juz nie ma zaparcia. Inne objawy ktore zauwazylem -
since pod oczami , niestrawione resztki pokarmu w kale, leki i paranoje ,
straszliwy zapach ciala , aletgie, budzenie sie w nocy (siusiu), wysypki ,
luszczenie sie skory, problemy z oczami, Wiem ze tego typu objawy moze
dawac candida jak i robaki i ze podobno ten duet czesto ze soba wspolgra.
Co wiecej reszta mojej rodziny ma podobne objawy (mniejsze nasilenie), czyli
albo genetyczna podatnosc na grzybka , albo cos od zwierzatek (3 zwierzaki)
Robilem badania kalu na pasozyty nic nie stwierdzono. Robilem badania na
candida albicans u jakiejs pani mykolog , ktora stwierdzila (infekcje wew.
maja tylko chorzy na takie choroby jak hiv aids i cos tam jeszcze) i wyniki
(tez kal) niewielki przerost.

Prosilbym o jakas pomoc ,wskazowki.






Temat: króliczek z padaczką
W zasadzie,przynajmniej w polskiej literaturze nie ma nic o leczeniu padaczki u
królików-ale jeden z leków przeciwpadaczkowych który można stosować u kotów do
stałego leczenia jest stosowany u królików do premedykacji w narkozie-diazepam
(relanium)-nie wiem jak u królików z dłuższym stosowaniem-czy powstaje oporność
na lek jak np.u psów i ludzi,ale można spróbować,jeśli chodzi o luminal-jest on
najczęściej stosowanym do długiego leczenia lekiem przeciwdrgawkowym,być może
po prostu dawka jest zbyt wysoka jak na tego królika i wywołując spadek
ciśnienia powoduje stres,niedokrwienie i szybszy oddech.A jakieś inne możliwe
przyczyny drgawek-uraz głowy,zakażenie od kota toksoplazmą(lub zanieczyszczony
piasek,trawa),pobyt na wsi niedawno(listerioza),zapalenie uszu(potrząsanie
głową wcześniej,przed objawami padaczki),otyłość lub chudniecie(choroby
narzadów wewnętrznych-zatrucie mocznikiem,lub amoniakiem w chorobie wątroby-
jakiś dziwny zapach całej sierści,z pyszczka-jakby moczem?-skoro robiono
badanie na encefalitozoonozę to na pewno mogą zrobić biochemię krwi w tej
lecznicy),jak wykluczy się te przyczyny to możliwe już w zasadzie tylko zmiany
czynnościowe starcze w mózgu lub nowotwor.Choć tak szczerze mówiąc podobne
objawy występują też w silnych bólach jamy brzusznej-miałam takiego królika z
zapaleniem jelit(enteropatia śluzowa),który w czasie silnych bóli dostawał
ataków drgawek-ale objawem dodatkowym są zaburzenia w oddawaniu kału-u tsarych
królic może wystąpić zapalenie macicy-i toksyny bakteryjne i ból także mogą
wywołać drgawki.W sumie króliczka jest już w zaawansowanym wieku-średnio tyle
właśnie żyją króliki,chyba nie za wiele da się zrobić,niestety,jeśli to macicia-
to może nie przeżyć zabiegu,jeśli nerki lub wątroba to też niewiele da się
zrobić.Nie widząc w jakiej jest ogólnej formie nie mogę więcej poradzić.Jeśli
jeszcze w miarę się trzyma i nie jest to sprawa bólowa a typowa padaczka to
oprócz leków przeciwdrgawkowych można podawać jej specjalne preparaty z
witaminami z grupy B np.Vita tonyl z Eurowetu albo inny dla zwierząt
np.vitaminum b liver extract,vitaminum b complex itp.-wet coś dobierze z
dostępnych mu leków,poprawi to funkcję układu nerwowego i metabolizm.





Temat: przetłuszczające się i wypadające włosy
Witam,
Miło mi, że jeszcze raz odpowiem na Pani pytania. 1. Objawy typu: swędzenia,
zaczerwienienia skóry oraz pieczenia (bardzo rzadko), pojawiają się w okresie
zaostrzenia łojotokowego zapalenia skóry, które jest schorzeniem przewlekłym,
przebiegającym z okresami remisji i zaostrzeń. Czasami do postawienia takiego
rozpoznania wystarczy obecność nieznacznego łupieżu (tzw. łupież suchy) i
informacje z wywiadu, że okresowo jednak pojawia się świąd i lekkie
zaczerwienieni w obrębie skóry głowy lub w tzw. łojotokowych okolicach twarzy i
ciała. Łojotokowe zapalenie skóry rozwija się na podłoży tzw. łupieżu suchego
lub łojotokowego. Jeżeli nie obserwowała Pani u siebie nigdy takich objawów to
znaczy, że nie ma Pani tej choroby. 2. W formie naturalnej bogatym źródłem
witaminy C są owoce i warzywa, niektóre rodzaje mięsa (nerki, wątroba ryby) a
nawet mleko (dzienne zapotrzebowanie wit. C może zostać zaspokojone nawet przy
umiarkowanym spożyciu owoców i warzyw). Witamina PP jest obecna w wątrobie, w
nerkach, w mięsie, drożdżach, w pszenicy, jęczmieniu, ryżu, w mniejszych
ilościach w jajkach i mleku. Źródłami witaminy B 2 jak również i innych witamin
z grupy B są drożdże piwne, brukselka, rośliny strączkowe, pszenica, orzechy,
żółtko jaj, szparagi, produkty soi i inne. Uwaga! W przypadku łojotokowego
zapalenia skóry stosuje się dużo większe dawki tych witamin (dawki lecznicze).
3. Badanie trichogramu jest jednym z badań w diagnostyce wypadania włosów.
Polega na ocenie za pomocą mikroskopu odsetka korzeni włosów z danej okolicy w
poszczególnych fazach cyklu włosowego. Badanie takie można wykonać tylko na
podstawie skierowania specjalisty. Jest kilka miejsc, które wykonują takie
badanie. Osobiście polecam Klinikę MSWiA przy ul. Wołoskiej. 4. Do wypadania
włosów w przypadku alergii pokarmowej mogłoby dojść wówczas, gdyby pojawiły się
poważne niedobory żywieniowe na skutek znacznego niedożywienia. Myślę jednak,
że nie o takie skrajne przypadki wyczerpania Pani chodzi. Generalnie, wypadanie
włosów nie jest efektem alergii pokarmowych.
Pozdrawiam
Oksana




Temat: Bulimia a rozmiar głowy i jej kształt
Jak tylko przestaniesz wymiotowac to Twoja twarz wroci do normy. Rzeczywiscie
opuchnieta twarz nie jest najgorszym skutkiem bulimii. Jezeli jeszcze ich nie
znasz to prosze:

Skutki fizyczne bulimii to:
- ciagle zmeczenie
- ospalosc
- dyskomfort w jamie brzusznej
- zaparcia
- nieregularne miesiaczki lub ich brak
- sucha skóra
- zgrubienie skóry palców
- uszkodzenia tylnej sciany gardla i przelyku az do przerwania jego ciaglosci
- rozstepy skórne wynikajace z wahan wagi
- opuchniecie twarzy
- biegunki i zaparcia wynikajace z naduzywania srodków przeczyszczajacych
- bóle glowy, miesni, gardla.
- awitaminoza
- rozciagniecie do znacznych rozmiarów zoladka
- oslabienie serca, watroby i ukladu pokarmowego
- uszkodzenie szkliwa zebów (wyszczerbienia, nierównosci)
- zasadowica metaboliczna z hiperchloremia, wzrost poziomu wodoroweglanów,
wtórna hipokaliemia,
-hipowolemia z wtórnym hiperaldosteronizmem
- kwasica metaboliczna z pozornie prawidlowym poziomem potasu,
- nefropatia hipokaliemiczna z zaburzeniami zageszczania moczu,
- alkaloza hipochloremiczna, hipomagnezemia
zapalne obrzêki œlinianek przyusznych,
-zapalne powiêkszenie trzustki ze wzrostem amylazy w surowicy,
-nadzerki w przelyku i zoladku,
-nadzerki tylnej sciany gardla,
-chrypka, ból w zakresie nerwu twarzowego, dzwonienie w uchu
-ropne lub inne choroby dziasel,
-erozja szkliwa z przebarwieniami i towarzyszaca próchnica zebów
- obrazenia na grzbietowych powierzchniach dloni powstajace w wyniku pobudzania
wymiotów(objaw Russela)
- duze, wystepujace w krótkim czasie, spadki masy ciala przebiegajace z
objawami odwodnienia
- uogólniony lub miejscowy obrzek konczyn dolnych,
-dusznosc, zaburzenia rytmu serca, spadek cisnienia tetniczego,
-zmniejszony wyrzut serca, slabo wyczuwalne tetno, slabo slyszalne tony serca,
-rozdecie brzucha, niedroznosc porazenna jelit, nagle rozszerzenie zoladka,
-neuropatie, objawy psychoorganiczne, zaburzenia swiadomosci,
-stale lub nasilone pragnienie, zwiekszona ilosc produkowanego moczu,
-miopatia, napady drgawkowe i kurcze miesniowe.

Skutki psychologiczne to:
- zly nastrój
- niechec do samej siebie
- napiecie
- stany depresyjne
- niepokój
- poczucie wstydu, upokorzenia, poczucie braku kontroli nad wlasnym zyciem
- psychiczne uzaleznienie sie od wymiotowania, srodków przeczyszczajacych czy
odwadniajacych
i wiele innych..

malo?




Temat: poczuł się ktoś z was lepiej, wyzdrowiał?
pomogło mi
Ja leczyłam się 12 miesięcy( 4 miesięczna borelioza).Podjęłam
antybiotykoterapię mimo wszystkich ujemnych wyników w kierunku bb
(później z koinfekcji wyszła mi tylko Chlamydia pneumoniae w
IgG).Ale miałam ewidentne objawy i to już 3 tygodnie po ugryzieniu
kleszcza.I niestety one same nie minęły ,wręcz były coraz
intensywniejszem,nawet po zastosowanej 2
miesięcznej "terapi"doxycykliną w wersji standardowej.Pan doktor bał
się ,że umrę jak wezmę więcej... Były to z początku wszystkiego ból
gardła i temperatura, potem różnego typu bóle mięśni i stawów,kłucia
w mieśniach,kłujki w szyi,dziwny choć jednorazowy ból szyi i szczęki
i uczucie tarcia kolan,stan podgorączkowy, sporadyczne zdrętwienia
końcówek palców,policzków,skurcze mięśni nóg w nocy,swędzące
pojedyńcze krostki, które się czasem pojawiały,długo utrzymująca się
krostka (kilka miesięcy)po ugryzieniu kleszcza,długo nie gojące się
siniaki. Przed kleszczem nigdy nie miałam takich
dolegliwości.Podjęłam leczenie u dr Beaty z
Krakowa 4 miesiące po ugryzieniu.Już po pierwszym zestawie bóle były
mniejsze i kłucia się przerzedziły.Moje leczenie nie było jakieś
spektakularne,z miesiaca na miesiąc odnotowywałam poprawę a objawy
mijały.Na początku stycznia 2008 zakończyłam leczenie (RT PCR
ujemny).Pod jego koniec pojawiły mi się jakieś igiełkowo/kłujkowe
dolegliwości (nieco innego rodzaju niż tamte z początku
choroby).Połowa z nich przeszła mi po tygodniu brania witamin,a
reszta prawie całkowicie po flukonazolu.Teraz jestem na etapie
odbudowywania odporności (choć tej nigdy mi nie brakowało,wyniki
morfologii i wątroby zawsze na szczęście miałam OK)i dalszego
odgrzybiania się.Z objawów pozostał mi tylko stan
podgorączkowy.Zamierzam niedługo przejść na terapię naturalną,aby
postawić kropkę nad "i".I ustąpiło też moje chroniczne
zmęczenie ,które odczuwałam od ładnych kilku lat.Dopiero teraz sobie
to uświadomiłam jakim byłam flakiem,jak mam siłę rano wstać czy
wrócić z pracy,czy iść na głupi spacer czy do sklepu.Wcześniej to
był duży problem.Wygląda na to ,że antybole wytłukły przy okazji coś
jeszcze . Moje dolegliwości nie były tak mocne i wyraziste jak u
innych i gdyby nie dr Beata, to bym pewnie nie miała szans na
zdrowie.
Życzę wszystkim sukcesów w powrocie do normalności.
Beata

Uwaga na kleszcze



Temat: PRL proszę o interpretację
PRL proszę o interpretację
Witam,
Robiłam badanie w 8 dc. Moje wyniki to 12,3 przy normie (1,9-25,9) a po
obciążeniiu 210.

Poczytałam o hiperprolaktynemi i większość tego mnie nie dotyczy, np.

Najczęstsze przyczyny hiperprolaktynemii
Wyróżniamy przyczyny fizjologiczne:
• ciąża - odpada
• karmienie piersią (pierwsze 4-6 m-cy)- nie
• stres - nie
• sen - wysypiam sie
• hipoglikemia - nie
• spożywanie posiłków - nie jadłam przed badaniem
• drażnienie brodawek sutkowych - nie

Farmakologiczne (leki):
• antagoniści receptorów dopaminowych (fenotiazyny, butyrofenony,
tioksanteny, metoklopramid, sulpiryd, respirydon)- nie
• leki eliminujące dopaminę (metylodopa, rezerpina)- nie
• hormony (estrogeny, antyandrogeny)- nie
• opiaty - nie
• werapamil - nie
• cymetydyna - nie

Patologiczne (choroby):
• guzy przysadki (guzy typu prolactinoma, inne guzy wydzielające hormony w
tym
prolaktynę, guzy nieczynne hormonalnie ale uciskające na szypułę przysadki)-
tego nie wiem
choroby podwzgórza i szypuły przysadki - nie wiem
• pierwotna niedoczynność tarczycy - nie wiem
• przewlekła niewydolność nerek - raczek OK
• marskość wątroby - nie
• uraz klatki piersiowej (w tym operacje chirurgiczne, półpasiec)- nie
• napady padaczkowe - nie
• PCOS - nie, mam prawie regularne od 26-31, ostatnie trzy to 31,31,29

Objawy i dolegliwości
Wskazane jest wykonanie badania poziomu prolaktyny jeśli występują:
• mlekotok - miałam ale tylko 3 dni w zeszłym miesiącu i juz nie mam a
sprawdzam codziennie
• niepłodność - ???? od 9 miesięcy staram sie o dzidzie
• osłabienie libido - miałam w zeszłym miesiącu ale juz jest OK
• osteopenia, osteoporoza - nie
objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy,
upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność
przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)- mam
bóle
głowy przy niskim ciśnieniu
• akromegalia - nie
• tylko u kobiet: zaburzenia miesiączkowania (brak miesiączki, rzadkie
miesiączkowanie), poronienia nawykowe - nie, mam normalne

Więc nie wiem co robić. Czy iść do lekarza po jakieś tabletki na jej zbicie.
Czy może tak być że 1 wynik jest dobry a drugi aż tak duży? Czym objawia się
cykl bezowulacyjny? Pomóżcie, proszę
Aga




Temat: wynik z PRL - proszę o interpretacje
Poczytałam i większość tego mnie nie dotyczy, np.

Najczęstsze przyczyny hiperprolaktynemii
Wyróżniamy przyczyny fizjologiczne:
• ciąża - odpada
• karmienie piersią (pierwsze 4-6 m-cy)- nie
• stres - nie
• sen - wysypiam sie
• hipoglikemia - nie
• spożywanie posiłków - nie jadłam przed badaniem
• drażnienie brodawek sutkowych - nie

Farmakologiczne (leki):
• antagoniści receptorów dopaminowych (fenotiazyny, butyrofenony,
tioksanteny, metoklopramid, sulpiryd, respirydon)- nie
• leki eliminujące dopaminę (metylodopa, rezerpina)- nie
• hormony (estrogeny, antyandrogeny)- nie
• opiaty - nie
• werapamil - nie
• cymetydyna - nie

Patologiczne (choroby):
• guzy przysadki (guzy typu prolactinoma, inne guzy wydzielające hormony w tym
prolaktynę, guzy nieczynne hormonalnie ale uciskające na szypułę przysadki)-
tego nie wiem
choroby podwzgórza i szypuły przysadki - nie wiem
• pierwotna niedoczynność tarczycy - nie wiem
• przewlekła niewydolność nerek - raczek OK
• marskość wątroby - nie
• uraz klatki piersiowej (w tym operacje chirurgiczne, półpasiec)- nie
• napady padaczkowe - nie
• PCOS - nie, mam prawie regularne od 26-31, ostatnie trzy to 31,31,29

Objawy i dolegliwości
Wskazane jest wykonanie badania poziomu prolaktyny jeśli występują:
• mlekotok - miałam ale tylko 3 dni i juz nie mam a sprawdzam codziennie
• niepłodność - ???? od 9 miesięcy staram sie o dzidzie
• osłabienie libido - miałam w zeszłym miesiącu ale juz jest OK
• osteopenia, osteoporoza - nie
objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy,
upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność
przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)- mam bóle
głowy przy niskim ciśnieniu
• akromegalia
• tylko u kobiet: zaburzenia miesiączkowania (brak miesiączki, rzadkie
miesiączkowanie), poronienia nawykowe - nie, mam normalne
• tylko u mężczyzn: ginekomastia, impotencja

Więc nie wiem co robić. Czy iść do lekarza po jakieś tabletki na jej zbicie.
Czy może tak być że 1 wynik jest dobry a drugi aż tak duży?
Może Pani Doktor coś mi doradzi. Proszę
Aga




Temat: Zastrzyk zamiast tabletek?
Możliwe działania uboczne Depo-Provery: nudności, wymioty, bóle głowy (w tym
migrenowe - rzadsze niż przy stosowaniu dwuskładnikowych tabletek
antykoncepcyjnych), stany depresyjne, obniżenie popędu płciowego, plamienia-
krwawienia międzymiesiączkowe, podwyższenie temperatury ciała, zaburzenia
gospodarki lipidowej, nietolerancja glukozy, zwiększone ryzyko choroby
zakrzepowo- zatorowej, trądzik, nadmierne owłosienie ciała (rzadko).
Niepożądane działania zależą od dawki i długości stosowania preparatu.

Działania niepożądane iniekcji progesteronowych w tym Depo-Provery:
Z powodu względnego obniżenia wartości estradiolu w surowicy krwi (utrzymuje
się on na stałym poziomie równym wartościom estradiolu w środkowej fazie
folikularnej) mogą u stosujących tę metodę kobiet wystąpić objawy niedoboru
estrogenów, jak:
* zmęczenie, depresja, obniżenie libido, a nawet uderzenia gorąca czy poty.
* Wysoki poziom progesteronu może także dawać wzdęcia, bóle głowy, bolesność
sutków, trądzik.
* W większości przypadków dochodzi do zatrzymania krwawień miesięcznych.
* Niestety wzrasta częstość występowania osteoporozy.

Ta bardzo skuteczna i wygodna w użyciu metoda nie jest popularna. Wiąże się to
przede wszystkim z absurdalnym strachem przed nowotworami, złym stosowaniem
przez niedoinformowanych lekarzy i niemożliwością wycofania się z niej przez 3
miesiące działania leku.

Dlatego tak duże znaczenie ma dokładne poinformowanie pacjentki o zaletach tego
rodzaju antykoncepcji:

* zapobieganie nowotworom endometrium (5-krotnie)
* rzadsze występowanie zapaleń przydatków (o 50%) i ciąży pozamacicznej
* rzadsze powstawanie torbieli czynnościowych jajników (ok.14-krotnie)
* likwidowanie objawów endometriozy
* skąpsze krwawienia aż do ich braku - mniej nasilona niedokrwistość
* mniejsza bolesność miesiączek i objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego
* nie ma wpływu na raka sutka, szyjki macicy i janika
* podawany parenteralnie nie upośledza funkcji wątroby, układu krzepnięcia i
metobolizmu ogólnoustrojowego
Źródła:
www.baba.org.pl
www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/




Temat: Kamica nerkowa u kastratów
Karmica nerkowa, niestety, to częste zjawisko u kotów (szczególnie kocurów),
odżywiających się karmami "z torebki". To nie jest problem jedynie kastratów,
choc one mają zwiększone ryzyko tej choroby. Ale niekastrowane koty też często
na to chorują. Skłonność do tej dolegliwości jest częściowo uwarunkowana
genetycznie; częstotliwość tej cechy wśród kociej populacji jest dość wysoka.
By uniknąć tej choroby, najlepiej jest nie używać suchej karmy w ogóle, a jeśli
już, to tej, poleconej przez weterynarza. Jak ona się nazywa, nie pamiętam po
prostu.
Jeśli nie znajdziesz potrzebnej karmy w sklepie, to lepiej jest karmić kota
fizjologicznie normalnym dla niego jedzeniem. To mięso (w tym, oczywiśćie,
płuco, wymię, wątroba), trochę kaszy (moja kotka uznaje jedynie owsianą, ale
inne koty mogą mieć odmienne gusta) - to jest szczególnie potrzebne starym,
małoruchliwym kotom do normalizacji funkcji układu trawiennego, ryba (morska
koniecznie musi być gotowana ze względu na wysoką zawartość soli; częste
karmienie kota surową lub smażoną morską rybą też może wywołać karmicę
nerkową), warzywa (oprócz ziemniaków). Można także po trochu dawać twaróg, ale
trzeba uważać na stan układu trawiennego, niektóre dorosłe koty nie mogą jeść
mleko i twaróg w ogóle. Bardzo wskazana jest także niewielka ilość oleju.
Kotom jest koniecznie potrzebna zieleń, ale nie jako źródło witaminów (koty
otrzymują potrzebne im witaminy z surowego mięsa; jeśli w kociej diecie mięsa
jest mało, to należy dawać witaminy), tylko do oczyszczenia żołądka od
połkniętej sierści.

Jeśli kot już ma karmicę nerkową, to ma pozostawać na diecie do końca życia.
Wtedy nie wolno dawać kotom ryby, twarogu, jaj. Należy karmić je gotowanym
płucem, wymieniem, wątrobą. Z mięsa jako takiego może być tylko gotowana kura.
To wszystko ma stanowić 1/3 kociego jedzenia. Inne 1/3 ma stanowić gotowany
ryż, resztę - gotowane warzywa. Wodę należy dawać tylko mineralną.

Dla kastratów ważna jest także niska zawartość kalorii w wikcie, bo one mają
dużą skłonność do tycia.

Ważne. Jeśli występują choc jakieś objawy patologii nerkowej (zatrzymanie
moczu, krew w moczu, brak apetytu, niezwykła małoruchliwość), należy
_niezwłocznie, w tym samym dniu_ zwrócić się do weterynarza. Zwłoka, nawet
przez jeden dzień, może być fatalna.

Pozdrowienia dla wszystkich kociarzy.



Temat: "Sezon na kleszcza"
Z wykształcenia-dziennikarka! I tytuł!
Hej Nadia! Też wpadłam na ten sam pomysł. Stąd mój post do Ministerstwa Zdrowia
dotyczący boreliozy. Może chociaż jakieś plakaty w przychodniach? Ludzie nic o
tym nie wiedzą, to ja szerzę informacje w Trójmieście, od ust do ust. Prawie
każdy był przez coś dziabnięty. Ale rzadko kto wie co może mu grozić!

Jeden z moich zawodów- specjalista ds.dziennikarstwa. Może czas go uaktywnić?
Dzisiaj wstałam z ta myślą, żeby zadziałać gdzieś dalej. No i zadziałałam! A
niech i Minister też wie! Co się sami mamy męczyć?!

Myślałam nad tytułem. Najlepszy byłby "www.borelioza.wielokropek". Dlaczego? Bo
wiedza dostępna na temat choroby to głównie internet. Wielokropek? bo dalej
nikt nic nie wie!Np ja! Im więcej czytam tym większy mętlik mam w głowie! A
nieodparta potrzeba ratowania świata nakazała mi działać! ))))

Moje choróbsko:
-11 lat temu ugryzł mnie kleszcz. Miałam rumień, byłam w 3 miesiącu ciąży.
Lekarz nie wiedział co mi jest, dał jakiś łagodny antybiotyk.
-przez kolejne 10 lat dziwaczne drgawki neurologiczne z drętwieniej jednej
strony ciała, odział neurologii z powodu silnej migreny, napady depresyjne,
nerwowość, rozdrażnienie, ogólnie huśtawki.Do tego nasilające się bóle
kręgosłupa, potem stawów, ograniczenie ich ruchomości. Zawroty głowy, problemy
z chorobą lokomocyjną, notoryczne zakażenia układu moczowego, problemy z
żołądkiem ,wątrobą, kołatania serca, duszności,pogarszająca się zdolność
koncentracji, ogólne roztrzepanie i zapominalstwo.
-rok temu silny atak. Stan zapalny stawów, temp.powyżej 37, zmęczenie,
otępienie, silna depresja.Na depresję tez mnie leczyli, ale mało pomagało więc
dałam sobie spokój. wiedziałam, że to coś innego, więc wariata z siebie zrobić
nie dałam.
Byłam przez cały luty leczona Duomoxem. Pomogło. Ale w czerwcu znowu gorączka
utrzymująca się kolejne 2 miesiące. Nienawidziłam termometra. Ups! Sam się
potłukł!
Potem operacja. Dzięki lekom pooperacyjnym miesiąc spokoju. I koniec
października znowu silny atak. Totalne unieruchomienie! Zmęczenie, trudności ze
wstaniem z łóżka.Bóle stawów, kręgosłupa, depresja.

Od miesiąca znowu Duomox- diagnoza: borelioza!
Brałam 3x1g. Po konsultacji z lekarzem zmniejszyliśmy do 3x0,5g (powód:
ześwirowanie ze sprawami kobiecymi!Wszystkie szczotki do czyszczenia butelek
zużyte!). Tydzień po zmniejszeniu dawki powrót wszystkich objawów! Od wczoraj
dawka zwiększona jak wcześniej.Muszę kupić nowe szczotki!
Najbardziej dotkliwy objaw: ogólne wkurzenie na brak poprawy!
Idę kogoś zagryźć!



Temat: jakie zioła
Ja stosowałem,(ponieważ polepszyło się nieco zaniedbałem)
kurację (roztwór kitu pszczelego w etanolu).Wcześnuiej j/w zioła.
Ale ponieważ wiem że nie jest to choroba uleczalna mam obawy żeby tu czegoś nie zaniedbać.
Choróbsko przyplątało się b.dawno ,wcześniej diagnozowano niby wrzody żołądka
a to wątrobę.Dopiero jak się stan pogorszył a ja nie mogłem nigdzie wyjść
jak nie było w pobliżu WC ,oraz inne podobnie przykre objawy.
Zdecydowałem się na kolonoskopię ,pobrano wycinek i stwierdzono to schorzenie.
Leczono mnie sulfa ...jakiś tam, ponad rok,i to przynioslo znaczną poprawę.
Ale czasami zdarza się ponownie jakieś rozregulowanie,bóle w podbrzuszu itp.
Owoców nie mogę jeść żadnych. (Ale nie wiedziałem, do czasu odczytania, postu
wyżej że należy to jeśc między posilkami).Zadnych zup (może dlatego że zaprawiane jakimiś kostkami,może że śmietana. Zadnego ciasta z wypieków domowych.
Dietę stosuję tak na nosa,ale też trochę czytałem w sieci.I przynosi to oczekiwany skutek( rzadziej wzdęcia i mniej wizyt w WC)
Sam tez zauważam psychiczne skutki tej choroby ,niesamowita nerwowość,pesymizm wszystko co paskudne jakaś nadmierna potliwość.
Jestem też pewien że ta choroba jest wynikiem lub przyczyną problemów mego organizmu z
śluzówką ,mam przewlekłe zapalenie spojówek,często mam kłopoty z gardłem.
Przeszłem już przed kilku laty zabieg usunięcia przetoki w obrębie jelita grubego. mam częste probleme z kanlikami łojowymi(?) na powiekach.
Już raz usuwano mi gradówkę.
Na co liczę na tym forum? Takie wskazówki jak ta wyżej z spożywaniem owoców
(b.ważne dla mnie )Może jakieś skuteczne leki bądż mieszanki zielarskie.
Może opinie i wskazówki na temat stosowania w takim przypadku chorobowym preparatów
pszczelopochodnych.
Pozdrawiam.
Urojony z choroby.



Temat: Dieta w czasie antybiotykow
Zajmuje sie borelioza zaledwie od miesiecy wiec wybaczcie, ze moje informacje dla was nie sa usystematyzowane. Zamiast tego produkuje taka sieczke informacyjna. Moze kiedys da sie to jakos zebrac do kupy i napisac jeszcze raz logiczniej. Ale musze przyznac, ze udzial w tym forum stymuluje moje myslenie i mam juz jakis hipotetyczny obraz tej choroby w glowie oraz zasady
leczenia - i jest to tez troche dzieki wam.

W tym poscie dodam, ze rozrost grzybow moze przyjac bardzo rozny obraz kliniczny. Moze to byc tez np. bol w okolicach nerek i
mniej lub bardziej specyficzne zmiany w oddawaniu moczu, niespecyficzne bole brzucha, bole w okolicy watroby, lekkie oszolomienie
oraz zmeczenie, bulgotanie i inne dziwne wrazenia w uszach.

Wlasciwie, to profilaktyczne wlacznie do leczenia nystatyny (4-10 tabletek dziennie, rzuc przed polknieciem) od razu od poczatku
leczenia wydaje sie racjonalne. W przypadku symptomow to oczywiscie difulcan w tabletkach dwa razy dziennie 100 mg przez kilka
tygodni a pozniej po 100 mg dziennie jezeli objawy by sie zmniejszyly lub zniknely. Takie leczenie powinno byc dlugie. Gdyby
objawy nie chcialy zniknac to nalezy rozwazyc zmiane antybiotyku lub wrecz zejscie z antybiotyku na kilka miesiecy. W przeciwnym razie zniszczy was nie borelioza a systematyczna grzybica.

Profilaktyczne leczenie nalezy uwzglednic zwlaszcza gdy ktos bierze antybiotyki typu tetracyklina lub amoxycylina.
Biaxin lub Ketek, domiesniowa penicylina beda powodowaly grzybice w znacznie mniejszym stopniu niz inne antybiotyki.

Dalej jednak przypomne, ze podstawa leczenia jest dieta utrzymujaca niski poziom cukru i do tego mnostwo probiotykow (dwie tabletki Acidophilusa (lub Trilac do kazdego posilku) plus pelny zywy, czysty jougurt.



Temat: WIELE DZIECI I INNI
Mam nadzieję, że post mój pojawi się w odpowiednim miejscu.

Dziewczyny - jak ja wam zazdroszczę tej świątecznej atmosfery. U mnie nie ma
niestety ani znaku. Jak zwykle czekam do ostatniej chwili - za dużo tych metrów
i okien do sprzątania dla takiego leniucha jak ja. Dopiero zaczynam robić
jakieś prezenty - przez te choroby chłopaków zupełnie nie miałam do tego głowy
i możliwości.
Julek na szczęście nie zachorował na anginę. Byliśmy w piątek na kontroli i
wszystko jest w porządku. Niestety przez te choroby tak się rozbisurmanił, że
zasypia tylko na mojej piersi, a dzisiaj to wogóle wczepił się we mnie aż
nogami. Niestety do usypiania tylko mama się nadaje i wcześniej gdy tatuś
próbował ululać dziecie dało koncert.
Ja nie mogę liczyć nawet na rosołek z kostki. Dzisiaj byłam od 10 do 14 na
zakupach z mamą i oczywiście chociaż mąż wiedział, że mam zamiar piec ziemniaki
to ich nie obrał ani choćby nie zagonił chłopaków do obierania i po powrocie z
zakupów musiałam oczywiście brać się za robotę i obiad wyszedł niemal w porze
kolacji.
Muszę jeszcze ponarzekać i poradzić się was. Od roku mam problemy zdrowotne -
jestem po operacji. Niby nic takiego ale kiepsko się goiło, musiałam łykać
sporo leków - w tym hormony. Teraz chyba jest już w porządku - choć wątroba
trochę daje o sobie znać - a z dietą u mnie ciężko. Prolblem mam z tym, że
strasznie łatwo się męcze. Wejście po schodach jest dla mnie sporym wysiłkiem.
Czasami pisanie na tablicy wywołluje zawroty głowy. A dzisiaj mierzyłam obcisłą
halkę i strasznie się tym zmęczyłam - oblałam się cała potem. Od chwili
trafienia Jędrka do szpital z podejrzeniem opon przy najdrobniejszym stresie
czuję jakby ktoś usiadł mi na klatkę piersiową i dość ciężko mi się oddycha.
Zresztą wszystkie te objawy nasiliły się w czsie ostatnich chorób moich dzieci.
Czy mam iść z tym do lekarza czy po prostu ssać olej i pić codziennie świeże
soczki jak mówi moja mama? Czy mam się martwić, a może wiecie jakie badania
powinnam sobie wykonać, do jakiego specjalisty się udać? T
Trochę mi już głupio chodzić do lekarki rodzinnej, bo pewnie myśli, że jestem
hipohondryczką.
Mam jeszcze jedną prośbę. Przypomnijcie proszę sobie co potrafili wasi synowie
gdy mieli dwa latka - ile potrafili powiedzieć, co w sferze samobsługi, a jak
się bawili. Troche się martwię o mego Julka, który nie mówi do mnie Mama./ On
wogóle nie nazywa członków rodziny i używa niewielu słów.
Tyle próśb w jeden wieczór. Mam nadzieję że nie obciążam was zbytnio.
Pozdrawiam
Magda



Temat: BÓLE STAWÓW - RATUNKU !!!!
Gość portalu: Joanka napisał(a):

> Mam 32 lata i od 5 miesięcy mam dziwne objawy - bóle stawów ( na początku
> były też mięśni) teraz raczej stawy kolanowe, łokci i rąk, bolą też palce
> (zwłaszcza serdeczny i wskazujący). Wyniki podstawowe - bardzo dobre, czynnik
> reumatoidalny i lateksowy nieobecny, wątroba w porządku, CRP w porząkdku,
> poziom kwasu moczowego - też. Brak sztywnienia , obrzęków. Ostatnie badanie
> wykazały jednak obecność przeciwciał przeciwjądrowych (promieniowanie o typie
> gruboziarnistym, miano 640) i przeciwciał przeciw mięśniom gładkim ( miano
> 120).Reumatolog do którego chodzę każe mie czekać, gdyz podobno są to wyniki
> nieswoiste i niejednoznaczne, i brak innych typowych objawów chorób tkanki
> łącznej.
> CO robić ????
> Jestem załamana ????
> Jeśli wiecie co to może być i co mogę zrobić - napiszcie !!!!

Niestety bóle mogą dotyczyć bardzo wielu schorzeń, trudno więc ocenic na
podstawie kilku zdań, zwłaszcza, że nawet lekarze specjaliści nie ustalili
diagnozy. I rzecz ciekawa, zapewne nikt z nich nie zapytał Cię: a jak się pani
odżywia? Bo zwykle nikt do diety przy chorobach nie przywiązuje wagi. Obecność
przeciwciał wskazuje na początki choroby z tzw. autoagresji, czyli organizm
zaczyna niszczyć własne tkanki rozpoznając je jako obce białka. Obecnie jest
mnóstwo chorób o podłożu autoagresji. Jeśli coś może Ci naprawdę pomóc to dieta
optymalna, w której jest składnik, którego Ci brakuje - kolagen. No i z
pewnością żałujesz sobie tłuszczów zwierzęcych na rzecz owoców i warzyw, bo tak
się powszechnie zaleca. Polecam strony o diecie optymalnej.

Krystyna

>
>




Temat: Na raka..
Lek MEGALIA wskazany jest w leczeniu braku łaknienia (anoreksji) lub utraty masy
ciała będącej wynikiem choroby nowotworowej lub zespołu nabytego niedoboru
odporności (AIDS). Lek podawany jest w postaci zawiesiny

Obserwowano następujące działania niepożądane:

Zaburzenia serca: kołatanie serca, kardiomiopatia (grupa chorób dotyczących
mięśnia sercowego)
Zaburzenia naczyniowe: zakrzepowe zapalenie żył, zator tętnicy płucnej,
nadciśnienie tętnicze
Zaburzenia żołądka i jelit: biegunka, nudności, wzdęcia, wymioty, zaparcia,
suchość jamy ustnej, powiększenie wątroby, niestrawność
Zaburzenia układu nerwowego: zmiany nastroju, osłabienie, bezsenność,
neuropatia, splątanie, drgawki, parestezja (najczęściej mrowienie, drętwienie),
depresja, ból głowy
Zaburzenia nerek i dróg moczowych: infekcja układu moczowego, białkomocz
(występowanie białka w moczu), nietrzymanie moczu
Zaburzenia układu rozrodczego i piersi: krwawienia międzymiesiączkowe, obniżenie
popędu płciowego
Zaburzenia układu endokrynologicznego: twarz owalna „księżycowata“ z objawami
przekrwienia, hiperglikemia (podwyższenie poziomu cukru we krwi), hiperkalcemia
(podwyższenie poziomu wapnia we krwi), obrzęki, obrzęki uogólnione
Zaburzenia oddechowe, klatki piersiowej i śródpiersia: duszność, kaszel,
zapalenie płuc, zapalenie gardła
Zaburzenia krwi i układu chłonnego anemia (niedobór czerwonego barwnika krwi
zawierającego żelazo (hemoglobiny) lub czerwonych ciałek krwi (erytrocytów)),
leukopenia (zmniejszenie liczby białych krwinek we krwi)
Zaburzenia skóry i tkanki podskórnej: wysypka, łysienie, opryszczka, świąd,
potliwość, pokrzywka
Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i tkanki łącznej: zespół cieśni nadgarstka
(jest to zespół objawów spowodowanych uciskiem nerwu w kanale nadgarstka)
Zaburzenia oka niedowidzenie:
Zaburzenia ogólne i stany w miejscu podania: ból, infekcje, kandydoza (grzybicza
infekcja skóry), mięsaki (grupa nowotworów złośliwych), uderzenia gorąca

PODZIĘKUJĘ o_O




Temat: BÓLE STAWÓW - RATUNKU !!!!
Gość portalu: krystyna-opty napisał(a):

> Gość portalu: Joanka napisał(a):
>
> > Mam 32 lata i od 5 miesięcy mam dziwne objawy - bóle stawów ( na początk
> u
> > były też mięśni) teraz raczej stawy kolanowe, łokci i rąk, bolą też palce
> > (zwłaszcza serdeczny i wskazujący). Wyniki podstawowe - bardzo dobre, czyn
> nik
> > reumatoidalny i lateksowy nieobecny, wątroba w porządku, CRP w porząkdku,
> > poziom kwasu moczowego - też. Brak sztywnienia , obrzęków. Ostatnie badani
> e
> > wykazały jednak obecność przeciwciał przeciwjądrowych (promieniowanie o ty
> pie
> > gruboziarnistym, miano 640) i przeciwciał przeciw mięśniom gładkim ( miano
>
> > 120).Reumatolog do którego chodzę każe mie czekać, gdyz podobno są to wyni
> ki
> > nieswoiste i niejednoznaczne, i brak innych typowych objawów chorób tkanki
>
> > łącznej.
> > CO robić ????
> > Jestem załamana ????
> > Jeśli wiecie co to może być i co mogę zrobić - napiszcie !!!!
>
> Niestety bóle mogą dotyczyć bardzo wielu schorzeń, trudno więc ocenic na
> podstawie kilku zdań, zwłaszcza, że nawet lekarze specjaliści nie ustalili
> diagnozy. I rzecz ciekawa, zapewne nikt z nich nie zapytał Cię: a jak się
pani
> odżywia? Bo zwykle nikt do diety przy chorobach nie przywiązuje wagi.
Obecność
> przeciwciał wskazuje na początki choroby z tzw. autoagresji, czyli organizm
> zaczyna niszczyć własne tkanki rozpoznając je jako obce białka. Obecnie jest
> mnóstwo chorób o podłożu autoagresji. Jeśli coś może Ci naprawdę pomóc to
dieta
>
> optymalna, w której jest składnik, którego Ci brakuje - kolagen. No i z
> pewnością żałujesz sobie tłuszczów zwierzęcych na rzecz owoców i warzyw, bo
tak
>
> się powszechnie zaleca. Polecam strony o diecie optymalnej.
>
> Krystyna

LITOSCI, Krystyna. mam wrażenie że reprezentujesz jakąś sekte.
wszedzie wciskasz ludziom kit z ta swoja dieta.
najpierw nerwica wegetatywna teraz bóle stwów i na to wszystko dieta optymalna.
nikt mnie nie przekona, że obżeranie się tłuszczem leczy cokolwiek!!! myśl
logicznie a nie klepiesz głupoty, które ktoś wbił ci do łba.
>
>
> >
> >




Temat: Cytomegalia???!!
często to badanie nie jest jeszcze traktowane rutynowo a powinno być bo
cytomegalia to choroba wirusowa:
"Zakażenie płodu następuje na drodze przenikania wirusa przez łożysko lub na
drodze wstępującej z szyjki macicy przez zachowane błony płodowe.
Najbardziej niebezpieczna dla płodu jest pierwotna infekcja rozwijająca się u
ciężarnej do 20 tygodnia ciąży, bo może prowadzić do małogłowia oraz zwapnień
śródczaszkowych. Natomiast infekcje rozwijające się w II połwie ciąży mogą
powodować u noworodków zapalenie wątroby, płuc, ciężką małopłytkowość.
Zakażenia nawracające u matki tylko w 1% przypadków kończy się infekcją
wrodzoną u płodu, bo płód i noworodek chronione są przez przeciwciała
wytworzone przez matkę w trakcie pierwszej infekcji.
40 - 60% noworodków karmionych piersią przez matki chore na cytomegalię zostaje
zakażonych w pierwszych miesiącach życia, ale infekcje te przebiegają
bezobjawowo i nie pozostawiają żadnych konsekwencji"
Infekcje wrodzone u płodów i noworodków

Infekcje wrodzone występują w 30 - 40% pierwotnych zakażeń przebiegających u
ciężarnych, ale ocenia się, że tylko 1% noworodków rodzi się z cytomegalią
wrodzoną i u około 10% z nich ujawnia się zespół wrodzonej cytomegalii.
Charakteryzuje się on opóźnieniem wzrostu wewnątrzmacicznego, żółtaczką,
powiększeniem śledziony i wątroby, małopłytkowością i zapaleniem płuc, a także
zwapnieniami śródczaszkowymi, zapaleniem siatkówki i naczyniówki, głuchotą.
Rokowanie jest bardzo poważne, bo 20 - 30% noworodków umiera, a u tych które
przeżyją mogą rozwinąć się zaburzenia rozwoju umysłowego, upośledzenia słuchu i
wzroku. U wielu tych dzieci po urodzeniu nie żadnych objawów, ale mogą one
rozwinąć się dopiero w okresie szkolnym.

Rozpoznanie

Rozpoznanie cytomegalii u ciężarnej opieramy na badaniu poziomu miana
przeciwciał w klasie IgM i IgG. Obecność przeciwciał klasy IgM (które jednak
mogą przetrwać do 18 miesięcy od pierwotnej infekcji) oraz znaczny wzrost
przeciwciał IgG świadczą o istnieniu pierwotnej infekcji, a czułość metody
określana jest na 99%.
Obecność przeciwciał u kobiety na kilka miesięcy przed ciążą świadczy o
przechorowaniu przez nią tej choroby, a obecne przeciwciała chronią ją przed
świeżą infekcją i czynią zakażenie płodu mało prawdopodobnym.

Dlatego warto robić te badania by wiedzieć czy się jest już uodpornionym czy
sie właśnie choruje na to.




Temat: przyjaciółka ma białaczkę. jak jej mogę pomóc?
Witaj
Białaczka jest chorobą nowotworową układu krwiotwórczego.
W organiźmie osoby chorej na białaczkę dochodzi do nie kontrolowanego
namnażania się białych krwinek w szpiku kostnym. Patologicznie zmienione
leukocyty białaczkowe pojawiają się w ogromnych ilościach we krwi, gromadzą się
także w różnych narządach: wątrobie, śledzionie, węzłach chłonnych, nerkach czy
płynie mózgowo - rdzeniowym.
Komórki te zachowują się jak szkodniki, nie pozwalają się rozwijać zdrowym
krwinkom. Mnożące się patologicznie zmienione niedojrzałe komórki wypełniają
szpik kostny aż w końcu dostają się do krwioobiegu. A wraz z krwią do różnych
narządów.

Istnieje wiele odmian białaczki, a objawy, przebieg i rozwój choroby
zależą od jej rodzaju. Dokonano podziału białaczek biorąc pod uwagę typ komórki
białaczkowej, która się rozmnaża, oraz szybkość rozwoju choroby.
Podstawowy podział białaczek to: przewlekła białaczka szpikowa, przewlekła
białaczka limfatyczna i białaczki ostre.

Podstawowe leczenie białaczki to chemioterapia czyli podawanie leków,
które niszczą komórki nowotworowe, tzn. nie niszczą ich bezpośrednio ale hamują
ich mnożenie się. W zależności od rodzaju białaczki stosuje się różne leki, w
różnych kombinacjach, najczęściej kilka leków jednocześnie. W leczeniu
białaczki często stosuje się także radioterapię w celu zniszczenia gromadzących
się miejscowo komórek nowotworowych.

Jednak nie zawsze chemioterapia prowadzi do wyzdrowienia. Po okresie
poprawy (remisji) choroba powraca. Chemioterapii niestety nie można przedłużać
w nieskończoność, gdyż oprócz chorych komórek niszczy szpik , a komórki
nowotworowe po prostu uodparniają się na jego działanie.
Wtedy tez często konieczne staje się przeszczepienie szpiku kostnego.
POZDROWIENIA.




Temat: Rak jelita grubego...pomocy!
w lutym zmarł mój teść. Jest to owszem skutek tej potwornej choroby, przy czym
pewnie mógłby życ, gdyby lekarze postępowali jak lekarze .
W lipcu ub.roku teść źle się czuł. Skończyło się szpitalem, badania , pytania
itd - diagnoza : ropień trzustki. Zoperowano go, doszedł do siebie i wrócił do
domu.
W grudniu miał następujące objawy: utrata masy ciała, brak apetytu a raczej
brak wchłaniania pokarmów, zaparcia albo paradoksalnie rozwolnienia, nigdy
normalnie, potem już wymioty po każdym posiłku, wzdęty brzuch.
Wytrzymał do stycznia- nadmieniam że co tydzień był na USG i kontroli u
lekarzy z Oddziału.
Znów badania, podawanie kroplówek. Myśleli durnie i myśleli i nie znależli
odpowiedzi. W trakcie operacji wycięli guz z okrężnicy wielkości przepiórczego
jajka. Zapomnieli biedacy założyć stomii i mój teść biedaczysko cierpiał, kiedy
mu się wszystko w środku rozeszło i wlało do otrzewnej. A więc po siedmuiu
dniach, kiedy wystąpiły objawy wstrząsu pokroili go raz jeszcze. Stomię
założono.
Guz po badaniu histopatologicznym okazał się złośliwy.
Wtedy wszystko zaczęło się już panicznie szybko. Rak jak to mówią nieoczytani "
dostał światła" i zaczął inwazję.
Po trzech tygodniach teść przestał mówić, potem widzieć, potem stracił
przytomność - przerzut do mózgu. Musieliśmy jeszcze dać ordynatorowi tysiąc
złotych, żeby mógł w ludzkich warunkach umierać, żeby mu podawano środki
przeciwbólowe, żeby można było przy nim być.

Moim zdaniem winni są w cześci lekarze. Pół roku kontroli lekarskiej i płacenia
pieniędzy i pajac nie potrafił zdiagnozować raka jelita, nie zlecił
podstawowych badań. Slyszałam, ze raka jelita nie wycina się od razu. Najpierw
dostaje się chemię tzw bomby kobaltowe. Potem jest kwlifikacja do zabiegu i OD
RAZU założona stomia. Znam mnóstwo osób, w tym ojca mojej kumpeli, który zyje
już ze stomią 5 lat i ma się dobrze. Ma zaleconą ścisłą dietę. Da się z tym żyć.
Mój teść niewątpliwie padł ofiarą złego leczenia- było już za późno.
Ale ten rodzaj raka i tak rokuje ponoć lepiej niż rak wątroby.



Temat: błagam o odp..........
Witamy Karino!

przede wszystkim, nie utozsamiaj migreny z samym bolem glowy.
Migrena jest choroba o podlozu neurologicznym w ktorej bol glowy to tylko jeden
z objawow.
jezeli neurolog zdiagnozowal u ciebie juz migrene, to prawdopodobnie tak jest.

Nie jest prawda ze migrena wystepuje tylko raz w miesiacu przez trzy dni.
czestotliwosc atakow, natezenie bolu i dlugosc ich trwania waha sie od chorego
do chorego.

Sa chorzy ktorzy maja chroniczna migrene i sa w bolu o roznym nasileniu 24/7.
sa tacy co maja ataki tylko kilka razy w roku i wystarcza im paracetamol
(szczesciarze :) ) po zazyciu ktorego w pol godziny staja na nogi.
sa migreny gdzie bol glowy w ogole nie wystepuje, sa migreny powtarzajace sie
regularnie w czasie owulacji i miesiaczkowania, sa migreny z przejsciowym
paralizem jednej czesci ciala, migreny z aura, bez aury, migrena podstawna -
bardzo wiele, jak widzisz.

Wlasciwie przy jasnym obrazie klinicznym nie ma potrzeby robic sobie rezonansu
albo tomografii glowy ale jak bardzo sie denerwujesz to popros lekarza o
skierowanie lub zrob prywatnie.

Bole glowy takie jak np migrena czy napieciowe to bole samoistne czyli nie maja
innego podloza chorobowego lub nie wynikaja z jakies anomalii anatomicznej, a
przyczyna ich jest ciagle niestety nieznana.

Bole glowy spowodowane innymi chorobami np guzem stanowia mniej niz 10%
wszystkich boli glowy, a wiec raczej niewielki procent.

Wyglada na to ze twoj lekarz jest pewny diagnozy migreny poniewaz zapisal ci
typowe w niej leki.
Akurat ten najdrozszy Imigran to bardzo skuteczny lek z grupy tryptan ktory
bierze sie w czasie ataku (najlepiej zaraz jak tylko poczujesz bol) i
znakomitej wiekszosci migrenikom pomaga przerwac atak.

Bardzo uwazaj z tym nieopamietanym braniem "proszkow" bo mozesz sobie uszkodzic
nerki, watrobe, zoladek ...
nie ma sensu lykac czegos co i tak nie pomaga..

Koniecznie przeszukaj forum na temat bodzcow mogacych wywolac ataki bolowe w
migrenie.
jest ich wiele i niektore mozemy unikac.

Sa to pewne produkty pokarmowe, dzwiek, swiatlo, zapach, stres, hormony,
wysypianie/niedosypianie sie, zmiany pogody, gorac, wysilek, zmeczenie,
opuszczanie posilkow/glod, uraz w glowe (np mocne potrzasniecie, klepniecie)..

Pewnych bodzcow nie da sie kontrolowac np zmian pogody nie mozna ale mozemy
uwazac na to co jemy, utrzymywac regularny tryb zycia, itp...

Venus



Temat: Czy mam jeszcze szanse??
Lepiej zebys jednak lekarza miala bo to roznie moze byc (nigdy nie bede zalecal samodzielnego leczenia w domu), zdarzaja sie przeciez objawy uboczne, no i mozesz miec jakies przeciwskazania do leczenia, ktorych ci nikt przez internet nie wykryje. Zrob watek, ze szukasz lekarza, mniej wiecej w jakim miescie i moze kiedys ktos ci kogos doradzi. Dziala tez drukowanie z internetu odpowiednich materialow i przekonywanie lekarzy. Ktos sie tam kiedys moze ugiac i zgodzic sie leczyc cie eksperymentalnie.

Jezeli dasz rade wytrzymac 400 mg Minocycliny to moze tinidazol nie bedzie potrzebny. Minocyclina w tej dawce sama rozwala cysty.

Ale ja ciagle bardziej wierze w Amoxycyline, glownie dlatego, ze juz ktos przez to przeszedl i wyzdrowial, podczas gdy Minocyclina dobrze zre teoretycznie, ale prawde mowiac nie znam nikogo kto by byl leczony taka dawka.
Z jednej strony jest to wiec propozycja kuszaca, a z drugiej ryzykowna.

Z tego co wiem, to niektorzy przyjmowali minocycline 2 razy po 100 mg przez kilka miesiecy. To mniejsza dawka, ktora jest bakteriostatyczna i nie ma prawa wyleczyc choroby choc moze niektorym pomoc. Dawka 400 mg w zalozeniu moze byc bakteriobojcza. Nikt nie testowal w badaniach minocycliny dluzej niz rok o ile wiem. Raczej moze oscyluj miedzy leczeniem amoxycylina i minocyclina; tak raz jedno leczenie raz drugie. Ale pamietaj nie razem, ale tez nie rob przerw w leczeniu.

Ciagle jezeli jednak zdecydujesz (zalatwisz to jakos z lekarzem) i mozesz stosowac minocycline dlugoterminowo i w duzej dawce to prosze ci informowanie nas o swoich postepach.

Pamietaj o badaniach krwi i moczu raz w miesiacu. Po tym leku czasami jednak siada watroba i lepiej tego nie przegapic.

Tinidazolu, jezeli zechcesz go brac nie trzeba lykac caly czas. Daj sobie np jakies serie po kilka tygodni (zwlaszcza, ze to lek drogi) i zawsze zaczynaj leczenie od bardzo malej dawki by nie spowodowac jakiejs silnej reakcji.



Temat: dziewczyny zrobmy CYTOMEGALIE !!!!!
dziewczyny zrobmy CYTOMEGALIE !!!!!
Dziewczyna z trodnej ciazy porobila badania w jej trwaniu i okazalo sie ze ma
CYTOMEGALIE, kobitki probuja jej nie straszyc i pisza ze jest zaleczalna ALE
TO NIE PRAWDA!!! Zrobmy te badania przed ciaza!!!!
(toxo zaleczalna)
Wirus cytomegalii jest najczęstszą wirusową przyczyną wewnątrzmacicznego
zakażenia płodu. Uważa się, że około 1% noworodków ulega zakażeniu w okresie
płodowym, następstwem czego są zaburzenia i opóźnienia w rozwoju umysłowym,
trudności w nauce, zaburzenia słuchu oraz upośledzenie widzenia.
U dorosłych cytomegalia jest jedną z ważniejszych przyczyn zachorowalności i
umieralności osób z upośledzoną funkcją układu immunologicznego, szczególnie
poddanych przeszczepom lub zakażonych ludzkim wirusem upośledzenia odporności
(HIV).

Do zakażenia płodu najprawdopodobnie dochodzi podczas wiremii u ciężarnej
( świeże zakażenie ) poprzez barierę naczyń włosowatych i przestrzeni
międzykosmkowych. Występują masywne zmiany zapalne kosmków, aż do ich
obumierania, rozwija się również pierwotne zapalenie kosmówki. Na podstawie
przeprowadzonych badań epidemiologicznych określono grupy wysokiego ryzyka
urodzenia noworodka z wrodzoną infekcją CMV. Należą do nich matki młodociane
oraz pracujące w handlu, a także nauczycielki i opiekunki w żłobkach i
przedszkolach. Szacuje się, że rocznie około 8 - 20 % kobiet pracujących z
małymi dziećmi zaraża się CMV i jest to około 4 razy częściej niż ogół
populacji.

.:: Obraz kliniczny ::.
Pierwotna infekcja CMV u zdrowych dorosłych a także u kobiet ciężarnych
zwykle jest bezobjawowa, ale u około 10 % stwierdza się następujące objawy :
podwyższona temperatura ciała, która może utrzymywać się do 30 dni,
zmęczenie, ból głowy, kaszel i ból gardła. Badaniem fizykalnym stwierdza się
zapalenie gardła, powiększenie węzłów chłonnych szyi lub uogólnione, czasami
powiększenie wątroby i śledziony, a także anemię hemolityczną i
trombocytopenię.

.:: Infekcja CMV u kobiet ciężarnych ::.
Ciąża nie zmienia przebiegu choroby u ciężarnej, która rozwija się również
bezobjawowo. Infekcja może mieć charakter pierwotny, nawrotowy a także może
być spowodowana innym szczepem wirusa. Uważa się, że ciąża może zwiększać
wrażliwość ciężarnych na zakażenie wirusem oraz na uaktywnienie się postaci
dotychczas nieaktywnych. Zakażenie wirusem cytomegalii jest najczęstszym
czynnikiem infekcji wewnątrzmacicznych wszystkich urodzonych dzieci i dotyczy
to około 2% noworodków. Zakażenie płodu następuje na drodze przenikania
wirusa przez łożysko lub na drodze wstępującej z szyjki macicy przez
zachowane błony płodowe.




Temat: pytanie o leczenie szpitalne i punkcję
pytanie o leczenie szpitalne i punkcję
Witam,
Zracji tego, że odpoczynek od forum robi dobrze czasem psychic, piszę dopiero teraz ponieważ wkrótce idę do szpitala zakaźnego. Pojawiły się nowe objawy np. ból łydek, uczucie gorąca, duszności, a inne zniknęły lub są nadal .
Moje wyniki to:
1. Elisa Novatec Igm 1.15 i 1.36 oraz
2. Igm Euroline WB p41 flag. kDa: słabo dodatni oraz p 25 kDa.OspC: dodatni;
p83,p39,p31,p30,p21,p19,p17 - ujemne
3. Borreli EcoLine Igm Immunoblot- dodatni OspC+
4. PCR (B.burgdorferi, B.garinii, B.afzelii), długość DNA 442pz- nieobecność DNA z ww. typów Borelli
5.Igm zawsze ujemne
W związku z tym mam ważnych pytań, ponieważ chciałbym się psychicznie na wszystko przygotować.
1. Czy ktoś kto się tu orientuje lub na podstawie wyników może wywnioskować czy borelioza jest to na 100%, jeśli tak to jaki typ czy też rodzaj oraz faza choroby (kleszzcz użarł mnie 2 lata temu) i inne pożyteczne informacje. Chodzi mi również o interpretację wyników badań pkt. 2,3 oraz 4, bo żaden lekarz "nie miał" na to czasu.
2. Jakich efektów i przejść mogę spodziewać się po miesięcznej kuracji cefalosp. 3 generacji dożylnie plus podobno 1 miesiąc antybiotyków w domu ( chodzi mi głównie o okres szpitalny i ew. negatywne działanie leku podanego dożylnie) oraz faz samopoczucia i na co mam zwracać uwagę?
3. Jaki wpływ ma podawanie cefalo. 3- gen. na funkcjonowanie wątroby?
4. Jakie środki mam wziąść z domu do szpitala żeby mnie np. grzybica nie zjadła lub reszta organizmu się nie popsuła( dużo o tym jest na forum jednak czy może ktoś mi podać nazwy apteczne)?
5. W szpitalu do którego się wybieram mówią że punkca jest niezbędna ( na forum są różne opinie). Czy w związku z moimi wynikami punkcja jest w ogóle konieczna, jak wynik może mieć wpływ na przebieg procesu leczenia ( lekarz bez zastanowienia zdecydował się na 1 miesiąc dożylnego leczenia). Czy ew. odmowa z mojej strony przeprowadzenia punkcji i brak wyników z płynu może zmienić podejście lekarzy do wybranej metody leczenia?



Temat: dieta tłuszczowa
araab napisał(a):

> Gość portalu: Ala napisał(a):
>
> > Wejdź na stronę: www.optymalni.pl
> > Jeśli masz jakieś problemy zdrowotne lub z cerą to powinnaś
> > zauważyć zmiany !
> > Życzę powodzenia !
>
> Byłam na stronie. Znalazłam opis, jak po trzech miesiącach stosowania diety
> Kwaśniewskiego łuszczyca z kilku ognisk w zgięciach rozprzestrzeniła się
> gwałtownie na całe ciało.Zmusiło to delikwenta do zaprzestania diety i objawy
> stopniowo ustąpiły.

Sluchaj araab-ie , nie podniecaj sie niezdrowo... po pierwsze Irek Bieleń
napisał tam sporo innych pozytywnych rzeczy, które Ci jakoś umknęły uwadze...
Po drugie, osobiście znam wiele przypadków, gdzie ludzie , którzy byli dosłownie
jedną chodzącą raną z powodu łuszczycy, cierpiąc OKRÓTNIE !!!! pozbyli się
tej choroby właśnie stosując Zywienie Optymalne. Porozmawiaj z lekarzami, którzy
ten model żywienia stosują, zmienisz swoje poglądy natychmiast.
Są jednak przypadki, kiedy wątroba nie wytwarza odpowiedniej ilośći
określonego enzymu i ... wtedy rzeczywiście MOŻE dojść do pogorszenia.
No i co z tego !! ?? Takie przypadki, są ułamkiem procenta ogółu chorych.
W ogromnej większości drastyczne zmniejszenie białka już prowadzi do znacznej
poprawy, a czesto do wyleczenia. Łuszczyca to straszna choroba, popatrz ile osób
przechodzi tragedie , bo ... środki farmakologiczne są bardzo mało skuteczne
jeśli w ogóle. Zywienie Optymalne natomiast przynosi konkretne , zbawcze wręcz
efekty. Czy każdemu z łuszczyca ? jak widzisz - nie ! ale ... czy to oznacza,
że jest to żywienie złe ? Powiedz to tym , którzy już dzieki temu podejściu
żywieniowemu nie są jedną wielką raną.

Sowa



Temat: dołączam do grona nękanych przez krętka
dołączam do grona nękanych przez krętka
Witam.

Od dwóch dni czytam Wasze wypowiedzi na forum. Zaraziłam się ponad dwa
tygodnie temu. Miałam to "szczęście", że po ugryzieniu kleszcza (po 16 dniach)
wyszedł rumień. Tego samego dnia wylądowałam u lekarza rodzinnego. Uzbrojona w
wiedzę z forum dot. na przykład skutecznej dawki antybiotyku, zaprotestowałam,
gdy lekarka chciała mi przepisać 2 X 100 mg doksycykliny na dobę. Niechętnie
zapisała podwójną dawkę i na wszelki wypadek dała skierowanie do poradni przy
Szpitalu Zakaźnym. Tu lekarz nie powiedział mi nic mądrego - tradycyjnie
chciał przepisać 2 x 100 mg doksycykliny. Gdy znów zaprotestowałam,
stwierdził, że ostateczną decyzję co do dawki podejmę ja sama. No i dobrze. Po
sześciu tygodniach mam się zjawić, żeby zrobić test. Znaczy się, na wielką
pomoc tego lekarza to nie mam co liczyć, ale choć bez problemu wypisze mi recepty.

Co do objawów - poza rumieniem nic mi nie dolega. Aha - wieczorem mam
podwyższoną temperaturę.

No a teraz leczenie... Sama podjęłam decyzję o dawce 3 x 200 mg doksycykliny.
Na razie tę "końską" dawkę znoszę bardzo dobrze (żołądek i wątrobę, mam
dzięki Bogu zdrowe). Jem jogurty i preparaty acidofilne i witaminę B complex.

Chciałabym spytać o reakcję herxheimera, czy w takim wczesnym stadium choroby
też występuje? Jeśli tak, to powinnam mieć ją jutro... Trochę się tego boję.

I jeszcze pytanie o bromelain ponoć wspomagającego działanie antybiotyku.
Znalazłam taką informację w Internecie:

"Bromelain 500 mg
Dr Vera Pure Innovation (www.dvpi.com.au) produkuje w swych naturopath
laboratoriach i sprzedaja przez zamawiajacych ten product osobno lekarzy, zwany
Bromelain 500 mg. Ma on wiele zastosowan:
-Zapalenia (np. zatoki), Alergie, zranienia szkieletowo-muskularne;
- leczenie ran;
- zdrowienie pooperacyjne;
- wsparcie przy raku.
Moze byc korzystne przy niestrawnosci jak trzustki niewydolnosci.
Osoby z alergia na ananas moga nie tolerowac tego dobrze.
Excipients: Silica colloidal anhydrous, glycine, vegetable capsules."

Czy ktoś wie, czy można to gdzieś dostać w Polsce w takiej czystej postaci?

Chciałabym bardzo podziękować za to forum. Wiele się tu dowiedziałam. I mam
nadzieję, że dzięki temu uda mi się zwalczyć boreliozę. Z góry dziękuję za
rady, których zechcecie mi tu udzielić.



Temat: UWAGA NA JAGODY!!!
Oto co znalazłam na temat bąblownicy:

Bąblowica -

Choroba wywołana jest inwazją larw tasiemców, które rozwijają się
w postaci pęcherza (bąblowca) i zawierają liczne skoleksy.

Występowanie. Kosmopolityczne. W Polsce notowana rzadko.

Etiologia. Chorobę wywołują larwy tasiemców: Coenwus
serialis - larwa tasiemca Multiceps serialis, Coenwus
cerebralis - Multiceps multiceps i Echinococcus unilocularis -
Echinococcus granulosus. Multiceps serialis (Gervais, 1847)
stwierdzony w Polsce u wilków (żywicielem ostatecznym może
być także pies, lis i inne zwierzęta mięsożerne, wyjątkowo
człowiek). Pasożytuje w jelicie cienkim.

Multiceps multiceps (Leske, 1780) w Polsce rzadko notowany u psa.
Umiejscawia się także w jelicie cienkim.

Echinococcus granulosus (Batsch, 1786) - ekstensywność inwazji
W naszym kraju wynosi 1,5-13,9%.

Źródła zarażenia i patogeneza. Zwierzęta mięsożerne wydalają
z kałem człony tasiemca wypełnione jajami, którymi zaraża się
królik zjadając zanieczyszczoną nimi zielonkę i siano.
W żołądku uwalniają się onkosfery, które aktywnie wnikają do
naczyń krwionośnych i wraz z krwią dostają się do serca
(do dużego krwiobiegu), skąd roznoszone są po całym organizmie.

Przebieg choroby i obraz kliniczny. Larwa C. serialis rozwija się
w tkance łącznej mięśni w ciągu 5 miesięcy, przyjmuje kształt
pęcherza wielkości orzecha włoskiego z wtórnymi pęcherzami
wewnątrz (czasami i na zewnątrz). Larwa C. cerebralis osiedla
się w mózgu i ma kształt pęcherza z wpuklonymi skoleksami.
Natomiast larwa E. unilocularis umiejscawia się zwykle w wątrobie
i innych narządach wewnętrznych.

Objawy kliniczne uzależnione są od rodzaju bąblowca, najczęściej
jednak nie wywołują zauważalnych zmian. O schorzeniu
dowiadujemy się dopiero podczas sekcji lub przy patroszeniu tuszki.
Jedynie C. cerebralis w okresie migracji oraz po osiedleniu się
wskutek ucisku lub uszkodzenia w ośrodkowym układzie nerwowym,
może wywołać silne zaburzenia kończące się zwykle śmiercią
zwierzęcia (Przyjulkowski, 1977).
Leczenie nie opracowane.
Zapobieganie jest podobne jak przy wągrzycy.




Temat: podjąc ryzyko... czy nie ?
Obawiam się, że pytanie jest źle skierowane. Pomocy w Twoim problemie musi
udzielić lekarz mający doświadczenie w leczeniu pacjentów z tru 9toczeń
rumieniowaty układowy), a nie postronne osoby. Pierwsze i zasadnicze pytanie
brzmi jaka to choroba. Istotna jest informacja jaki rodzaj przeciwciał
p/jądrowych stwierdzono u Ciebie (typ świecenia, czy były identyfikowane) i
jaki był ich poziom oraz gdzie je oznaczano? Czy oprócz bólów stawów występują
obrzęki? Czy były inne objawy tru: zmiany skórne, zmiany skórne pojawiające się
pod wpływem słońca, nadżerki w jamie ustnej, zmiany w badaniach krwi
(obniżonone 򓝠 krwinki białe- leukopenia, obniżone płytki krwi�-
trombocytopenia, podwyższony poziom kreatyniny, zmiany w badaniu moczu-
zwłaszcza białkomocz, obecność krwinek czerwonych- erytrocyturia, obecne tzw
wałeczki), zapalenie opłucnej, zapalenie osierdzia, padaczka, zaburzenia
psychiczne? Czy występują inne dolegliwości (np. uczucie suchości w jamie
ustnej, uczucie suchości, piaski w oczach), czy bało zakrzepowe zapalenie żył,
w który miesiącu ciąży były poronienia- czy wykluczono ginekologiczne
przyczyny? Czy stwierdzano zaburzenia w badaniu układu krzepnięcia- wydłużony
APTT zwany czasem kaolinowo-kefalinowym (czas k-k), czy były oznaczane p/ciała
kardiolipinowe, czy może były fałszywie dodatnie odczyny w kierunku kiły
(popularnie WR). Czy chorujesz na inne choroby, zwłaszcza wirusowe zapalenie
wątroby. Dopiero po ustaleniu rozpoznania można wyrokować co do zagrożeń jakie
niesie ciąża (dla Ciebie i płodu). Jeżeli masz ochotę uzyskać kompetentne
informacje to zapraszam do dyskusji na forum lub podaj swój mail to postaram
się pomóc. Problem jest poważny. Pozdrawiam.



Temat: CYTOMEGALIA
Witaj Mamo Anuli
Serdeczne dzięki za PRZYSTĘPNIE przedstawione informacje na temat cytomegalii.
Wiem, że w internecie jest mnóstwo info na ten temat, ściągnęłam kilkanaście
różnych artykułów i publikacji naukowych na ten temat, ale niestety albo były
one dla mnie zbyt ogólne (nie mówiąc precyzyjnie o możliwości zarażenia się w
moim konkretnym przypadku) albo z kolei zbyt naukowe, pełne fachowej (aż nadto)
medycznej nomenklatury, w dodatku po angielsku, co utrudnia dokładne
tłumaczenie.
Efekt jest taki, że wiem już dość sporo na ten temat, ale nurtujące mnie
najbardziej kwestie wciąż pozostają dla mnie niejasne. Nadal na przykład nie
rozróżniam cytomegalii wrodzonej od nabytej-ta przekazana płodowi przez matkę w
czasie ciąży to jest wrodzona czy też nabyta?
U syna koleżanki stwierdzono po porodzie przedłużającą się żółtaczkę,
powiększoną wątrobę, i podwyższony poziom przeciwciał w klasie IgM. Był
leczony, ale żadnych potwornych objawów c. wrodzonej typu: wodogłowie,
małogłowie, głuchota, wada serca, etc. nie było! Pediatra, pomimo nadal
podwyższonego IgM, ocenia rozwój dziecka jako prawidłowy i nie widzi powodów do
zmartwienia, niestety jednak (mieszkamy w małej miejscowości) precyzyjnych i
obszernych informacji na temat tej choroby też nie potrafi udzielić.
A ja martwię się o swoją córeczkę, bo wiem, że w przyszłości będzie kobietą, na
pewno będzie planować potomstwo i co byłoby w przypadku, gdyby się okazało, że
zaraziła się bezobjawową cytomegalią? Nigdy bym sobie tego nie wybaczyła!
Poza tym przeczytałam w chyba wiarygodnej publikacji (Przegląd Pediatryczny),
że źródłem zakażenia jest materiał zanieczyszczony wirusem - mocz, kał, ŚLINA,
pokarm kobiecy,... Nasze dzieciaki bardzo dużo czasu spędzają razem, bawią się
tymi samymi zabawkami, dają sobie buzi, a picie ze wspólnej butelki też się
zdarza Jak więc to właściwie jest - tylko z powietrza czy od drugiej osoby?
Gdybyś wiedziała cos jeszcze MomoAnuli, to byłabym wdzięczna Pozdrawiam




Temat: Whisky na malarię
Ja czytałem ten tekst, jeśli to o ten chodzi:

www.who.int/mediacentre/news/notes/2006/np35/en/index.html i nie ma w
nim żadnych rewelacji, nie jest to jakiś wielki raport ale notatka prasowa z
kongresu finansowanego przez państwa Gatesów.

Pare uwag:

1. Dużo dzieci umiera bo tych dzieci w Afryce jest dużo. Trudno oczekiwać, żeby
chorowali 90latkowie skoro ich nie ma.

2. Nie pamietam już ile kosztowaly te tabletki w Afryce ale wydaje mi sie, ze
byly bardzo tanie i sprzedawane byly na tych samych straganach co wedzone
malpy, sól, czosnek czy ryj krowy...

3. 'ryzyko malarii wystepuje zawsze, wieksze nawet przy braniu Lariamu i
innych, bo nie wykazuje choroby we krwi w poczatkiwym jej stadium.' - to
nieprawda, choruje się tylko wtedy gdy w krwinkach są już te plasmodia i można
je zobaczyc pod mikroskopem. Żaden lariam ich nie ukryje. Te plasmodia jednak
moga schowac sie w watrobie i nie powodowac zadnych objawow klinicznych przez
miesiace. Żaden Lariam nie ma nic do tego.

4. Nie wierze w spisek koncernów i chec wielkiego zarobku na tej malarii. Jej
leczenie jest tanie i te chemikalia proste, a pacjenci to biedota. Jest to
raczej sprawa wysiłku organizacyjnego niż wymyślenia nowych chemikaliów. Nawet
pewnie te mityczne koncerny wolalyby, zeby ci ludzie nie umarli na malarie w
dziecinstwie i mogli w przyszlosci kupowac lekarstwa na arteriosklerozę...

5. Ja wcale nie mowie, że tej melfokiny czy lariamu nigdy nie należy używać,
ale kazdy te sprawe powinien sam sobie rozważyć. W końcu komary mogace
przenosic malarię powszechnie wystepuja w Polsce i jakieś prawdopodobienstwo,
ze jeden z nich przenosi malarie jest, ale nie slyszalem, zeby ktos jadl Lariam
przed wyjazdem na Mazury. Wszystko zależy od tego dokad sie jedzie, co sie tam
zamierza robic, gdzie mieszkac itp. Trzeba pamiętać, że te antymalaryczne
lekarstwa też niosą ze sobą jakieś ryzyko, które w pewnych przypadkach warto
zaakceptować, a w innych nie. W końcu nie chodzimy po mieście w kamizelkach
ratunkowych w obawie, że możemy wpaść do wody. Zapewne bardziej oplaca sie
ryzykowac wpadniecie do wody niż noszenie tej kamizelki wszedzie bo i w
kamizelke mozna sie zaplatac i udusic.

6. Przepraszam, ze pisze tu oczywistości ale wkurza mnie już ta miesiacami
ciagnaca sie dyskusja, w kórej dziewczę jakies opowiada anegdoty o tym, że
pojechalo do Zanzibaru, tam sie przeziebilo, na perwno byla to malaria i Lariam
ja zwalczyl ergo ten Lariam trzeba jesc...

Pozdrawiam




Temat: Cytomegalia
Co to jest cytomegalia _cytat zdrowie.gazeta.pl
Przenosi się drogą kropelkową i powoduje objawy podobne do przeziębienia -
katar, kaszel, czasem powiększenie węzłów chłonnych. Skutkiem cytomegalii może
być również wirusowe zapalenie płuc. Nawet kiedy infekcja mija, wirus pozostaje
w organizmie. Można go wykryć, robiąc testy na obecność przeciwciał na
cytomegalię. Takie testy nie należą do standardowego pakietu badań, jakie
wykonuje się u kobiety w ciąży. Jednak ja zawsze zalecam moim pacjentkom, by
zrobiły je najpierw na początku ciąży, a potem powtarzały co trzy miesiące.
Cytomegalia może bowiem doprowadzić do ciężkich, nawet śmiertelnych uszkodzeń
wątroby, serca i mózgu dziecka.

Jeśli kobieta zachorowała na cytomegalię jeszcze przed zajściem w ciążę, to
niebezpieczeństwo, że wirus zaszkodzi dziecku, jest poniżej 20 proc. Matka
zdążyła już bowiem wytworzyć przeciwciała, które chronią dziecko przed
zarażeniem się wirusem, a jeśli do zarażenia już doszło - przed niszczącym
działaniem choroby.

Cytomegalia bywa niebezpieczna wtedy, gdy do zarażenia dojdzie już w czasie
ciąży, zwłaszcza w jej wczesnym okresie - ryzyko uszkodzeń płodu i poronienia
jest wówczas najwyższe. Lekarz może wówczas namawiać kobietę do przerwania
ciąży. Szanse na urodzenie zdrowego dziecka są większe w tych przypadkach, gdy
do zakażenia doszło po trzecim miesiącu ciąży.

Noworodkom, które urodziły się z cytomegalią, podaje się leki antywirusowe,
które niemal w 100 proc. niszczą wirusa. Na Zachodzie były też udane próby
chronienia dziecka przed uszkodzeniami poprzez podawanie kobiecie leków
antywirusowych jeszcze w czasie ciąży.




Temat: zapalenie kosmowki
Wklejam informacje znalezione w necie. Myślę, że powinnaś sprawdzić poziom
przeciwciał IgM i IgG cytomegalii. Twój opis wydarzeń pokrywa się znacznie z
moimi ostatnimi przeżyciami/spostrzeżeniami. Związek przyczynowo-skutkowy
został potwierdzony przez lekarza.

"Do zakażenia płodu najprawdopodobnie dochodzi podczas wiremii u ciężarnej
(świeże zakażenie) poprzez barierę naczyń włosowatych i przestrzeni
międzykosmkowych. Występują masywne zmiany zapalne kosmków, aż do ich
obumierania, rozwija się również pierwotne zapalenie kosmówki.

Obraz kliniczny

Pierwotna infekcja CMV u zdrowych dorosłych a także u kobiet ciężarnych zwykle
jest bezobjawowa, ale u około 10 % stwierdza się następujące objawy :
podwyższona temperatura ciała, która może utrzymywać się do 30 dni, zmęczenie,
ból głowy, kaszel i ból gardła. Badaniem fizykalnym stwierdza się zapalenie
gardła, powiększenie węzłów chłonnych szyi lub uogólnione, czasami powiększenie
wątroby i śledziony, a także anemię hemolityczną i trombocytopenię.

Infekcja CMV u kobiet ciężarnych

Ciąża nie zmienia przebiegu choroby u ciężarnej, która rozwija się również
bezobjawowo. Infekcja może mieć charakter pierwotny, nawrotowy a także może być
spowodowana innym szczepem wirusa. Uważa się, że ciąża może zwiększać
wrażliwość ciężarnych na zakażenie wirusem oraz na uaktywnienie się postaci
dotychczas nieaktywnych. Zakażenie wirusem cytomegalii jest najczęstszym
czynnikiem infekcji wewnątrzmacicznych wszystkich urodzonych dzieci i dotyczy
to około 2% noworodków. Zakażenie płodu następuje na drodze przenikania wirusa
przez łożysko lub na drodze wstępującej z szyjki macicy przez zachowane błony
płodowe."




Temat: refluks
zgadzam sie z kruffą! Właśnie wróciłam z moim Antkiem z CZD, leżeliśmy na
immunologii i gastrologii. Na oddziale poznałam kilkoro dzieci leczonych przez
kilka lat z astmy (wysokie dawki sterydów i nie tylko) a lekarze zdiagnozowali
refluks pokarmowy (nie będę pisała jakie straszne straty w zdrowiu spowodowało
wielomiesięczne leczenie nie tej co trzeba choroby ((
w kazdym razie - dziecko które ma refluks wcale nie musi ulewać czy wymiotować,
bardzo często przez wiele miesięcy jedynym objawem może być uporczywy kaszel
(zwłaszcza w nocy - ja przy astmie, ale z powodu wiadomo poziomego ułożenia i
cofanie się treści z żołądka, a co za tym idzie, wieczne zapalenie oskrzeli,
zapalenie uszu, często ale niekoniecznie gorszy przyrost masy ciała i wiele
innych ...
mój Antek nie ulewa, ani nie wymiotuje (ma 8 miesięcy), dobrze przybiera na
wadze (chociaż je tylko humanę sojową i nic poza tym ((, lekarze z CZD
stwierdzili u niego astmę (duszności i rtg potwierdził skurcz oskrzeli) a mimo
to lekarz upiera się, ze muszę zrobić ph-metrię, zeby wykluczyć refluks (( 21
grudnia muszę go zacewnikować i siedzieć wiele godzin pod aparaturą ale jakie
mam wyjście? Dziś wiem, ze dobra diagnoza to podstawa. W ciągu ostatnich kilku
miesięcy moje dziecko było 5 razy w szpitalu, za każdym razem z ropnym katarem
(albo zapalenie ucha, albo płuc, albo układu moczowego) i wciąż antybiotyk,
powrót do domu i po dwóch dniach znów to samo. Kompletny bezsens. W koncu
skierowano nas na immunologię do CZD na ewentualne przetoczenia immunoglobulin
(miał bardzo neskie IgG)
Trafił z ropą w nosie (to jego specjalność), kaszlem i dramatyczną skórą po
kolejnej antybiotykoterapii (o toksynie w jelitach nie wspomnę) i co?
chwała Bogu, ze lekarze nie dali mu antybiotyku (bali sie o wątrobę i czekali na
wyniki). Diagnoza była szybka - astma oskrzelowa, wiadomo AZS i tysiące
nosicielstw: pneumokoki, hemofilus influenze, clostridium difficile, e. coli.
Wyszłam z Antekim na sterydach wziewnych i Zaditenie. Bez antybiotyku. Dzisiaj
mija 10 dni od czasu wprowadzenia wziewów: ropy w nosie nie ma, kaszel ustąpił,
mały jak nowonarodzony, czuję, ze wreszcie jesteśmy na dobrej drodze ))
jaska
przepraszam, za gadulstwo ale tak cięzko w polskich szpitalach o dobrą diagnozę ((



Temat: Wieczny kaszel - MYKOPLAZMA PNEUMONIAE!
Wieczny kaszel - MYKOPLAZMA PNEUMONIAE!
Kochane Mamy!!!

Moja 4 letnia córeczka od października, (z tygodniowymi przerwami) wciąż
chorowała: zapalenie krtani, zapalenie tchawicy, zapalenie oskrzeli. I ten
ciągły kaszel: suchy, duszący, napadowy.
Na początku leczona była objawowo bez antybiotyku, jak przy zwykłych
przeziębieniach, gdyż kaszlowi nie towarzyszyła żadna gorączka lub inny
niepokojący objaw. W przerwach między chorobami córka też nie była taka w
100% zdrowa. A to miała chrypkę, a to rano pokasływała, a to chrząkała.

W końcu znajomy lekarz ze szpitala dziecięcego wysłał nas na badania w
kierunku Mykoplazma pneumoniae. I okazało się, że właśnie ten drobnoustrój
jest winowajcą tych częstych infekcji i tego koszmarnego kaszlu.

Lekarz zapytany, dlaczego wysyła nas na badanie na Mykoplazmę a nie na
Chlamydię, odpowiedział, że widzi co dzieje się w szpitalu, i które świństwo
częściej wychodzi podczas badań. Według jego relacji można już śmiało mówić o
wzmożonej zachorowalności na atypowe zapalenie górnych dróg oddechowych
wywołanych przez Mykoplazmę pneumoniae.

Badania robi się z krwi (niestety). Przy wyniku dodatnim potrzebna jest długa
kuracja antybiotykowa (21 dni). Na Mykoplazmę działają tylko antybiotyki z
grupy makrolidów tzn. Klacid, Sumamed. Pozostałe antybiotyki nie działają na
to świństwo.

A oto co o mykoplazmozie znalazłam w Internecie:
wrastawicki.webpark.pl/mykoplazmoza.htm
„M. pneumoniae wywołuje łagodne bezgorączkowe lub gorączkowe schorzenia
górnych dróg oddechowych, śródmiąższowe lub odoskrzelowe zapalenie płuc jak
również objawy ze strony innych układów i narządów. Do najczęściej
opisywanych chorób ze strony górnych dróg oddechowych w przebiegu
mykoplazmozy zaliczyć należy zapalenie gardła, krtani i tchawicy oraz ostre
zapalenie oskrzeli i oskrzelików.(…

Okres inkubacji jest stosunkowo długi i wynosi od 2 - 3 tygodni. Objawy
choroby narastają stopniowo i utrzymują się w przypadkach nie leczonych przez
okres kilku tygodni. Do stałych objawów choroby można zaliczyć jedynie kaszel
i podwyższenie ciepłoty ciała. Kaszel jest początkowo suchy, napadowy,
nasilający się w nocy i powodujący ból głowy. Może on występować w różnym
nasileniu, od łagodnego do ostrego.(…

Towarzyszący kaszlowi ból głowy może być potęgowany przez zapalenie zatok,
które występuje w 2/3 przypadków mykoplazmowego zapalenia płuc.Może wystąpić
również zapalenie ucha środkowego(…

W przebiegu zakażenia wywołanego przez M. pneumoniae obserwowano również
występowanie objawów ostrego zapalenia trzustki i zapalenia wątroby, co
mogłoby w niektórych przypadkach tłumaczyć bóle brzucha, nudności i wymioty
występujące w przebiegu mykoplazmozy.(…

Zapalenienie stawów będące stosunkowo rzadkim powikłaniem mykoplazmozy
występuje zazwyczaj po ustąpieniu objawów chorobowych ze strony układu
oddechowego. Dolegliwości dotyczą głównie dużych stawów, jak : kolanowe,
skokowe, barkowe, łokciowe i nadgarstkowych; najczęściej jednego ze stawów,
rzadziej jest to proces rozsiany. Przebieg schorzenia jest zazwyczaj łagodny
a czas utrzymywania się objawów wynosi od kilku dni do 2 miesięcy. Zapaleniom
stawów towarzyszyć mogą również stany zapalne mięśni. Czasami w przebiegu
mykoplazmozy dojść może do gorączki reumatycznej.(…

To tylko fragmenty. Odsyłam do w/w strony internetowej.
Pozdrawiam - Hanka




Temat: Wynik badania moczu
www.zdrowie.org.pl

Ciężar właściwy
Ciężar właściwy moczu zależy w głównej mierze od ilości wydalonych takich
substancji jak mocznik, sód, potas oraz od ilości wydalonej wody. W zależności
od ilości w/w substancji w organiźmie nerka zagęszcza mocz lub rozcieńcza.
Prawidłowo ciężar właściwy moczu waha się w granicach od 1,016 do 1,022 g/l.

Barwa moczu
Słomkowożółte zabarwienie prawidłowego moczu zależy od obecności barwnika -
urochromu. Zmiana intensywności tego zabarwienia zależy od ilości
wprowadzonych do organizmu płynów ( drogą doustną lub dożylną ). U osoby
odwodnionej mocz będzie miał intensywne pomarańczowe zabarwienie

Przejrzystość moczu
Prawidłowy świeżo oddany mocz jest zwykle przejrzysty i lekko opalizujący. W
moczu przechowywanym w temperaturze pokojowej dochodzi do szybkiego namnażania
się bakterii, co powoduje jego mętnienie.
W zakażeniach bakteryjnych układu moczowego oraz w przypadku obecności
nabłonków mocz od początku ma mętny wygląd.

Odczyn moczu
Prawidłowo odczyn moczu pobranego z pobranej porcji rano jest lekko kwaśny. U
osób spożywających dużo mięsa lub głodzonych odczyn moczu jest bardziej
kwaśny, natomiast u osób stosujących dietę jarską odczyn jest bardziej
zasadowy.

Glukoza w moczu
W moczu osoby zdrowej nie występuje glukoza. W pewnych stanach chorobowych
dochodzi jednak do pojawienia się glukozy w moczu. Najczęściej dzieje się tak
gdy dochodzi do podwyższenia stężenia glukozy w osoczu krwi ponad 180-200
mg/dl ( 10.0-11.1 mmol/l ). Dotyczy to głównie osób z cukrzycą.

Białko
U ludzi zdrowych z moczem wydala się około 100 mg białka na dobę. Są to ilości
nie wykrywane przy pomocy powszechnie stosowanych metod diagnostycznych. W
pewnych sytuacjach może dojść do zwiększonego wydalania białka. Mówimy wtedy o
białkomoczu- białko wydalane w ilości większej od 150 mg/ dobę. Stale
utrzymujący się białkomocz świadczy zwykle o chorobie nerek lub dróg
moczowych. Taki stan zawsze wymaga dokładnej weryfikacji przez lekarza.
Również w warunkach pełnego zdrowia może wystąpić białkomocz. Dzieje się tak
np. po dużym wysiłku fizycznym lub pod wpływem zimna.

Bilirubina
W moczu osoby zdrowej bilirubina nie występuje. W pewnych stanach chorobowych
dochodzi jednak do jej pojawienia w moczu. We krwi bilirubina występuje w
połączeniu z białkami w związku z czym nie ulega przesączaniu w kłębuszkach
nerkowych. Drogą krwi dociera do wątroby, w której ulega przemianom a
następnie jest wydalana z żółcią do przewodu pokarmowego.

Bilirubina może pojawić się w moczu w przypadku wirusowego zapalenia wątroby,
w przypadku istnieniu przeszkody w drogach żółciowych ( np. kamica
przewodowa), w marskości wątroby.

Urobilinogen
W moczu osób zdrowych urobilinogen jest obecny. Jego dobowe wydalanie wynosi
od 0.05 - 4.0 mg / dobę.

Wzrost wydalania urobilinogenu występuje w: zapaleniach wątroby, w
niedokrwistościach hemolitycznych, w toksycznych zapaleniach wąroby, w
marskościach wątroby.

Krwinki białe, czyli leukocyty
W obrazie prawidłowego osadu moczu znajduje się 3 - 5 leukocytów w polu
widzenia (wpw). Odpowiada to około 650000 - 3000000 leukocytów wydalanych na
dobę u zdrowej osoby. Jeżeli w polu widzenia znajduje się więcej niż 10
leukocytów mówimy o leukocyturii, która z reguły wymaga rozszerzenia
diagnostyki.

Krwinki czerwone, czyli erytrocyty
Krwiomocz może towarzyszyć każdej zmianie chorobowej nerek oraz dróg
wyprowadzających mocz. Krwiomocz jest objawem alarmującym, którego w żadnym
wypadku nie można zlekceważyć. Fizjologicznie w moczu osób zdrowych występuje
do 3 erytrocytów w polu widzenia (wpw) oraz do 3 milionów na dobę. Każdy
krwinkomocz przekraczający wartości prawidłowe powinien być poddany wnikliwej
analizie przez lekarza.

Wałeczki
Są to cylindryczne twory zbudowane z białek, elementów komórkowych, oraz
innych). W prawidłowym osadzie moczu mogą się znajdować wałeczki szkliste
wydzielane przez cewki nerkowe. W stanach chorobowych dotyczących nerek oraz
dróg moczowych mogą się pojawiać różne rodzaje wałeczków. U osób np. z
odmiedniczkowym zapaleniem nerek pojawiają się wałeczki leukocytarne. W
przypadku kłębkowego zapalenia nerek w osadzie moczu spotyka się wałeczki z
krwinek czerwonych.




Temat: Cytomegalia
z forum e-mama
Autor eva

Postaram się opisać cytomegalię, niemniej jednak każdy przypadek zazwyczaj jest
inny.
Cytomegalia to rodzaj wirusa, którego w stanie "uśpionym" ma 80% społeczeństwa.
Z tym, ze ludzie dorośli mają przeciwciała i zazwyczaj przechodzą jej atak czymś
w rodzaju przeziębienia. Podobnie to przechodzi przyszła mama, z tym, że Ona sam
sie broni, natomiast dzidziuś jest bezbronny. Cytomegalia zazwyczaj atakuje:
układ nerwowy, wątrobę, śledzionę, wzrok i słuch.
Są dwa rodzaje cytomegali u dziecka: wrodzona (czyli dziecko zaraziło się w
brzuszku) lub nabyta (kiedy dziecko zaraziło się po urodzeniu).
Cytomegalia wrodzona ma prawie w każdym przypadku jakieś konsekwencje, często
objawem jest przedłużająca sie żółtaczka, żłe wyniki krwi maluszka, słaby rozwój
neurologiczny dziecka, dziecko słabo słyszy lub widzi.
Cytomegalia nabyta też ma różne konsekwencje podobne j.w z tym , że zwykle o
mniejszym nasileniu. Zależy kiedy sie zauważy i dowie. Moja mała miała np.
anizokorię czyli jedną źrenicę większa od drugiej i od tego sie zaczęło
poszukiwanie przyczyny. Okazało się, że wykryto w badaniach krwi (w podstawowym
badaniu - płatnym oczywiście) genotyp wirusa w małej ilości. Potem wszystkie
badania w CZD. W naszym przypadku okazało sie ze anizokoria jest i pwenie
będzie, ale nie ma wady wzroku.
W CZD bada sie przede wszystkim czy wiirus znajduje sie we wszystkich płynach w
organizmie dziecka czyli krew, mocz i płyn mózgowo-rdzeniowy. Potem w zalezności
od objawów bada się dalej dziecko pod względem neurologicznym i każdym innym.
Badań jest dużo i zazwyczaj Rodzice bardzo je przeżywają.
Jeśli okazuje się, ze genotyp wirusa znajduje sie w 3 płynach u dziecka wtedy
prawie w każdym przypadku stosuje sie leczenie gancyklowirem. Jeśli nie, to nie
zawsze, czasami dziecko poradzi sobie samo z wirusem (szczególnie jeśli to
cytomegalia nabyta).
Co ważne jeśli dziecko samo pokona wirusa lub zastosuje się leczenie, zmiany
mogą się cofną całkowicie lub częściowo.

Autor AMA

Cytomegalię można złapać dokładnie tak, jak przeziębienie i daje takie dokładnie
takie same objawy. Właśnie brak charakterystycznych objawów powoduję że
cytomegalia jest wykrywana w 90% dopiero po wystąpieniu innych (poważnych)
objawów - dopiero wtedy lekarze dają skierowanie na DOKŁADNE badania !!! Jeśli
macie jakiekolwiek podejrzenia poproście o skierowanie na dodatkowe badanie
krwi. Koszt wykonania prywatnie to 20-40zł. Biorac pod uwagę jak poważne mogą
być następstwa tej choroby to zdecydowanie warto. Wystarczy zrobić IgG i IgM na
cytomegalię.

* Zakażenie cytomegalowirusem jest powszechne - przeciwciała antywirusowe w
krwi występują u około 30-90% ludzi.
* Najczęściej dochodzi do niego na drodze oddechowej, ale również jest to
możliwe przez kontakt płciowy.
* U zdrowych osób infekcja najczęściej przebiega bezobjawowo bądź ogranicza
się do wystąpienia małocharakterystcznych objawów grypopodobnych, którym może
towarzyszyć powiększenie wątroby i śledziony.
* W większości przypadków choroba ma charakter samoograniczający, tzn.
organizm w pełni radzi sobie z zakażeniem. Pomocne może być leczenie objawowe,
np. podawanie leków przeciwgorączkowych.
* Cytomegalowirus może być bardzo groźny dla płodu (gdy doszło do infekcji u
matki) oraz dla osób z upośledzoną odpornością (np. w przebiegu AIDS lub białaczki).



Temat: Ostrzeżenia
(...)Drugi mit, na którym bazuje tzw: nowoczesna
dietetyka, a który również wiąże się z mlekiem i z
mięsem mówi, że do życia potrzeba nam dużych ilości
białka. Tymczasem nasz organizm permanentnie otrzymuje
za dużo białka, które później pracowicie musi usuwać.
My chorujemy z powodu nadmiaru białka. Na rozkładanie
cząsteczek białka, aby go usunąć, tracimy zbyt wiele
energii i zbyt obciążamy tym organizm. Przychodzą do
mnie matki z dziesięciolatkami z objawami braku energii
życiowej. Słodycze, mięso i tylko gotowane - taka jest
ich dieta. Sumując: to, że jakaś substancja obecna jest
w pokarmie, nie znaczy jeszcze, że będzie nam ona
przydatna. Podobnie rzecz się ma z truciznami w
żywności. Zdrowy, nie zatruwany niewłaściwym pokarmem
organizm, z prawidłową florą bakteryjną w jelitach, ma
wiele różnych mechanizmów blokujących przyswajanie
trucizn, a także sposobów na ich wydalanie. Błonnik,
którego jest dużo w surowej diecie, ma wspaniałe
zdolności wiązania trucizn i wyrzucania ich z
organizmu. Zdrowy, dobrze odżywiony organizm nie musi
bać się bakterii, wirusów, pleśni, toksyn. Przychodzą
do mnie pacjenci, z ranami, których sami brzydzą się
dotykać. Kiedyś łapałam wszystkie grypy, anginy, a
teraz mój organizm nie boi się niczego.

Jeśli już musimy smarować chleb to nie kupujmy
margaryn. Najlepiej stosować olej tłoczony na zimno.
Jest on najmniej skażony szkodliwymi dodatkami.
Produkowany w temperaturze nie niszczącej bioelementów
jest najzdrowszy. Natomiast ten tzw.: "normalny"
przetworzony olej jest wielkim wyzwaniem dla naszego
systemu trawiennego, zaśmieca organizm, który nie umie
trawić, zmodyfikowanych przez produkcję, związków
tłuszczowych.

Popularne leki, przepisywane na przeziębienia i grypy,
leczą jedynie objawy tych chorób. Usuwając objawy,
przeszkadzają w ten sposób i zamykają organizmowi
możliwości samoleczenia. Na przykład: większość
popularnych leków zbija temperaturę, a zbijanie nawet
niezbyt wysokiej temperatury powoduje blokowanie
organizmowi możliwości samoleczenia. Nasze komórki
żerne, oczyszczające organizm, są aktywne dopiero w
39,5 stopniach. Jeśli zbijemy temperaturę, wówczas
choroba ciągnie się i ciągnie, bo organizm nie może
wyzbyć się wyprodukowanych toksyn. Gdy używamy leki
przeciw katarowi - popularne krople do nosa, zamykamy
następną drogę oczyszczania się organizmu z toksyn:
poprzez wyrzucanie kataru.

Leczę obecnie pacjentkę, której wycięto migdałki, czyli
zamknięto organizmowi drogę do samoczynnego wydalania
toksyn. Później miała rzut reumatyzmu, czyli odezwały
się te toksyny, które nie miały ujścia, a organizm
gromadził je w stawach. Leczono ją antybiotykami i
sterydami - lekami hormonalnymi. Za dwa lata zjawił się
nowotwór jamy brzusznej - czyli znowu, te toksyny,
którym uniemożliwiano w kolejnych etapach "leczenia"
wydalenie się, powodowały coraz cięższe choroby. Inną
moją pacjentkę, jakiś czas temu, ktoś wyleczył z
trądziku, również antybiotykami i sterydami. A przecież
trądzik to nic innego jak właśnie wyrzucanie przez
organizm toksyn przez skórę. Teraz, pacjentka ta, mimo
młodego wieku, ma nowotwór wątroby. Powtarzam: nasza
medycyna, lecząc na ogół objawy, zamyka drogę
oczyszczania się organizmu z toksyn, dlatego z jednej
choroby popadamy w inną. I jeszcze na dodatek, do głowy
nam nie przyjdzie, aby powiązać razem, często odległe w
czasie choroby. Cieszymy się ze zwycięstwa medycyny nad
daną chorobą, a gdy nadchodzi następna, to od nowa z
pełnym zaufaniem znowu poddajemy się leczeniu. Koło się
toczy.

Dlaczego? Dlatego, że współczesna medycyna ma wiele
aspektów. Między innymi ekonomiczny."

ewahankiewicz.w.interia.pl/
Mam nadzieję, że trochę już Ci się rozjaśniło w głowie
Lechu i nie będziesz już wpadał w panikę słysząc słowo
weganizm.



Temat: skutecznosc leczenia biologicznego
Łukaszu, prawdopodobnie chorujesz dłużej niż 2 m-ce, bo "prawdopodobnie"
pierwsze objawy zlekceważyłeś,gdyż ból był przemijający i niezbyt
uporczywy(pobolewanie).Ja choruję 17 lat, a dokładnie nie wiem,bo bolało mnie to
i tamto,ale "miało mi przejść".Jest ponad 260 rodzajów chorób reumatycznych,a ja
uważam,że tyle rodzajów,ilu ludzi chorujących na reumatyzm.Od początku jestem na
NLPZ od tabl.25 mg diclofenaku x 2 dziennie plus 2xdziennie Meloxicam w równie
małych dawkach."Pomogło"po tygodniu brania tych tabletek,czyli po osiągnięciu
odpowiedniego poziomu w organizmie.Brałam też raz na 1,5-2,5 roku 1 maleńki
zastrzyk 1 ml Diprophos.Raz tylko byłam 14 lat temu na leczeniu szpitalnym i
wtedy po raz pierwszy zastosowano ten Diprophos.W sumie przez cały okres choroby
wzięłam nie więcej jak 10 iniekcji.Dzięki lekarzom za uświadomienie mnie,że
choroba ta jest nieuleczalna,że zostawia "ślady",że trzeba nauczyć się z nią żyć
i zaakceptować ją w swoim życiu.Bardzo popieram Toman13! Najpierw trzeba
eliminować przypuszczalne przyczyny choroby, a dopiero potem ból.Choroba jest
nieuleczalna i nie dajcie się nikomu zwodzić.Leczyć "końskimi dawkami"początek
choroby to nie sztuka!Sterydy stawiają na nogi prawie umarłego,ale jemu niewiele
już mogą zaszkodzić, a Wam młodzi?Zastanówcie się.Zwłaszcza lekarze powinni
leczyć b.rozważnie,a nie sztampowo,bo lek nie zaszkodzi im
na:żołądek,nerki,wątrobę,płuca itd.,tylko tej biednej osobie,co nieraz brzytwy
się chwyta.A więc,więcej delikatnego masażu, ciepła, spokoju,miłości w życiu,
braku stresu,odpoczynku w ciepłym łóżku,odpowiedniej diety i mniej "na siłę"
leków, rehabilitacji i wszystkiego
magnetycznego,elektrycznego,chemicznego,biologicznego itd.To nie są jeszcze
przebadane do końca leki i sposoby leczenia.To są programy badawcze.Czy każdy
pacjent o tym wie,zanim coś podpisze? Tu nie ma nic na pstryk. Człowiek może
wiele,ale Pana Boga nie poprawi,ani natury.A natura to są siły obronne
organizmu,i immunologia to wielki dar dla każdego organizmu.Z tym nie ma zabawy
z ciuciubabkę.Tego nie można niszczyć bezkarnie.Powiecie przeszczepy.Tak,tam
konieczność,ale nie przy RZS.Przy RZS współistnieją inne choroby:kamice
nerek,woreczka żółciowego, choroby tarczycy, nadciśnienie tętnicze i inne.Do
każdej batalii potrzebna jest odpowiednia broń, bo do muchy nie strzela się z
dubeltówki.To są sprawy dyskusyjne,ale nie można testować leków na
ludziach,którzy są nieświadomi swojej roli i swej przyszłości.Nie mogę wprost
powiedzieć ani na TAK, ani na nie, bo to powinien każdy sam przeanalizować i
mieć wiedzę na temat tej bardzo poważnej choroby.Dieta to nie są śmichy-chichy
moi współchorzy.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.




Strona 2 z 3 • Wyszukano 130 postów • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka